Dajcie 500 zł na dziecko samotnym matkom. Wielka akcja Super Expressu

2016-02-05 3:00 an|woź

500 zł na dziecko dostaną osoby zarabiające nawet powyżej 10 tys. zł miesięcznie! Ale pomocy nie otrzymają osoby, których dochód na członka rodziny jest poniżej lub w granicach minimum socjalnego. W takiej dramatycznej sytuacji są często samotne matki z jednym dzieckiem.

Sylwia Batorska (25 l.) z Siedlec wychowuje samotnie córeczkę Nikolę (6 l.). Pracuje w przedszkolu jako nauczycielka i jej miesięczny dochód to 1950 zł brutto, czyli ok. 1700 zł na rękę. Na opłaty, leki i raty musi co miesiąc przeznaczyć ponad 900. Za pozostałe pieniądze pani Sylwia musi ubrać, wyżywić siebie i dziecko, czasem kupić dziecku zabawkę. Niestety, dochody nie gwarantują tego, że wystarczy jej na podstawowe potrzeby. 500 zł od rządu nie dostanie, bo nie mieści się w kryterium 800 zł na członka rodziny. - Jestem po prostu za bogata, by dostać dodatek na córeczkę - mówi nam rozżalona. Nauczycielka wraz córką jest w grupie Polaków żyjących poniżej minimum socjalnego. W Polsce minimum socjalne (czyli koszty utrzymania na bardzo niskim poziomie) w dwuosobowej rodzinie wynosi 879 zł i 30 gr na osobę. Pani Sylwia ma ok. 850 zł na rękę. Nie dostanie więc 500 zł oraz także nie dostanie nic z pomocy społecznej, ponieważ tu obowiązuje kryterium do 514 zł na osobę.

Zobacz także: Jarosław Kaczyński zapowiada: powstanie pomnik smoleński

- Pułap 800 zł jest niesprawiedliwy dla samotnych matek. Z pomocy państwa wyłącza ogromną grupę ludzi. Obecnie co czwarta rodzina w Polsce to samotny rodzic, najczęściej matka i wiele z nich balansuje na progu ubóstwa - mówi Piotr Szumlewicz (40 l.), ekspert OPZZ. - PiS się usprawiedliwia, że 500 zł to nie zasiłek z pomocy społecznej, ale wsparcie dla rodzin. Dlaczego więc wprowadzono to kryterium jak przy zasiłku? Dlaczego kryterium jest niższe niż minimum socjalne? Uważam, że wsparcie należy się wszystkim - dodaje Szumlewicz.

Pani Sylwia i inne samotne matki nie dostaną 500 zł, ale pieniądze należą się osobom zamożnym, na przykład takim, które zarabiają powyżej 9 tys. zł i wpadają w drugi próg podatkowy. - Ciężko nie brać - mówi europoseł Janusz Korwin-Mikke (74 l.), któremu należy się świadczenie na dwoje dzieci, a ma 10 mln zł majątku. Ze wsparcia państwa nie ma zamiaru zrezygnować też bizneswoman Izabella Łukomska-Pyżalska (39 l.)., która ma sześcioro dzieci i... 18 mln zł majątku.

Najnowsze