Zniknął na 20 lat, by powrócić w wielkim stylu. Życie Henryka Gołębiewskiego to historia jak z filmu!

2020-05-22 12:14 AHN
Lombard. Życie pod zastaw - Henryk Gołębiewski
Autor: AKPA Lombard. Życie pod zastaw - Henryk Gołębiewski

Dziecięcej gwieździe lat 70., Henrykowi Gołębiewskiemu, wróżono wielką karierę. Życie napisało jednak dla niego inny scenariusz – na szczęście z happy endem.

W tym roku aktor świętuje 50-lecie swojej pracy, przyznaje jednak, że o sławę nigdy nie zabiegał. Swój debiut przed kamerą pół wieku temu stanął przed kamerą zawdzięcza sąsiadowi, Januszowi Nasfeterowi, jednego z najlepszych twórców kina młodzieżowego tamtych lat. To on zwrócił uwagę na rozrabiającego wówczas na mokotowskim podwórku 13-letniego Henryka, angażując go w filmie „Abel, twój brat”, a jego potencjał szybko został dostrzeżony.

Henryk Gołębiewski. Najlepsze dopiero przed nim
Autor: Materiały prasowe Podróż za jeden uśmiech

Role w serialach „Wakacje z duchami”, „Podróż za jeden uśmiech" czy „Stawiam na Tolka Banana” uczyniły z niego idola PRL-owskiej młodzieży. Przepowiadano mu wielką karierę, on sam jednak przyznaje, że traktował wówczas pracę na planie wyłącznie jako przygodę. W 1977 r. pojawił się na ekranie po raz ostatni, by następnie zniknąć na całe 20 lat.

Kres karierze filmowej położyła służba wojskowa, a Henryk nie zabiegał o nowe role. Zamiast tego zaczął kształcić się zawodzie ślusarza i imać różnych zajęć. O jego dalszych losach zaczęło krążyć wiele pogłosek. Mówiono o kłopotach z alkoholem, hazardem, a wreszcie bezrobociu. On sam jednak zapewnia, że choć – jak mówi - „miewał chwile słabości”, zawsze wychodził z nich obronną ręką, choć życie go nie oszczędzało. W krótkim czasie tracił matkę, ojca, dwóch braci śmierć, oraz ukochaną, z którą spędzili razem 18 lat – Mirę.

Filip Łobodziński i Henryk Gołębiewski
Autor: akpa Filip Łobodziński i Henryk Gołębiewski to pierwsze dziecięce gwiazdy polskiej kinematografii

Po 20 latach film się jednak o niego znów upomniał. Przypadkowe spotkanie z producentem Jerzym Gudejką zaowocowało rolą w „Bożej podszewce”, ale dopiero poruszająca rola w filmie „Edi” sprawiła, że w 2002 r. o Henryku Gołębiewskim znów stało się głośno, a kolejnych propozycji zaczęło się pojawiać coraz więcej, choć nigdy nie porzucił swojego drugiego zawodu, do dziś łącząc aktorstwo z pracą budowlańca.

Nowy rozdział w życiu przyniósł też nową miłość. Razem z Marzeną Matusik wspólnie wychowują 12-letnią Różę. To właśnie córka była dla niego największą motywacją w walce z nowotworem, który zdiagnozowano u niego kilka lat temu. Tę walkę również wygrał. Dziś 63-letni aktor, którego aktualnie możemy oglądać w serialu „Lombard. Życie pod zastaw”, na pytania o największe osiągnięcia z optymizmem odpowiada: „A czego ja dokonałem? Ja dopiero dokonam”.

Emisja w TV:

Wakacje z duchami
poniedziałek 16.55 TVP Kultura


Podróż za jeden uśmiech

czwartek 10.55 POLSAT Film

Najnowsze