Zdzisław Maklakiewicz. Powstanie Warszawskie, alkohol i tajemnicza śmierć

2020-08-01 6:00 Maciej Gąsiorowski
Zdzisław Maklakiewicz
Autor: Eastnews Zdzisław Maklakiewicz brał udział w Powstaniu Warszawskim

Zdzisław Maklakiewicz (+50 l.) prowadził niezwykle barwne życie. Opowiadane przez aktora anegdoty bawią do dziś. Słynny "Maklak" nie był jednak szczęśliwy w życiu prywatnym. Spore piętno wywarło na nim Powstanie Warszawskie, w którym walczył jako 17-latek. Z okazji 76. rocznicy wybuchu Powstania, przypominany w "(Nie)zapomnianych" sylwetkę tego wspaniałego aktora.

Powstanie Warszawskie

Podczas II wojny światowej z okupantem walczyło wielu znanych Polaków, którzy po odzyskaniu niepodległości zostali aktorami. Wśród powstańców byli m.in.: Alina Janowska (+94 l.), Irena Kwiatkowska (+98 l.), Danuta Szaflarska (+102 l.), Małgorzata Lorentowicz (+78 l.), Zenon Wiktorczyk (+78 l.), Leszek Herdegen (+50 l.), Henryk Hunko (+61 l.), Andrzej Łapicki (+88 l.), Tadeusz Fijewski (+67 l.), Adam Pawlikowski (+50 l.), czy też Mieczysław Loretz-Milewski (+80 l.). W Powstaniu Warszawskim udział brał także Zdzisław Maklakiewicz (+50 l.) ps. "Hanzen". Popularny "Maklak" walczył w batalionie "Kiliński" w III plutonie 7. kompanii motorowej "Iskra". Po trafieniu do niewoli trafił do Stalagu XVIII C Markt-Pongau w Reinsbach. Po wojnie aktor wysnuł teorię "dwóch bram". - Trzeciego dnia powstania idę z kumplem ulicą, a tu nagle jak nie trzaśnie bomba. Prysnęliśmy do dwóch bram, w dwie różne strony. Dziś kumpel jest wiceministrem, a ja drugorzędnym aktorem. I to dlatego, że ja wpadłem do bramy z kobietami i dziećmi, a kumpel do tej, w której stali chłopcy z Armii Ludowej - żartował po latach Maklakiewicz.

Bliźniacy, trzej bracia, małżeństwa. Groby młodych powstańców. (Nie)zapomniani WIDEO

Duet z Himilsbachem

Aktor karierę filmową rozpoczął pod koniec lat 50. Zagrał w tak znanych produkcjach jak: "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Prawo i pięść", "Stawka większa niż życie", "Jak rozpętałem II wojnę światową", "Wakacje z duchami", "Przyjęcie na dziesięć osób plus trzy", "Czterdziestolatek", Brunet wieczorową porą", czy "Zaklęte rewiry". Dopiero współpraca z Janem Himilsbachem (+57 l.), zrobiła z niego prawdziwego gwiazdora PRL. Duet wystąpił w takich filmach jak: "Rejs", "Wniebowzięci", czy "Jak to się robi". Zdzisław Maklakiewicz pochodził z rodziny inteligenckiej, znanych kompozytorów. Jednak z powodu występowania z niezawodowym aktorem, był traktowany często jako naturszczyk, a nie jak wykształcony artysta.
Nie było tajemnicą, że "Maklak" był uzależniony od alkoholu. Częstym świadkiem jego pijackich ekscesów była żona Renata Firek oraz ich córka Marta, która po latch napisała książkę "Maklak. Oczami córki". - Ojciec zagrał ponad sto ról, był idolem dla wielu osób, ale role męża i ojca zagrał źle. Bimbał sobie ze wszystkiego (...) ojciec zazwyczaj był pijany. Ludzie kochali Maklakiewicza, widzieli w nim wspaniałego aktora o nieprzeciętnej osobowości, który sypał dowcipami. A ja chciałam opowiedzieć o swoich uczuciach. Ta książka jest dla mnie formą terapii, w którymś momencie pomyślałam sobie, że może warto mu wybaczyć - powiedziała Maklakiewicz w jednym z wywiadów.

Mistrz anegdot

Jedną z najsłynniejszych opowieści Zdzisława Maklakiewicza, jest ta, jaką miał opowiedzieć swojej matce, Czesławie, która pytała go o pracę w teatrze. - Pyta mnie mamusia: „Zdzisiu, a co wy w tym teatrze właściwie robicie?” To ja tłumaczę mamusi: „Mamusiu! Przychodzimy rano na 10.00, od razu piwo, a o 12.00 na przerwie wódka, rozbieramy się do golasa i orgie, pijaństwo – tak do szóstej, potem trzeźwiejemy, gramy przedstawienie do 22.00, znowu wszyscy do golasa, wóda i seks zbiorowy, panie z panami, potem panie z paniami, panowie z panami i wszyscy razem, i wóda do rana, potem do domu, prysznic i na 10.00 na próbę… piwo o 12.00, wóda, do golasa i seks…” Mama (przerażona): „Zdzisiu! Dziecko drogie! I tak przez cały tydzień?” A ja: „Nie, no co też mama – w poniedziałek mamy wolne”. Z mamą rozmawiał także na temat rozwodu z żoną. - Rozumiesz mnie, źle mieszkam. Z jednej strony Kameralna, z drugiej Delikatesy. I budzę się rano, nie wiem, czy wiesz, o co mnie chodzi, strasznie mi się pić chce. Kameralna jeszcze nieczynna, idę, patrzę: Delikatesy. Ludzie stoją, myślę tak: stanę na chybił trafił, stoję, stoję. Kupują pomarańcze, ja też kupiłem. Pić mi się chce jak cholera. Wracam do domu i mówię do żony: „Żono, uważaj. Mam trzy pomarańcze. Nie wiem, czy wiesz, o co mnie chodzi. Jedna dla Ciebie, jedna dla mnie, jedna dla dzidziusia.” A żona do mnie: „Nie wiem, jak ty, Zdziesieńku, ale swoją pomarańczę sceduję na dziecko.” Potworne, ale co było robić, ja też sceduję. Pić mi się chce do stu diabłów. Wracam do sklepu. Kupuję sześć pomarańczy. Wracam i mówię do żony: „Uważaj, żono, mam sześć pomarańczy, dwie dla Ciebie, dwie dla dzidziusia i dwie dla mnie.” A żona na to: „No wiesz, Zdzisiu, ja swoje sceduję na dziecko.” To się rozwiodłem. Co ja, kurwa, w sraczu będę pomarańcze wchrzaniał?"

Tajemnicza śmierć

Karierę Maklakiewicza przerwała tragiczna śmierć, na temat której narosło wiele legend. Jedna z nich jest przerażająca. Pijany "Maklak" miał zostać pobity przez milicjantów przed Hotelem Europejskim w Warszawie. Inna mówi natomiast o pomyłce lekarza z karetki pogotowia, którty podał glukozę aktorowi choremu na cukrzycę. Kilka tygodni po śmierci Maklakiewicza, miał premierę odcinek serialu "Polskie drogi" (Lekcja poloneza) z jego udziałem. Wcielił się tam w prof. Karola Marię "Lulusia" Fabiankiewicz, nauczyciel tańca. Dla wielu krytyków było to jego pożegnanie z aktorstwem i zarazem najwybitniejsza kreacja.

Grób na Starych Powązkach

Zdzisław Maklakiewicz został pochowany w grobowcu rodzinnym na najstarszej warszawskiej nekropolii. Tablicę nagrobną osobiście wykonał jego przyjaciel Jan Himilsbach, który z zawodu był kamieniarzem. Gwiazdor "Rejsu" kilka dni po pogrzebie zadzwonił do matki Maklakiewicza. Jego rozmowa stała się kultowa. - Jest Zdzisiek? - Ależ panie Janku, przecież umarł! Był pan przecież na pogrzebie... - Wiem, kurwa... ale nie mogę się z tym pogodzić...

Grób Zdzisława Maklakiewicza. Niezapomniani

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze