Zenek Martyniuk wspomina początki swojej kariery: Płacili mu wódką za występy!

2020-02-15 4:31 PAM
Zenek Martyniuk - krytykują go, bo mu zazdroszczą
Autor: Akpa Zenek Martyniuk - krytykują go, bo mu zazdroszczą

Zenek Martyniuk (51 l.) dziś za występy kasuje krocie, ale na początku kariery nie było tak kolorowo. Występował za marne wynagrodzenie, nierzadko też za koncerty zespołowi płacono wódką, co zobrazowano w filmie „Zenek” inspirowanym życiem króla disco polo. Dla młodego muzyka przed laty bardziej od pieniędzy liczyło się jednak, że śpiewa, a ludzie pod sceną dobrze się bawią.

Jedna ze scen filmu „Zenek” pokazuje, jak młodzi muzycy grają na weselu za kilka skrzynek wódki. Okazuje się, że Zenek w młodości przyjmował zapłaty również w towarze. Dziś za koncert zespołu Akcent trzeba zapłacić między 25 a 35 tys. złotych. Kiedyś Zenek mógł o takich pieniądzach tylko pomarzyć.

– Dość często się zdarzało w latach 80. czy 90., że organizatorzy, zwłaszcza wiejskich zabaw i potańcówek, jako wynagrodzenie proponowali muzykom alkohol. Przyznaję, że nieraz płacono nam w towarze, który później trzeba było spieniężyć. Nie przepadałem wtedy za alkoholem. Coś tam się wypiło, ale uprawiałem sporty i starałem się raczej zdrowo żyć. Nieważne było dla mnie, czym płacili, liczyło się, że chcą, żebym śpiewał – wspomina w rozmowie z „Super Expressem” artysta.

Martyniuk zdradza nam, że zarobione pieniądze przeznaczał na ubrania, które wówczas kupowało się za dolary.

– Musiałem zagrać kilka imprez, żeby kupić sobie coś w Peweksie. Pamiętam, że kiedyś sprawiłem sobie wymarzone kąpielówki, które skradziono mi w bursie, gdzie mieszkałem, jak chodziłem do liceum – opowiada król disco polo.

Najnowsze