Emocjonalny wpis Patryka Jakiego. "Nie chodziło nam o stanowiska"

2020-09-18 19:04 tw
Patryk Jaki
Autor: Paweł Skraba/Super Express Patryk Jaki

Od rana politycy PiS straszą Solidarną Polskę i Porozumienia końcem koalicji. Marek Suski wezwał „byłych koalicjantów” do pakowania swoich rzeczy o opuszczenia biur, w których pracują z nadania Zjednoczonej Prawicy. Tymczasem Politycy Solidarnej Polski niestrudzenie zapewniają o swojej lojalności wobec PiS. Patryk Jaki napisał, że „chce dalej rządów Zjednoczonej Prawicy”. I zapewnia: „Nie chodziło nam o stanowiska”.

Politycy PiS nie szczędzą Solidarnej Polsce ostrych słów. Do mediów wydostało się stwierdzenie Jarosława Kaczyńskiego z wczorajszego spotkania z posłami PiS, na którym miał powiedzieć o partii Zbigniewa Ziobro, że „ogon nie może machać psem”. Rzecznik rządu Piotr Mueller mówił z kolei, że „powodem kryzysu [w koalicji - red.] jest wychodzenie Solidarnej Polski z nieuzgodnionymi projektami, co powodowało wrażenie chaosu i problemy międzynarodowe”.

Od rana politycy SP próbowali łagodzić napięcia. Jacek Ozdoba w programie „Express Biedrzyckiej” przekonywał, że „jest jeszcze dużo emocji, musimy ochłonąć, porozmawiać i wypracować wspólne rozwiązanie”. „My w większości spraw w Zjednoczonej Prawicy się zgadzamy, ale pamiętajmy, że jej formuła polega także na tym, że każde z trzech ugrupowań ma swój program i wypracowaną strategię. Możemy się nie zgadzać, dzisiaj emocje są większe, ale pamiętajmy o zdrowym rozsądku” - dodał.

Głos zabrał także Patryk Jaki, uważany za najbliższego człowieka Zbigniewa Ziobry. Podobnie jak jego koledzy z SP, przekonywał, że rozpad Zjednoczonej Prawicy grozi przejęciem władzy przez PO. „W sprawie kryzysu koalicyjnego. Chcę dalej rządów ZP a nie POKO. Nie chcę: uprawnień policyjnych dla organizacji ekologicznych, ustawy o bezkarności” - napisał na Facebooku i pytał „I to jest powód, aby oddawać władze PO?”.

Jaki zdradził też, że Solidarna Polska w rozmowach koalicyjnych gotowa była zrzec się z jednego z ministerstw, na co nalegało PiS. „Solidarna Polska zgadzała się na łamiące umowę koalicyjną oddanie Ministerstwa Środowiska. Więc nie chodziło o stanowiska. Chcieliśmy tylko, aby priorytetami rządu były: reforma państwa, wymiaru sprawiedliwości, mediów, walka z Gender a nie policyjne uprawnienia dla ekologów i ‘bezkarność’” - napisał.

Najnowsze