Harczuk dla "Super Expressu": Jak PiS z antypisem przedsiębiorcę wieszali

2019-09-11 5:54 Przemysław Harczuk
Przemysław Harczuk
Autor: "Super Express"

Gdy PiS ogłosił kolejne obietnice, jedni zaczęli je w czambuł potępiać, mówiąc o nędzy jaka czai się za rogiem każdej z ulic, po zrujnowaniu budżetu, do którego dojdzie niechybnie, gdy PiS obietnice zrealizuje. Inni bronili zapowiedzi jak niepodległości, mówiąc o historycznej chwili i budowie państwa dobrobytu. Oczywiście „dziennikarzom” z obu stron nie chodzi o prawdę. Gdyby dokładnie te same obietnice złożyła Platforma, wrzask byłby ten sam, ale z innego kierunku.

O tym, jak bardzo propagandyści rozjechali się z rzeczywistością świadczy zapowiedź progresywnej składki ZUS dla przedsiębiorców. Najpierw popisał się organ opozycji z redakcją na Mokotowie. Redaktorzy postraszyli, że progresywna składka sprawi, że większość przedsiębiorców zapłaci więcej. To oczywiście nieprawda. Po pierwsze – składka progresywna ma objąć jedynie najmniej zarabiających przedsiębiorców. A ci najlepiej sytuowani mają nadal korzystać ze składek ryczałtowych. Po drugie – nawet gdyby wszystkich objęto składką progresywną, to w Polsce zdecydowana większość przedsiębiorców to mikro i drobni przedsiębiorcy, a więc oni na składce progresywnej mogliby zyskać.
Redakcję opozycyjną przebiła jednak grupka dziennikarzy proPiS-owskich, którzy w jednej z audycji postanowili się do tekstu redakcji opozycyjnej odnieść. Tyle, że zebrani w studio państwo nie zrozumieli propozycji czczonej przez nich partii. Uznali, że skoro gazeta opozycyjna pisze o przedsiębiorcach jako ofiarach, należy owym krwiopijcom i „podłym biznesmenom” dowalić. I rzucili się szczuć, że przedsiębiorcy nie chcą płacy minimalnej i są wrogami polskiego pracownika.

Przypomnijmy po raz tysięczny – przedsiębiorca przedsiębiorcy nierówny. Obok wielkiego biznesu (w Polsce najczęściej z obcym kapitałem) są firmy średnie, są firmy małe. Nawet jednoosobowe. Horrendalne składki na ZUS są w ich przypadku ordynarną daniną, która powinna zostać zniesiona, bądź być dobrowolna. Propozycje PiS dla tej grupy są pozorowane i niewystarczające. Poprzednie rządy lepsze nie były. I trudno się dziwić. Najłatwiej toczyć ideologiczne wojenki. Trudniej rozwiązywać realne problemy. I skoro przedsiębiorcy zbudowali polski kapitalizm, warto ich okraść, by różne „szczytne cele” zrealizować. Tyle, że zawsze trudniej jest okradać nie wielkie firmy, ale drobnych ciułaczy. Bo nie zaprotestują. A, że w III RP drobni polscy przedsiębiorcy oberwali już od wszystkich, to i głosów przerzucić nie mają na kogo…

Najnowsze