Była przewodnicząca ZZPL PLL LOT dla SE: LOT jest ponaciągany jak guma w majtkach

2018-10-25 13:00 Sandra Skibniewska
Strajk Lot 18.10.2018 - loty odwołane czy nie? [LISTA]
Autor: JACEK DOMINSKI/REPORTER Strajk Lot

Za PO można było przynajmniej wyrazić jakąś krytykę. Za rządów PiS można mówić dobrze albo wcale. Procesy sądowe za rządów PO były jednak przyjemnością w porównaniu z tym, czego doświadczyłam za rządów PiS. Z MSWiA otrzymałam niedawno informację, że… byłam inwigilowana przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego! - powiedziała dziennikarzowi Super Expressu Joanna Modzelewska, prawnik, była przewodnicząca i pełnomocnik ZZPL PLL LOT SA.

„Super Express”: – W kolejnym dniu strajku w LOT prezes Rafał Milczarski klęknął przed Moniką Żelazik, wyrzuconą szefową związku, i pocałował ją w rękę. Wcześniej zrobiła to jednak ona. O co chodzi?
Joanna Modzelewska: – Zapewne o to, że prezes udostępnił osobom strajkującym dostęp do toalet i pani Żelazik wyraziła tak swoją wdzięczność. On zrobił to samo, choć nie wiem, jaka była jego intencja.
Była pani pełnomocnikiem i szefową związków zawodowych w LOT. Jak pani ocenia działalność obecnego prezesa?
– Według mojej wiedzy prezes Milczarski nie miał do tej pory żadnego doświadczenia w kierowaniu tak wielką firmą jak LOT. Nigdy wcześniej nie pracował w lotnictwie. Trudno mi oceniać jego kompetencje pozytywnie.
Prezes wprowadził powszechne podpisywanie umów z pracownikami prowadzącymi działalność gospodarczą. Związkowcy chcą zatrudnienia na umowie o pracę. Dlaczego wysokie pensje, ale na innych umowach im nie odpowiadają?
– System samozatrudnienia w branży lotniczej jest bardzo ryzykowną formą. Stewardessa, steward i pilot muszą dbać o bezpieczeństwo lotu. W związku z tym nie mogą być zestresowani, muszą być wypoczęci, spokojni o byt. A to daje pewność zatrudnienia, umowa o pracę.
Często słychać jednak opinie, że pilot w LOT zarabia kokosy… To powinno dawać spokój.
– To nieprawda. Według mojej wiedzy obecne stawki oscylują wokół 15 tys. zł. To duża kwota, ale kiedy byłam w LOT, piloci zarabiali ok. 24 tys zł.
Wygląda na to, że prezes LOT nie obawia się masowych odejść pilotów.
– Za granicą, w liniach z tanimi lotami pilot może zarobić ok. 40 tys. zł miesięcznie w przeliczeniu na złotówki. Międzynarodowy rynek oferuje polskim pilotom lepsze stawki niż te, które może uzyskać w LOT. Emirates proponują 80 tys zł. Chińskie linie, chłonąc naszych pilotów jak gąbka, dają ok. 100 tys. zł miesięcznie. Przy lepszym komforcie pracy – po miesiącu lotów pilot ma miesiąc wolnego.
LOT cierpi na niedobór pracowników?
– Nie ma załóg zapasowych, wszystko jest ponaciągane jak guma w majtkach, która pęka. W normalnej firmie lotniczej załogi nie są na zakładkę, tak jak tu.
Pan Milczarski złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu nękania przez związki zawodowe pracowników, którzy chcą pracować. To samo, ale o prezesie, mówi druga strona. Kto kogo zastrasza?
– Za rządów Platformy LOT złożył przeciwko mnie prywatny akt oskarżenia. W mediach mówiono, że mam sprawę karną o zniesławienie. Jednak LOT przegrał ze mną tę sprawę. Mówienie, że „związki nękają” to nadużycie. Zawiadomienie do prokuratury jest PR-owską zagrywką.
Podczas odwiedzin prezesa w hali u protestujących słychać było głosy ludzi, którzy krzyczeli „chcemy pracować”. Pracownicy LOT są podzieleni?
– Nikt nie sprawdził, czy ci ludzie byli w rzeczywistości pracownikami LOT.
Obecny szef LOT został mianowany przez PiS. Poprzedni przez PO. Jakie widzi pani różnice?
– Z bólem serca przyznam, że nie ma różnicy. Czy PO, czy PiS, nic się nie zmienia. W pewnym sensie jest nawet gorzej. Za PO można było przynajmniej wyrazić jakąś krytykę. Za rządów PiS można mówić dobrze albo wcale. Procesy sądowe za rządów PO były jednak przyjemnością w porównaniu z tym, czego doświadczyłam za rządów PiS. Z MSWiA otrzymałam niedawno informację, że… byłam inwigilowana przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego!

Prezes lot odwołany
Autor: Marcin Gadomski
Najnowsze