Jerzy Polaczek (PiS) o pomyśle zamykania kopalń: Terapia szokowa nie do przyjęcia

2020-07-30 10:44 Przemysław Harczuk
 JERZY POLACZEK
Autor: Piotr Kowalczyk JERZY POLACZEK

e pomysły terapii szokowej, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, a miały być przygotowane przez zarząd Polskiej Grupy Górniczej, są dla mnie, jako dla mieszkańca Śląska, ale też polityka i byłego ministra, całkowicie nie do przyjęcia - mówi Jerzy Polaczek, poseł PiS ze Śląska.

„Super Express”: – Projekt likwidacji części kopalń wywołał prawdziwą burzę, choć oficjalnie nie został ogłoszony. Dlaczego w ogóle tego typu kontrowersyjny pomysł się pojawił?

Jerzy Polaczek: – W Polsce wciąż mamy duże zatrudnienie w sektorze górniczym. Jeśli chodzi o górnictwo węgla kamiennego połowa zatrudnionych w tej branży w Europie, pracuje właśnie w naszym kraju. Świat odchodzi od węgla, przemysł wydobycia węgla kamiennego będzie się kurczył. Jednocześnie musimy mieć jednak świadomość, że po pierwsze – węgiel jest w naszym przypadku wciąż elementem bezpieczeństwa energetycznego państwa. I po drugie – te zmiany, które się dokonały w miastach tradycyjnie opartych na przemyśle górniczym, ale też metalurgicznym, czy hutniczym, gdzie przemysły te likwidowano, były bardzo niekorzystne. Przykład Bytomia pokazuje najlepiej, że miasto to się praktycznie nie odbudowało. Dlatego, choć zmiany są konieczne, należy wprowadzać je bardzo ostrożnie.

– Stąd pomysł zamknięcia kilku zakładów pracy i wyrzucania z pracy górników?

– Te pomysły terapii szokowej, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, a miały być przygotowane przez zarząd Polskiej Grupy Górniczej, są dla mnie, jako dla mieszkańca Śląska, ale też polityka i byłego ministra, całkowicie nie do przyjęcia.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj

Najnowsze