Kaczyński wywołał BURZĘ! Teraz gęsto się tłumaczy

2019-09-11 9:54 pj
Jarosław Kaczyński sejm
Autor: Piotr Grzybowski Jarosław Kaczyński sejm

Jarosław Kaczyński wywołał prawdziwą burzę słowami, które padły z jego ust w sobotę. Prezes mówiąc o nowych propozycjach programowych nawiązał do polskich rodzin. Prezes Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że rodzina to mężczyzna i kobieta w stałym związku oraz ich dzieci. Na Kaczyńskiego spadły gromy! Prezes musiał się w końcu wytłumaczyć.

Wielkie zamieszanie wywołał Kaczyński mówiąc o rodzinie: - Fundamentalną wartością jest rodzina. Dla ciągłości pokoleń, dla trwałości większych wspólnot. Ale rodziny widzimy tak jak tutaj – jeden mężczyzna i jedna kobieta w stałym związku i ich dzieci - powiedział w czasie konwencji programowej w Lublinie. No i się zaczęło! Posypały się gromy, że prezes dzieli ludzi, nie uważa za rodzinę samotnych rodziców. Co gorsza, posądzono go nawet o to, że zaatakował własną i jedyną bratanicę Martę Kaczyńską, O CZYM PISALIŚMY - TUTAJ - KLIKNIJ! Nic więc dziwnego, że w końcu musiał się z tego wszystkiego wytłumaczyć. W rozmowie na antenie Polskiego Radia, prezes Kaczyński został zapytany o tę sprawę. - Ja chciałem po prostu bronić tego, czego bronimy, czyli tradycyjnego modelu rodziny. Nie da się w każdej wypowiedzi powiedzieć wszystkiego - podkreślił prezes PiS. I wytłumaczył o co mu chodziło, gdy określał model rodziny. Zaznaczył, że także samotne matki i samotni ojcowie tworzą rodzinę:My, oczywiście, jesteśmy w pełni za szacunkiem dla kobiet, bo to są zwykle kobiety, ale zdarzają się i mężczyźni, którzy dzieci wychowują samotnie. Natomiast uważamy, że to, co jest fundamentem naszej cywilizacji, czyli ten trwały związek między mężczyzną a kobietą i dziećmi, które przychodzą z tego związku na świat, jest czymś niezwykle cennym i to właśnie w tym wymiarze cywilizacyjnym - stwierdził.  

Jarosław Kaczyński wspomniał też o swoim dawnym współpracowniku Pawle Rabieju. W jednym z wywiadów Rabiej mówił o temacie adopcji przez pary homoseksualne. - Plan Rabieja ma być realizowany, a dzieci mają być przedmiotami, które są potrzebne komuś, nie wiem do czego, można powiedzieć, że do zabawy. Będziemy bronić się przed realizacją tego planu, będziemy się bronić bardzo zdecydowanie -  podsumował prezes PiS.