Zmiany w "Pierwszej miłości". Michał Malinowski rzuca wszystko i rusza w świat

2019-09-13 5:18 Dawid Grądkowski
Pierwsza miłość po wakacjach 2019. Paweł (Michał Malinowski), Melka (Ewa Jakubowicz)
Autor: ATM Grupa Gosia Stasiewicz Pierwsza miłość po wakacjach 2019. Paweł (Michał Malinowski), Melka (Ewa Jakubowicz)

To wiadomość, która z pewnością złamie niejedno serce. Michał Malinowski (29 l.) postanowił rzucić aktorstwo i wyjechać z Polski. Kilka dni temu zakończył zdjęcia do produkcji ze swoim udziałem - seriali "Pierwsza miłość" i "Na Wspólnej"? Co teraz będzie robił w życiu? O tym opowiedział w rozmowie z „Super Expressem”.

„SE”: – Skąd pomysł, by rzucić wszystko i wyruszyć w świat?

MM: – Po prostu przyszedł czas, żeby zmierzyć się z czymś nowym, żeby dalej się rozwijać, żeby iść przed siebie. To była bardzo trudna decyzja. Nie jest łatwo z dnia na dzień rzucić to wszystko, fajną pracę, którą lubiłem, która dawała mi poczucie bezpieczeństwa, ale właśnie poczucie bezpieczeństwa – czasami trzeba się od tego odciąć, by móc się dalej rozwijać.

– Wspominałeś kiedyś podczas jednego z naszych wywiadów, że lubisz wychodzić poza strefę komfortu. To także jeden z powodów twojej decyzji?

– Nie cierpię strefy komfortu, a jakoś mi się za bardzo rozszerzyła, więc pora wyskoczyć poza nią. Zawsze z tyłu głowy miałem myśl, że jest świat i rzeczy, które czekają, i nie ma co z tego rezygnować.

– Definitywnie porzucasz aktorstwo?

– W życiu nic nie jest definitywnie, z tego co zauważyłem. Definitywnie to jakbym zrobił sobie krzywdę. Natomiast póki co wyjeżdżam, opuszczam Polskę, ale to jeszcze nie koniec, bo w zanadrzu jest film, więc tak łatwo się mnie nie pozbędziecie.

– Czyli pojawisz się pod koniec listopada na premierze „Jak poślubić milionera”?

– Tak, chciałbym. Zaplanowałem swoją podróż tak, by móc wrócić do Polski na premierę.

– Jaki więc masz plan na podróż? Gdzie się wybierasz?

– Mam bardzo konkretny plan, ale nie mogę nic powiedzieć. Jeżeli coś jest dla mnie trudne, a to akurat jest, to jakbym zaczął o tym mówić, to bym się zdemotywował. To nie jest kwestia tego, że nie mówię o tym publicznie, ja tego nikomu nie mówię.

– Nie jest ci przykro zostawić to wszystko – plan, aktorów, z którymi się zaprzyjaźniłeś?

– Oczywiście, że jest. Będzie mi brakowało planu, ludzi. Każda z ról była dla mnie sporym wyzwaniem. Norbert się zmieniał, Paweł się zmieniał, więc ja cały czas musiałem na to reagować. Dużo się uczyłem, ale przyszła pora nauczyć się nowych rzeczy.

Najnowsze