Jurij Felsztyński: Czy za zamachem w Bostonie stał człowiek Putina?

2015-08-17 4:00
Jurij Felsztyński, amerykańsko-rosyjski historyk
Autor: ARCHIWUM

Jurij Felsztyński, rosyjski dysydent (wyemigrował z ZSRR w 1978 roku), historyk, współautor m.in. „Wysadzić Rosję” i „Trzecia wojna światowa? Bitwa o Ukrainę”, mieszka na co dzień w Bostonie.Tekst o powiązaniach ludzi prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa z zamachami terrorystycznymi w Bostonie ukazuje się jednocześnie w kilkunastu krajach. W Polsce wyłącznie na łamach „Super Expressu” i se.pl

15 kwietnia 2013 roku doszło do zamachu podczas maratonu w Bostonie. W dwa lata udało się ukarać terrorystow (jednego zabito, drugiego skazano na karę śmierci). Trudno mi jednak uznać, że za planowaniem i przeprowadzeniem tego mordu stali wyłącznie 26-letni Tamerlan Carnajew i posłuszny mu we wszystkim 19-letni brat Dżochar. Chcę wykazać, że grupa planująca zamach była jednak szersza, a za zamachy w Bostonie współodpowiedzialny jest obecny prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow oraz jego służby specjalne.

***
By lepiej zrozumieć tło tego ataku chciałbym przywołać inną zbrodnię. Wcześniejszą o dwa lata. Doszło do niej zaledwie pięć minut piechotą od miejsca w którym w kwietniu 2013 roku ostrzeliwali się z policją bracia Carnajewowie. W Wolsey, jesienią 2011 roku, znaleziono ciała trzech ludzi: 25-letniego Brendana Messa, 31-letniego Erica Weismana i 37-letniego Rafaela Tekena. Poderżnięto im gardła. Na miejscu zbrodni (12 Harding Ave) znaleziono rozrzucone pieniądze i marihuanę więc policja uznała, że były to porachunki handlarzy narkotyków. Sprawę zamknięto jako niewyjaśnioną.

Tamerlan Carnajew znał Messa. Byli przyjaciółmi i partnerami na treningach. Co więcej, Ibrahim Todaszew (zapamiętajmy to nazwisko), podejrzany o to morderstwo, był też bliskim przyjacielem Tamrelana. Policja nie znalazła jednak wystarczających dowodów na oskarżenie Todaszewa o tę zbrodnię. Uznała, że Todaszew nie brał udziału w zbrodni, a Tamerlan Carnajew zeznawał tylko jako świadek.

Ważny szczegół: trzech zamordowanych było muzykami, a miejsce morderstwa miało być miejscem prób. Tamerlane Carnajew według jego amerykańskich przyjaciół też grał na pianinie i na skrzypcach. Przed emigracją do USA studiował w szkole muzycznej.
Inny szczegoł: Todaszew stał się podejrzanym w sprawie potrójnego mordu dopiero po atakach terrorystycznych 15 kwietnia 2013 roku. 27-letni Todaszew mieszkał wówczas na Florydzie (Orlando). 22 maja przyszło po niego FBI. Podczas przesłuchania Todaszew przyznał się do zamordowania trzech ludzi i wskazał na udział w zbrodni Tamerlana Carnajewa.

Chciałbym zwrócić państwa uwagę na dwie rzeczy, które umknęły uwadze śledczym z bostońskiej policji: narodowość ofiar i datę zbrodni. Wszystkie trzy ofiary były Żydami. Potrójnego morderstwa dokonano 11 września 2011 roku, dokłanie w 10 rocznicę zamachów terrorystycznych 2001 roku w Nowym Yorku i World Trade Center.
To nie były narkotykowe porachunki. To był terrorystyczny mord, którego nie dostrzeżono i nie wyjaśniono. Gdyby FBI podeszło poważnie do zabójstwa trzech Żydów w 10 rocznicę zamachów na World Trade Center, być może atak terrorystyczny podczas maratonu w Bostonie nie doszedłby do skutku.

***
Wróćmy teraz do pytania o organizatorów i sponsorów zamachu terrorystycznego w Bostonie. A precyzyjnie – dwóch zamachów. Trzech Żydów zamordowanych w Bostonie w 2011 roku, oprócz tego, że byli muzykami było też sportowcami. Bokserami, zapaśnikami. Sprawnymi, silnymi mężczyznami. Zamordowanie ich przez poderżnięcie gardeł wymagało od morderców doświadczenia i odpowiednich umiejętności.

Cztery miesiące po tym morderstwie, w 2012 roku, Tamerlan Carnajew poleciał do Rosji i pozostał tam do 17 lipca (a według niektórych źródeł do 19 lipca). Od marca do lipca 2012 Tamerlan mieszkał w Machaczkale  (Dagestan). W kwietniu odwiedził swojego ojca, w czerwcu matkę. Nie wiadomo gdzie przebywał od 13 stycznia do marca 2012 roku. Jego ojciec twierdził, że Tamerlan pojechał w tym czasie do Czeczenii odwiedzić rodzinę i przyjaciół.

***
Ten bezproblemowy wyjazd jest dziwny, gdyż po ataku na maraton w Bostonie w 2013 roku FBI twierdziło, że według informacji otrzymanych od rosyjskiej służby federalnej (FSB) już w marcu 2011 roku, Tamerlan był wyznawcą radykalnego islamu, na który przeszedł w 2010 roku i przygotowywał się do opuszczenia USA. Według FSB Tamerlan planował wyjazd do Rosji, by zostać terrorystą.

W dokumencie przekazanym FBI przez rosyjską FSB jest jednak bardzo mało informacji. FSB uważało, że Tamerlan został radykałem, ale nie podaje żadnych szczegółów, przykładów ani dowodów. FSB miało podobno nalegać w 2011 roku na aresztowanie Tamerlana. FBI wysłało do Rosji prośbę o więcej informacji, ale prośba pozostała bez odpowiedzi.

Rosjanie wysłali drugi wniosek do FBI we wrześniu 2011 roku. Niestety nie wiemy, czy miało to miejsce przed czy już po potrójnym morderstwie w Bostonie. Wniosek nie zawierał niczego nowego i FBI zostawiła go bez konsekwencji. Wkrótce po potrójnym morderstwie z 2011 Tamerlan nie zaczepiany przez FBI (dochodzenie prowadziła policja) 12 stycznia 2012 roku Tamerlan bez przeszkód opuszcza USA. I leci gdzie? Do Rosji, która jest podobno dla niego niebezpieczna, ale gdzie może bezpiecznie przeczekać policyjne śledztwo mogące go powiązac z potrójnym morderstwem.

***
Podczas pobytu w Rosji, Tamerlan był pod obserwacją miejscowej FSB. Od niej wiadomo, że zetknął się z aktywistami dagestańskiego podziemia: 18-letnim Palestyńczykiem Mahmoudem Nidalem i 21-letnim Kanadyjczykiem rosyjskiego pochodzenia Williamem Plotnikowem.

Nidal zginął 19 maja 2012 podczas operacji specjalnej. Tamerlan przeniósł się do swoich krewnych i bez potrzeby nie opuszczał mieszkania. 13-14 lipca 2012 rosyjskie służby w Dagestanie zabiły dwóch liderów dagestańskeigo podziemia: Islama i Arsena Magomedowów oraz 5 terrorystów. Wśród nich także wspomnianego Plotnikowa.

Kilka dni po śmierci obydwu mężczyzn z którymi kontaktował się Tamerlan, pojechał do Groznego, stąd do Moskwy i opuścił bez przeszkód Rosję, spowrotem do USA.

***
Atak do którego doszło w Bostonie w zaskakujący sposób pomaga też zrozumieć niedawne morderstwo lidera rosyjskiej opozycji Borysa Niemcowa w Moskwie. Mamy wskazówki, że mord ten był współorganizowany przez ludzi prezydenta Kadyrowa. Nie ma w tej chwili dochodzenia w sprawie innych podejrzanych. Warto tu też przypomnieć, że nici wielu morderstw, których dokonano nie tylko w Rosji, ale także w Austrii bądź Turcji prowadzą do czeczeńskiego prezydenta Kadyrowa.

Lista tych powiązań i morderstw jest na tyle imponująca, że wiele pisano o niej w rosyjskich i światowych mediach. Poczynając od głośnych morderstw dziennikarki Anny Politkowskiej opisującej zbrodnie rosyjskiej armii w Czeczenii i walkę z klanem Jamadajewów rywalizującego z klanem Kadyrowów. Łancucha zbrodni od Politkowskiej zabitej w dniu urodzin Putina 7 października 2006 do mordu na Niemcowie 27 lutego 2015 roku nie da się postrzegać bez związku z Kadyrowem i Putinem, który jest gwarantem pozycji Kadyrowa.

Bez zgody Putina, poza granicami Czeczenii Kadyrow nie byłby w stanie nawet kiwnąć palcem. Jest niezależny tylko w tych granicach, na które pozwala mu prezydent Rosji. I jest za to doceniany. Ostatnie odznaczenie – Medal Honoru – Kadyrow otrzymał w marcu 2015 roku. Tuż po zakończonym sukcesem zabójstwie Borysa Niemcowa.

Kadyrow jest bez wątpienia najbardziej cenioną przez Putina figurą na politycznej mapie Rosji. Mimo tego bierze pieniądze nie tylko od Putina, ale także od krajów arabskich, które współfinansują jego Muzułmańską Republikę Czeczenii. Można tylko spekulować, jakie zadania w zamian za to bierze na siebie Kadyrow. Ani Rosja, ani kraje arabskie nie dają przecież pieniędzy za darmo.

Chcąc wykazać powiązania Kadyrowa i czeczeńskich terrorystów oraz zamachów Tamerlana Carnajewa dochodzimy do najbardziej skomplikowanego elementu – organizatorów terrorystycznych ataków znajdujących się jak bufor pomiędzy Kadyrowem a terrorystami. Zakładając, że z zamachami w 2011 i 2013 roku powiązany był Tamerlan Carnajew, można zakładać, że z obydwoma zamachami mieli też coś wspólnego inni organizatorzy. Kim mogli być?

***
W kwietniu 2000 roku w Waszyngtonie pojawił się Hassan Baiew. Postać dość dobrze znana. Urodził się 4 kwietnia 1963 roku w Yermołowce, w pobliżu Groznego. Długo uczył się sambo i judo, odnosząc nawet sukcesy. W 1985 roku ukończył medycynę w Krasnojarsku, w 1988 wrócił do Czeczenii. W 1990 roku pojechał jednak do Moskwy na szkolenia.

W 1994 roku, tuż przed pierwszą wojną czeczeńską wrócił jednak w rodzinne strony. Baiew twierdził, że był jednynym chirurgiem operującym w Czeczenii w czasie obydwu wojen. Wśród jego pacjentów byli też czeczeńscy liderzy, tacy jak Szamil Basajew i Salman Radujew. W 2000 roku zmęczony wojną Baiew dołączył do swojej rodziny w Inguszetii, gdzie wszedł w kontakt z organizacjami Human Rights Watch lub Lekarze dla Praw Człowieka. Uzyskał ich wsparcie przy emigracji do USA.

W wywiadzie z 2010 roku Baiew przyznał, że kwietniu 2000 roku odwiedził Krasnojarsk, skąd przed wylotem do USA poleciał do Moskwy. Tyle, że szczerze mówiąc, osoba uciekająca wówczas przed prześladowaniami powinna odbyć inną drogę: Inguszetia – Gruzja – Turcja – USA.

***
W Bostonie Baiew spotykał się z byłym amerykańskim korespondentem z USA (dla magazynu US News and World Report) Nicholasem Daniloffem. I tu jeszcze jedna dygresja - 2 września 1986 roku moskiewskie KGB aresztowało Daniloffa za szpiegostwo. Po negocjacjach z Amerykanami ZSRR 23 września wydaliło Daniloffa z ZSRR. Od 1986 roku Daniloff był jednak uważnie obserwowany przez rosyjskie służby KGB i FSB, które miały jego portret psychologiczny.

Daniloff i jego żona Ruth zaczęli pomagać Baiewowi i jego rodzinie. Pozwolili mu zamieszkać w swoim domu w Andover, w Vermont i zorganizować życie na miejscu. Pomogli napisać i opublikować po angielsku dwie jego książki (w 2004 i 2009 roku). Niemal pewne jest, że bez pomocy Daniloffów Baiew nigdy nie stałby się znany poza wąskim kółkiem rosyjskich imigrantów w Bostonie.
Baiewowie osiedlili się w Bostonie. Także w 2001 roku w mieście pojawiła się inna czeczeńska rodzina – Carnajewowie. W wywiadzie z 24 kwietnia 2013 roku Baiew przyznał, że rodzice Tamerlana Carnajewa mieszkali przez trzy miesiące w jego mieszkaniu w Bostonie. “Młodszy syn Carnajewów, Dżochar, miał wówczas może 7-8 lat, chodził do szkoły z moją córką” - wspominał Baiew.

***
Trzy miesiące później Carnajewowie otrzymali azyl polityczny w USA, W 2003 roku dołączył do nich ostatni członek rodziny, najstarszy syn, Tamerlan. Od lipca 2003 roku rodzina mieszkała w Bostonie, niedaleko rodziny Daniloffów, w małym, czteropokojowym mieszkaniu przy 410 Norfolk Street. Prawdopodobnie zasugerował im to miejsce Baiew, który mieszkał jakiś czas u Daniloffów.

Po tragicznym zamachu na maratończyków w Bostonie w 2013 roku zrobiono wiele, by zatrzeć czeczeński ślad tego zamachu. Ramzan Kadyrow stwierdził, że problem leży w Ameryce, w której dorastali ci młodzi ludzie. Rzecznik Kadyrowa, Alvi Karimow ogłosił, że podejrzani z Czeczenii nie są powiązani z zamachowcami. Dyrektor szkoły w Machaczkale, do której chodzili Carnajewowie stwierdził, że Tamerlan i Dżochar wogóle pojawili się w Dagestanie z Kirgistanu. Kirgistan umył ręce mówiąc, że bracia mieszkali tam krótko jako dzieci, a rosyjski konsulat stwierdził, że Carnajewowie właściwie nigdy nie byli zarejestrowani jako obywatele rosyjscy i nie wiadomo, czy nimi byli (dziś wiemy, że nie do końca – Tamerlan miał paszport Kirgistanu).

***
Ojciec Carnajewa stwierdził, że jego syn “został wrobiony”. Powiedział, że rozmawiał “od razu po atakach z obydwoma synami i stwierdzili, że są spokojni, bo nigdy nie byli na miejscu zamachu”.
Rzeczywiście nie było ich w miejscu zamachu. Byli kilka metrów od niego... Interesujące jest jednak to, kogo jeszcze wtedy nie było na miejscu zamachu i dlaczego. Na pewno nie było tam Baiewa. 7 kwietnia 2013 roku, kilka dni przed zamachem, uroczyście obchodził w Rosji, z której uciekł, w moskiewskiej sali koncertowej swoje 50 urodziny. Z pompą, z salą pełną gości i prelegentów, gwiazd pop z rosyjskiej Czeczenii i Inguszetii. “Mam dwa paszporty” - stwierdził Baiew – “ale w USA przebywam tylko przez pewien czas. Zimę i lato spędzam w Czeczenii przez 2-3 miesiące”. Od momentu udzielenia tego wywiadu 14 stycznia 2013 roku, Baiew był w Groznym “ponad sześć miesięcy” i wybierał się do USA “w ciągu kulku miesięcy”.

Baiew nie wrócił jednak do USA. Po zamachu udzielał licznych wywiadów na temat zamachu, nie mówiąc, że udziela ich z Moskwy. Wszędzie przedstawiano to tak, jakby pisał z Bostonu. W niektórych przypadkach jego rzecznikiem był Daniloff.

Baiew zaczął regularnie podróżować z USA do Czeczenii od 2002 roku. Jako azylant nie powinien mieć prawa opuszczania kraju, ale mimo to pojawił się na zawodach sportowych w Nicei, a także na czeczeńskim kongresie w Strasburgu. W 2004 roku pojawił się w Czeczenii wraz z czwórką swoich dzieci na całe lato. Po to, by jak podkreślał, nie straciły kontaktu z językiem i czeczeńską tożsamością.

***
W 2007 i 2008 roku Baiew był w Groznym w ramach “Operacji Uśmiech” (nazwanej od amerykańskiej organizacji charytatywnej obecnej w 25 krajach). W 2009 roku sprowadził do Czeczenii “dużą grupę chirurgów z Kanady, Brazylii i Włoch” (w tym czasie Baiew był już sławną postacią, autorem dwóch książek o Czeczenii).
W lipcu 2010 roku udzielił wywiadu “Nowym Izwiestiom” w Groznym. 30 listopada 2010 roku wrócił do USA na wykład dla studentów uniwersytetu Duke. 20 września 2011 czeczeńska strona chechnyatoday.com ogłosiła jego przyjaz do Groznego z grupą amerykańskich lekarzy z kolejną misją charytatywną. Z udziałem Baiewa i z finansowym wsparciem... Ministerstwa Zdrowia Czeczenii oraz imigracyjnych służb Republiki Czeczenii.

Wygląda na to, że po wrześniu 2011 roku (czyli po potrójnym morderstwie w Bostonie) Baiew w ogóle nie wrócił już do USA! 28 kwietnia 2013 roku udzielił wywiadu rosyjskiej stacji NTV z wiosli Alkhan-Kala mówiąc, że mieszkał “kilka lat w Bostonie, nawet chciał tam zostać na zawsze, ale zmienił zdanie” i wrócił do Czeczenii.
Charytatywne akcje “Doktora Hassana” odbywały się za zgodą władz Republiki Czeczenii, ale nie była to jedyna domena działań Baiewa.

***
W kwietniu 2008 roku Baiew był mediatorem między prezydentem Kadyrowem a reprezentantem “czeczeńskiego rządu na uchodźstwie” Achmedem Zakajewem, mieszkającym w Londynie. Składał mu propozycje powrotu na stałe do Czeczenii, zapewne w imieniu Kadyrowa, gdyż bez jego zgody nigdy nie mogłoby się to stać. Podobnie jak bez tej zgody nie wróciłby do Czeczenii Baiew. Kadyrowi nie przeszkadzał tu status “uchodźcy politycznego” w USA. W 2014 roku Baiew otrzymał nawet dyplom czeczeńskiego parlamentu w Groznym za “wkład w rozwój chirurgii plastycznej, wysoki profesjonalizm i humanizm okazywany w świadczeniu opieki medycznej”.

Trzeba tu podkreślić, że Zakajew odebrał propozycję powrotu jako rosyjską prowokację FSB. “Poznaliśmy metody oficerów bezpieki od czasu, kiedy pojawiliśmy się na emigracji” - stwierdził Zakajew w wywiadzie dla BBC. - “Mój powrót do domu byłby później określany jako zakończona sukcesem operacja przeciwko międzynarodowemu terroryście”.

***
Tu warto sobie przypomnieć sportową pasję Baiewa - sambo i judo. Oba te sporty łączyły Baiewa, Tamerlana Carnajewa, ale także trzy ofiary morderstwa z 2011 roku z Bostonu. Jak wskazuje rosyjska “Wikipedia” Baiew “w 1976 roku rozpoczął naukę sambo i judo w ZSRR... Podczas swoich studiów medycznych kontynuował treningi... w 1989 roku musiał jednak je odpuścić z braku czasu. Po przeprowadzce do USA wznowił jednak treningi”.

Treningi to mało powiedziane. W jednej ze swoich publikacji Baiew podkreślał, że brał udział Mistrzostwa Świata w Sambo w Nicei w 2001 roku, a także w Pucharze Świata w Sambo w Nowym Meksyku i wielu podobnych imprezach aż do 2006 roku. Wszędzie wygrywał, zajmując pierwsze miejsce!

Baiew zakończył swoją karierę w sportach walki w 2007 roku. Tamerlan Carnajew miał wówczas 21 lat. Też był sportowcem trenującym boks i zapasy. Czy było możliwe, by mając takie hobby nie zainteresował się znajomym, będącym mistrzem świata w innych sportach walki?

Tamerlane i Hassan Baiew byli ze sobą blisko. Czeczeńska wspólnota w USA jest dość mała, 100-200 ludzi. Wśród nich jest niewielu sportowców, zapaśników, bokserów. W Bostonie to jednostki. Baiew znał Tamerlana Carnajewa, a Tamerlan Todaszewa. Musimy więc zakładać, że Baiew znał go także, jako Czeczena i zarazem sportowca. Todaszew przed wyprowadzką na Florydę mieszkał w Bostonie. Jak Baiew.

***
Od 13 do 17 (lub 19) lipca 2012 Tamerlan Carnajew mieszkał w Czeczenii i Dagestanie. Wiedział od swojego przyjaciela Todaszewa, że morderstwo trzech muzyków w Bostonie nie zostało wyjaśnione. O dziwo ani rosyjska FSB, ani czeczeńskie i dagestańskie służby nie zwróciły jednak uwagi na człowieka, którego sprawę miały podobno rozpocząć w 2011 roku, dwukrotnie upominając się o niego do FBI jako muzułmańskiego radykała! W tym samym czasie Carnajew bez przeszkód kontaktował się z Plotnikowem w Rosji. Opuścił Rosję i wrócił do USA dopiero po śmierci Plotnikowa.

FSB wysyłało do USA raporty wskazujące na terrorystyczne powiązania Carnajewa w marcu i wrześniu 2011 roku. Mimo tego przygotował się on bez problemów i przeprowadził atak terrorystyczny w Bostonie. W listopadzie 2012 roku FSB wysłała kolejne pytanie o Tamerlana Carnajewa do FBI, już po jego powrocie do Stanów.
Prawdziwym może być założenie, że te listy do FBI były efektem konfliktu między centralą FSB w Moskwie, a strukturami w Czeczenii. W tym czasie USA wzięly Tamerlana Carnajewa na listę osób stanowiących zagrożenie terrorystyczne w USA, ale FBI nie znalazło na to dowodów. FBI nie rozważało jednak możliwości powiązań Tamerlana ze służbami specjalnymi Kadyrowa.

Ostatnia odsłona tej historii. Na Florydzie zastrzelono wspominanego Ibrahima Todaszewa, który był synem Abdulbakiego Todaszewa. Krewnego... prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa, który pracował na różnych stanowiskach w czeczeńskim rządzie. Ibrahim był najstarszym z 12 dzieci Abdulbakiego. Przybył do USA w 2008 roku w ramach “wymiany językowej” i zamieszkał w Bostonie. Dlaczego Ibrahim Todaszew opuścił Czeczenię i dlaczego pozostał w USA – nie wiadomo. Kiedy w maju 2013 roku FBI zaczęło przesłuchania i zwróciło się do Todaszewa ten... zdecydował się wrócić do Rosji. Kupił nawet bilet na 17 maja 2013. Nie zdążył. Podczas kolejnego przesłuchania Todaszew zaatakował agenta FBI nożem i został zabity na miejscu...

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE