Borys Budka: Wszyscy mamy podwójne obywatelstwo: polskie i unijne

2017-08-30 4:00 Rozmawiał Mirosław Skowron
BORYS BUDKA
Autor: Marcin Gadomski BORYS BUDKA

Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, Borys Budka, w rozmowie z Mirosławem Skowronem.

"Super Express": - Senatorom Platformy Misiołkowi i Piechocie ze Śląska nie spodobał się pański wywiad w niemieckim "Die Zeit".

Borys Budka: - Pewne sformułowania w tym wywiadzie prostowała już sama redakcja "Die Zeit".

- To prawda. Stwierdzenie, że UE powinna postawić Polsce ultimatum jednak pozostało. I senatorowie PO napisali, że "niedopuszczalne jest angażowanie jakichkolwiek sił zewnętrznych do wewnętrznej walki politycznej" w Polsce.

- Bardzo bym chciał, żeby tego typu sprawy były wyjaśniane tak, jak to się dzieje w dojrzałych organizacjach. Chciałbym, żeby senatorowie PO z tego samego regionu nie powielali nieprawdy z nieprzychylnych nam mediów. Chciałbym, żeby spotkali się ze mną i wyjaśnili wątpliwości. Gdy przeczytałem to oświadczenie, miałem wrażenie, że podpisali je senatorowie PiS, a nie Platformy!

- Powinna spotkać ich za to jakaś kara?!

- Nie chcę medialnie dyskutować z kolegami. Tego typu zastrzeżenia powinno się wyjaśniać w gronie wewnętrznym. Taka ostentacja wpisuje się w ataki naszych przeciwników politycznych.

- Pańscy koledzy z PO napisali, że : "Polak, poseł RP, wiceprzewodniczący największej partii opozycyjnej" nie powinien "domagać się w prasie zagranicznej od Unii Europejskiej i państw ją tworzących podejmowania działań restrykcyjnych wobec naszej Ojczyzny".

- Zasada praworządności jest taka sama dla wszystkich krajów UE. Udawanie, że upolitycznienie sądów to wewnętrzna sprawa Polski, jest grą przeciwko własnym obywatelom! Wszyscy mamy podwójne obywatelstwo! Jesteśmy obywatelami Polski, ale i Unii Europejskiej. I Unia ma obowiązek dopominać się o prawa Polaków zawsze, gdy łamane są te podstawowe zasady. W wywiadzie wyraźnie podkreśliłem też, że jestem przeciwko sankcjom.

- Rozmawiał pan z obydwoma senatorami, którzy pana krytykują?

- Po powrocie z urlopu na pewno się spotkamy i będę chciał poznać ich zastrzeżenia, ale w sposób dojrzały, a nie biegając po mediach. Być może niewiedza panów senatorów co do wagi zmian proponowanych w wymiarze sprawiedliwości przez PiS wzięła się z tego, że obaj nie uczestniczyli w Senacie, zarówno w debacie, jak i w głosowaniach na ten temat.

- Ja odebrałem ten apel trochę jako krytykę, albo zmęczenie bycia "opozycją totalną". Z tą totalnością nie poszliście za daleko?

- PiS udało się niestety okłamać opinię publiczną, że w tych trzech ustawach była jakakolwiek reforma. Reforma to przyspieszenie procesu, lepsza ochrona prawna i większe uprawnienia dla pokrzywdzonych. Czy tam to było? Nie!

- W odpowiedzi przedstawiliście w Sejmie propozycję zmian w kodeksie karnym. Ogłosiliście do 5 lat więzienia dla posłów, którzy głosowali za ustawami Ziobry i do 3 lat więzienia dla sędziów, którzy obejmą stanowiska. Kiedy to usłyszałem, zacząłem się zastanawiać, czy wasz przyszły "faszyzm" nie będzie znacznie gorszy od obecnego...

- Chcieliśmy pokazać, że nie można bezkarnie upolityczniać polskiego wymiaru sprawiedliwości. Mamy obecnie apel środowisk sędziowskich o to, by nie dać się wciągać w polityczną grę wymiarem sprawiedliwości!

- 5 lat więzienia dla posłów za głosowanie?! 3 lata dla sędziów?!

- Chcieliśmy obrazowo uświadomić ludziom, że za wpisywanie się w niekonstytucyjne działania coś powinno grozić.

ZOBACZ: Beata Szydło głosowała za uchyleniem sankcji za niepłacenie podatków

PRZECZYTAJ: Rozłam w partii Schetyny? Senatorowie PO krytykują posła Budkę

POLECAMY: Wałęsa chce pójść na WOJNĘ z "Solidarnością"?

Najnowsze