Jan Hartman: Byłoby wspaniale, gdyby Soros wspierał działanie KOD

2015-12-22 3:00 Rozmawiał Przemysław Harczuk
Jan Hartman
Autor: Artur Barbarowski

"Żydowski bankier wspiera KOD" kontra "narodowość nie ma znaczenia".

"Super Express": - Zrobił się szum wokół słów Pawła Kukiza na temat finansowania Komitetu Obrony Demokracji przez fundację Georga Sorosa...

Jan Hartman: - Przede wszystkim to nie byłoby nic złego, gdyby Fundacja Batorego finansowała działalność prodemokratyczną w Polsce. Gdyby tak było, informacja o tym znalazłaby się na stronie fundacji. Skoro jest dementi, znaczy, że finansowania takiego nie było. Ale nie byłoby w tym nic złego.

- Skoro nie byłoby nic złego, to skąd pomysł pozwu za słowa o finansowaniu przez Sorosa?

- Całkiem poważnie - to bardzo przykre, że z ust polityków padają słowa o "żydowskim bankierze sponsorującym marsze KOD". Nawet gdyby to finansowanie miało miejsce, to narodowość osoby finansującej nie ma znaczenia. Czy demokrację wspiera Chińczyk, Fin, Francuz, nie może przyćmić to szczytnego celu, jaki im przyświeca.

- Ale przed czym tej demokracji bronić, skoro Prawo i Sprawiedliwość doszło do władzy w wyniku nie zamachu stanu, ale demokratycznych wyborów?

- I tego nikt nie neguje. PiS wybory wygrał i nikt nie odbiera tej partii legitymacji do sprawowania władzy. Problem polega jednak na tym, że partia rządząca zaczęła psuć konstytucję, łamać zasady państwa prawa. Sprawy takie jak unieważnianie wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybór własnych, lekceważenie orzeczeń czy ułaskawienie dla wysokiego urzędnika państwowego - mówię o Mariuszu Kamińskim - przed orzeczeniem sądu sprawiły, że wielu ludzi poczuło się zagrożonymi. I właśnie Komitet Obrony Demokracji jest formą sprzeciwu przeciwko tym działaniom PiS.

- Są jednak wątpliwości co do przeszłości ludzi, którzy w demonstracjach KOD uczestniczą...

- Proszę nie patrzeć na życiorysy. Liczy się idea, jaką jest obrona demokracji. To, kto tej demokracji broni, jakie środowiska, nie ma znaczenia. To wspaniale, że ludzie o różnych poglądach gromadzą się wokół idei KOD. Zaznaczam, że mówię to jako osoba prywatna, popierająca KOD. Nie jestem rzecznikiem tej organizacji.

- No dobrze, ale przecież problem wokół Trybunału Konstytucyjnego zaczął się od tego, że to Platforma Obywatelska zmieniła ustawę i niekonstytucyjnie wybrała dwóch sędziów. Nagminnie lekceważone były obywatelskie projekty referendów - w sprawie sześciolatków czy w sprawie wieku emerytalnego...

- Nie wolno mieć do nikogo pretensji o to, że zaczął bronić demokracji akurat teraz. Być może Komitet Obrony Demokracji mógł powstać wcześniej, ale powstał teraz. Nie jest jednak adwokatem rządów PO.

- Ale politycy tej partii są na marszach KOD...

- Przychodzą przedstawiciele wielu różnych środowisk. Osobiście bardzo chciałbym, żeby na kolejnych demonstracjach pojawili się też zwolennicy PiS, których przestraszyły działania partii, na którą głosowali.

Zobacz: Prof. Maciej Mrozowski: Wśród dziennikarzy zawsze byli aktywiści