Jarosław Gowin tłumaczy się ze swoich słów o wcześniejszych wyborach. Jego wypowiedź miała jeden cel

Jarosław Gowin
Autor: Marem Zieliński Jarosław Gowin

Jarosław Gowin udzielił wywiadu w tygodniku "Gość Niedzielny". Rozmowa dotyczyła m.in. spraw Zjednoczonej Prawicy i tego, co dzieje się w koalicji. Polityk tłumaczył w gazecie: - Umowa koalicyjna nigdy nie została naruszona przez Porozumienie, natomiast w wielu punktach pozostaje niezrealizowana przez PiS. Także w stosunku do Solidarnej Polski - ocenił.

Jarosław Gowin komentował w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" swoją wypowiedź, na temat tego, że różnice między koalicjantami przekroczyły masę krytyczną i "albo się porozumiemy, albo w ciągu roku czekają nas wcześniejsze wybory" wyjaśnił, że jego "słowa były apelem do koalicjantów, by powstrzymać eskalację sporów". Jak dodał: - Na szczęście wszystko wskazuje na to, że apel przestał być aktualny. Oczywiście wiele różnic nadal istnieje. Nie jest jednak dobrym zwyczajem, aby o relacjach między koalicjantami dyskutować w mediach. Powiem więc tylko o tym, co jest powszechnie wiadome. Niektóre różnice dotyczą budżetu unijnego, Krajowego Planu Odbudowy, polityki energetycznej, a więc spraw fundamentalnie ważnych. Inna kwestia to próba obalenia legalnych władz Porozumienia. W naszej partii panuje powszechne i podzielane przeze mnie przekonanie, że było to inspirowane z zewnątrz. Gowin przyznał, że odbył jedna rozmowę w "cztery oczy" i uważa już sprawę za zamkniętą. 

Wyciekły kulisy spotkania władz Zjednoczonej Prawicy. Nieoczekiwany gość. "Gowin był skrępowany" jego obecnością

W czasie wywiadu pojawił się też temat zeszłorocznych wyborów prezydenckich, gdy Porozumienie odmówiło swego poparcia dla przeprowadzenia wyborów metodą korespondencyjną. Gowin przyznał, że jest i będzie dumny z takiej postawy, jaką wówczas zaprezentował on i jego ludzie. - Uchroniliśmy Polskę przed głębokim kryzysem, ponieważ majowe wybory korespondencyjne były kompletnie nieprzygotowane. Zakończyłyby się kompromitacją polskiego państwa i jego izolacją, a także szerokim podważaniem legalności prezydentury Andrzeja Dudy,  zarówno w kraju, jak i za granicą - wyjaśnił polityk. 

Express Biedrzyckiej - Krzysztof Kwiatkowski: Głos Gowina był mocny i potrzebny
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze