AFERA LOTNISKOWA Małgorzaty Gosiewskiej z PiS. Gosiewska się awanturowała i chciała wstrzymać lot

2015-01-21 12:28 KS

Kolejny samolotowy skandal z udziałem polskich polityków! Tym razem Małgorzata Gosiewska (49 l.) z Prawa i Sprawiedliwości awanturowała się w święta z obsługą lotniska w Charkowie. Spóźniła się na odprawę i chciała wstrzymać lot. Według relacji świadków była pod wpływem alkoholu. - Miałam za sobą jedno piwo - tłumaczy nam pani poseł.

Małgorzata Gosiewska przyleciała na Ukrainę już 19 grudnia. Nie była sama. Towarzyszył jej partyjny kolega Piotr Pyzik (56 l.). W planach mieli m.in. spotkania z Polakami, wigilię, wizytę na plebanii, a także odwiedziny w koszarach Ajdaru w Starobielsku. Planowany powrót do Polski - 25 grudnia. Ale posłance Gosiewskiej, według relacji świadków, wigilia się trochę przedłużyła. W dodatku już na lotnisku wywołała iście karczemną awanturę.

- Miała lot 25 grudnia o siódmej rano, ale z imprezy wróciła dopiero o szóstej. Kierowca gnał na łeb na szyję z hotelu na lotnisko, ale i tak Gosiewska spóźniła się na odprawę. Chciała wstrzymać lot z Charkowa do Kijowa, ale obsługa nie chciała o tym słyszeć. Wtedy zaczęła krzyczeć, że Polacy pomagają Ukraińcom, a ci nie chcą nawet samolotu na chwilę zatrzymać - opowiada nam nasz informator.

Zobacz: Tak się bawi młodzieżówka Platformy. Drogie alkohole i hulanki do rana!

Całe zajście pozostawiło ogromny niesmak wśród pracowników lotniska i polskiego konsulatu w Charkowie. Informację o zajściu z Gosiewską potwierdza nam rzecznik MSZ. - Dotarły do mnie informacje o tym incydencie na lotnisku w Charkowie, ale nie chcę komentować tej sprawy - mówi nam Marcin Wojciechowski. - Chcielibyśmy, aby parlamentarzyści jak najlepiej reprezentowali Polskę na forum międzynarodowym - dodaje.

Co na to wszystko Małgorzata Gosiewska? - Owszem, spóźniłam się 25 grudnia na lotnisko w Charkowie. Na miejscu przekonywałam obsługę, że 5 minut po odprawie to nie jest tragedia, ale nie posłuchano mnie. Dlatego dopłaciłam kwotę i poleciałam do Kijowa drugiego dnia świąt, czyli 26 grudnia - mówi nam. - Czy była pod wpływem alkoholu? - Każdy z nas jest człowiekiem. A w dodatku to był pierwszy dzień świąt. Miałam za sobą jedno piwo... - przyznaje Gosiewska.

ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail