Okopy jak w filmach. Koszmarna codzienność żołnierzy na Ukrainie. Korespondent ujawnia [Raport Złotorowicza]

2022-05-16 17:38
Mateusz Lachowski
Autor: Archiwum prywatne Mateusz Lachowski

Wojna na Ukrainie trwa już długie tygodnie. W najnowszym odcinku "Raportu Złotorowicza" programu prowadzonego przez wicenaczelnego "Super Expressu" jednym z gości Jana Złotorowicza będzie korespondent wojenny dziennikarz TVN Mateusz Lachowski, który na własne oczy obserwuje, jak wygląda wojna na Ukrainie.

Dziennikarz Mateusz Lachowski to dziennikarz i dokumentalista, który od początku wojny na Ukrainie jest na miejscu i pracuje jako korespondent m.in. TVN. Korespondent wojenny w rozmowie na antenie "Raportu Złotorowicza" opowiedział o tym, jak wygląda sytuacja wojenna, a także życie żołnierzy walczących na froncie. Mateusz Lachowski od wielu tygodni przebywa na Ukrainie, gdzie przemieszcza się wraz z ukraińskimi żołnierzami, którzy bohatersko bronią swojej ojczyzny przed bestialskimi atakami Rosji. Mateusz Lachowski wraz z żołnierzami siedział dosłownie w okopach. Jak to wszystko wygląda, czy wśród żołnierzy pity jest np. alkohol? O tym wszystkim opowiedział Janowi Złotorowiczowi korespondent wojenny Mateusz Lachowski. Oglądaj nasz program!  

- Byłem w okopach, które wyglądały dosłownie jak na filmach. Był tam taki zagajnik, wokół niego były okop, w których żołnierze chronili się, gdy był ostrzał. Żołnierze mieszkają w ziemiankach. Była tam zbudowana kuchnia prowizoryczna, są tam piętrowe, drewniane łóżka, a wszystko to pod ziemią. W takich warunkach się mieszka. Byłem tam 5 dni. Natomiast front wygląda różnie w różnych miejscach. Bywa, że żołnierze mieszkają w opuszczonych domach. (...) Okop to podstawa, bo gdy cokolwiek się dzieje, to w okopie jest bezpiecznie, gdy padają pociski wokół. 

Raport Złotorowicza 16.05.2022

Mateusz Lachowski opowiedział też o tym, jakie dramaty przeżywają cywile. Sam przyznał, że przez to, co zobaczył w Buczy postanowił zostać na Ukrainie i dalej relacjonować wydarzenia. Korespondent ujawnił też, że to, co zobaczył w Charkowie zaszokowało go, z jednej strony dzieci bawiące się na placu zabaw, a tuż za nimi zbombardowane bloki. 

Sonda
Czy wojna na Ukrainie zagraża również Polsce?