Słynny politolog bezlitosny dla Tuska. "Hołownia go do niczego nie potrzebuje" [EXPRESS BIEDRZYCKIEJ]

2021-06-08 14:48
SG zajawka opinie Kamila
Autor: GRAFIKA SE Katarzyna Matyjaszewska

Donald Tusk jako polityk integrujący zwaśnione obozy opozycji - taką rolę dla byłego premiera widzi część polityków Platformy Obywatelskiej. Były szef Rady Europejskiej zapowiedział ostatnio zwiększoną aktywność, ale według prof. Antoniego Dudka nie ma już wystarczającego autorytetu, żeby poszedł za nim ktoś więcej niż koledzy z PO. - Mam wątpliwości czy Szymon Hołownia widzi się w roli podopiecznego Donalda Tuska. Nagle ma przyjść i powiedzieć: teraz ja was połączę? - Platforma tonie i potrzebuje swojego kapitana żeby ją uratował. Ale Hołownia nie potrzebuje Donalda Tuska do niczego - ocenia politolog w programie "Express Biedrzyckiej". - Tusk nie ma takiego autorytetu w ruchu Hołowni, nie mówiąc już o Lewicy, żeby mógł integrować - dodaje prof. Dudek.

Według Antoniego Dudka Donald Tusk może wrócić wyłącznie w roli lidera Platformy. - Ale nawet wtedy uważam, że nie uda mu się uratować tej partii w takim wymiarze, żeby wróciła do dawnej świetności - mówi.

Kamila Biedrzycka: Ostatnie deklaracje Donalda Tuska to jakiś przełom w serialu o jego powrocie do polskiej polityki?

Prof. Antoni Dudek: Donald Tusk cały czas testuje możliwości powrotu do polskiej polityki. Ale gdyby wrócił dziś, to właściwie w jakiej roli? Doradcy Borysa Budki? Gdyby naprawdę miał wrócić, to tylko na stanowisko przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, co – wedle statutu partii – będzie możliwe na początku przyszłego roku. Chyba, że Borys Budka poda się do dymisji, ale na to raczej nie ma ochoty. Więc od czysto technicznej strony jest problem z tym, na czym ten powrót miałby polegać. Jedyne, co na razie można wnosić z tej jego wypowiedzi, to to, że ciągle jest tym powrotem zainteresowany. Jako polityczny emeryt wypowiadałby się trochę inaczej, ale z tego nie wynika, że on na pewno wróci (…) gdyby PO dzisiaj naprawdę myślała o odbiciu od dna, to raczej liderem powinien zostać Rafał Trzaskowski.

Prof. Antoni Dudek: Polityka moralnie zniszczyła Terleckiego [Super Raport]

- Część polityków PO mówi, że Tusk miałby wrócić w roli „integratora” środowisk opozycyjnych.

- Mam wątpliwości czy Szymon Hołownia widzi się w roli podopiecznego Donalda Tuska. Jak się dziś patrzy na sondaże, to największą część elektoratu opozycji skupił Hołownia, za nim jest Platforma Obywatelska. I to właśnie porozumienie tych dwóch sił bądź walka między nimi określi architekturę całej opozycji. Teraz nagle ma przyjść Donald Tusk i powiedzieć: teraz ja was połączę? Problem w tym, że ruch Hołowni jest też dość krytyczny wobec rządów PO. Trzeba pamiętać o tym, że wokół Hołowni nie ma ludzi, którzy są krytyczni wyłącznie wobec PiS, a wielbią okres rządów Donalda Tuska. Uważam, że Hołownia bardzo by ryzykował wchodząc w zbyt bliskie związki z Tuskiem, bo wziąłby na siebie całkiem spory ciężar 8-letnich rządów PO.

- Czyli Tusk nie ma do odegrania żadnej roli?

- Platforma tonie i potrzebuje swojego kapitana żeby ją uratował. Ale Hołownia nie potrzebuje Donalda Tuska do niczego. Tusk nie ma takiego autorytetu w ruchu Hołowni, nie mówiąc już o Lewicy, żeby mógł to integrować. Ta rola już minęła, jeśli w ogóle kiedyś ją miał, to przed rokiem 2019, kiedy pojawiał się na wiecach Koalicji Europejskiej…

- ...i wtedy też padały deklaracje o „Ruchu 4 czerwca”…

- ...dokładnie. To był także element testowania tych możliwości przywódczych Tuska. „Ruch 4 czerwca” nie wypalił, bo już wtedy jego pozycja była zbyt słaba. Moim zdaniem Donald Tusk może wrócić wyłącznie na lidera Platformy. Ale nawet wtedy uważam, że nie uda mu się uratować tej partii w takim wymiarze, żeby wróciła do dawnej świetności.

- Wspomniał pan o Rafale Trzaskowskim. A czy jego przywództwo nie groziłoby rozpadem PO? Skupia wokół siebie raczej tę część liberalną i konserwatywna w partii Trzaskowskiego mogłaby nie znaleźć dla siebie miejsca.

- Pytanie, czy Platforma pod jakimkolwiek przywództwem przetrwa, czy przed wyborami nie dojdzie do jakichś przetasowań i to prawe skrzydło tak czy owak nie odejdzie. Najchętniej pewnie zapukaliby do Polski 2050, tylko problem w tym, że Hołownia już chyba nie chce tego okienka transferowego zbyt szeroko otwierać. Zdaje sobie bowiem sprawę, że gdyby w jego otoczeniu znalazło się zbyt wielu polityków PO, to skierowana przeciw niemu propaganda PiS, że jest tak naprawdę przemalowaną Platformą, będzie wiarygodna. W związku z tym ci prawicowi uciekinierzy z PO mogą się raczej orientować na Kosiniaka-Kamysza. I ten scenariusz może się zrealizować bez względu na to, kto jest lub będzie liderem Platformy. Ta partia po prostu skręciła w lewo i ten skręt będzie już raczej nie do odwrócenia.

- Jak pan ocenia wpis Ryszarda Terleckiego dotyczący Swietłany Cichanauskiej?

- Pokazał, że arogancja, z której słynie i która odnosiła się do polityki wewnętrznej, teraz zaczęła obejmować także zagraniczną (…) próby piętnowania Cichanouskiej za kontakty z polską opozycją są po prostu haniebne. Obrażanie ludzi stało się jego specjalnością w polityce. To jest człowiek, którego polityka moralnie zniszczyła.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze