Grożą śmiercią Kaczyńskiemu? Fogiel z PiS o pieniądzach na ochronę prezesa [EXPRESS BIEDRZYCKIEJ]

NIE BĘDZIEMY OSZCZĘDZAĆ NA OCHRONIE LIDERA  NOWA
Autor: GRAFIKA SE Mariusz Trocewicz

Nawet czterdziestu policjantów, a do tego ochroniarze z prywatnej firmy, 24 godziny na dobę dba o bezpieczeństwo prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (72 l.). Jako wicepremier powinien mieć ochronę Służby Ochrony Państwa, ale mimo to decyduje się na rozwiązanie, które – według szacunków – kosztuje podatników ponad 2 mln zł rocznie. Na pytanie czy PiS nie powinno zracjonalizować tych wydatków, wicerzecznik partii odpowiada krótko: „nie będziemy oszczędzać na bezpieczeństwie naszego lidera”.

Radosław Fogiel (39 l.) przekonuje, że żadne zmiany nie są planowane, bo koszty są „niezwykle racjonalne”. - Każda złotówka, którą PiS wydaje na ochronę jest uzasadniona. Każda partia otrzymuje subwencję budżetową i każda partia decyduje jak ją wydaje. Nie ma z tym żadnego problemu, dopóki wydaje te pieniądze zgodnie z prawem – tłumaczy polityk. - Były próby zabójstwa Jarosława Kaczyńskiego – mówił o tym pan Cyba – i my nie będziemy oszczędzać na bezpieczeństwie naszego lidera – zapewnia Fogiel.

Express Biedrzyckiej - Radosław Fogiel: Wybór Banasia na szefa NIK był błędem

To nie przekonuje jednak opozycji. Posłowie Lewicy domagają się zwołania dodatkowego posiedzenia sejmowej komisji w tej sprawie. - Chcemy zapytać, dlaczego Jarosław Kaczyński korzysta z usług spółki ochroniarskiej, a nie Służba Ochrony Państwa – mówi poseł Wiesław Szczepański (61 l.) z Lewicy.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze