Adrian Zandberg o sytuacji w strefie Gazy i prawach człowieka: Gaza, albo wiarygodność. "Razem!!!"

2021-05-15 6:30 Adrian Zandberg
Adrian Zandberg
Autor: EAST NEWS Adrian Zandberg

Mimo, że świat skupia się na pandemii koronawirusa. Wokoło aż roi się od poważnych problemów i konfliktów zbrojnych. Przykładem na poparcie tej tezy niewątpliwie jest konflikt na linii Izrael-Palestyna. Potężny atak na strefę Gazy nie przeszedł bez echa. W sieci można znaleźć przerażające nagrania. O tym, co dokładnie dzieje się w tej sprawie pisze Adrian Zandberg w swojej cotygodniowej rubryce "Razem!". Zgadzacie się z posłem? Zostawcie komentarz pod tekstem.

Adrian Zandberg reprezentując rodzimą lewicę dostrzega poważny problem, który dotknął strefę Gazy. Nie pierwszy zresztą raz. Na łamach se.pl polityk dzieli się swoją opinią na temat.

Znów płonie Gaza. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak niewielki to obszar. Gdyby przenieść go do Warszawy, nie zająłby nawet całej powierzchni stolicy. Mieszkają tam 2 miliony ludzi, w tym prawie milion dzieci. Jeśli zrzuca się bomby na tak mały, tak gęsto zaludniony kawałek ziemi, wiadomo, że ludzie będą ginąć. Przypadkowi ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z Hamasem. Wiadomo, że będą ginąć dzieci. W ciągu ostatnich czterech dni zginęło ich 27. Oglądamy na żywo masakrę cywilnej ludności, która nie ma gdzie uciekać. Z wypowiedzi polityków izraelskiej prawicy wynika, ta masakra będzie trwać, dopóki za murami Gazy nie nastanie "całkowita cisza". Co to oznacza, lepiej sobie nie wyobrażać.

Społeczność międzynarodowa patrzy na Gazę w milczeniu i mówi - “to skomplikowane”. Polska milczy. Amerykańska administracja twierdzi, że "Izrael ma prawo się bronić". Tylko nieliczni, jak Bernie Sanders, mają odwagę powiedzieć prawdę: za rozpalenie po raz kolejny tego konfliktu odpowiedzialność ponosi izraelska skrajna prawica.

Ci, którzy zwykle wzywają do sankcji, teraz odwracają wzrok. Odwracali go także wtedy, gdy Gazę wykluczono z programu szczepień, także wtedy, kiedy palestyńskich rolników odcinano od źródeł wody pitnej. Tak jest wygodniej. Nawet jeśli, jak słusznie zauważyła kongresmenka Alexandria Occasio Cortez, oznacza to w praktyce odmawianie ofiarom izraelskich rakiet człowieczeństwa.

Skutki tej polityki dla regionu są koszmarne. Bezradność Palestyńczyków wobec systemowej przemocy to paliwo dla religijnych fanatyków i skrajnie prawicowych organizacji terrorystycznych. W Gazie wyrasta kolejne pokolenie ludzi odciętych od świata, kultury i edukacji. Izrael staje się z roku na rok państwem coraz bardziej prawicowym, coraz bardziej zmilitaryzowanym. Izraelska lewica i ruchy działające na rzecz praw człowieka bez oparcia w społeczności międzynarodowej słabną.

Prawa człowieka to nie jest pusty frazes, który można trzymać na zakurzonej półce i wyciągać tylko wtedy, kiedy akurat jest przydatny w polityce międzynarodowej. Albo inaczej - jeśli tak się je traktuje, nikt nie traktuje tego argumentu poważnie. Bo co będą znaczyć w przyszłości słowa potępienia wobec krajów, łamiących prawa człowieka, uderzających w ludność cywilną? Każdy autokrata będzie mógł z uśmiechem przypomnieć milczenie Zachodu w sprawie Gazy. Milcząc, my wszyscy odbieramy sami sobie wiarygodność.

Super Raport 14.05 (Goście: Krzysztof Śmiszek - Nowa Lewica, gen. Grzegorz Gielerak - dyrektor WIM) Sedno Sprawy: Piotr Zgorzelski
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze