Cezary Kaźmierczak o tarczy antykryzysowej: Pakiet wydaje się rozsądny

2020-04-01 7:17
Cezary Kaźmierczak
Autor: Tomasz Radzik

Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Cezary Kaźmierczak komentuje zapisy, które znalazły się w rządowym programie walki z kryzysem, wywołanym przez

"Super Express”: – Rządowe propozycje walki z kryzysem się panu podobają?
Cezary Kaźmierczak: – Wszystko zależy od tego, jak długo te problemy gospodarcze potrwają. Jeśli to się w maju czy czerwcu wygasi, to można powiedzieć, że w dużej mierze te rozwiązania, które ostatecznie po naszych propozycjach przyjęto, pozwolą w tym krótkim czasie przetrwać. Mówię tu zwłaszcza o zawieszeniu ZUS dla mikrofirm i pakiecie płynnościowym. Wydaje się to wszystko rozsądne i zamortyzuje pierwsze uderzenie kryzysu. Ale jest coś, co trudno w tej tarczy antykryzysowej zaakceptować.
– Co pan ma na myśli?
– Największą wadą tego pakietu jest biurokracja. No, niestety, okazuje się, że nadal mamy w Polsce system sowiecki. Mam wrażenie, że premier czy minister zgłaszają jakiś pomysł, ale do jego zapisów biorą się urzędnicy. Jeśli na niektóre decyzje trzeba czekać nawet 30 dni, to tym, co to pisali, chyba pomyliły się czasy. Mówimy o kryzysie, który już tu jest i liczą się godziny, a nie tygodnie. Zresztą zwróćmy uwagę: w Niemczech rząd bierze na siebie opłaty stałe zagrożonych przedsiębiorców i na spłatę daje siedem lat. U nas na takie spłaty przedsiębiorcy będą mieli raptem dwa miesiące. Przecież tylko jakiś urzędnik mógł to wymyślić! Ale, jak mówię, całość prezentuje się dobrze. Zobaczymy, co dalej, jeśli kryzys będzie się przedłużał.
Rozmawiał Tomasz Walczak

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE