Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców

i

Autor: materiały prasowe Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców

Kolejny lockdown jesienią? Rzecznik mówi o katastrofie!

2021-06-07 6:03

Obecnie mamy do czynienia z luzowaniem kolejnych obostrzeń. Jednak ciesząc się ze znoszenia restrykcji, nie powinniśmy zapominać o widmie IV fali koronawirusa. Na każdym kroku przypominają o tym wirusolodzy. Kolejny lockdown oznaczałby nie tylko ponowne zamknięcie nas w domach i skazanie na pracę zdalną. Dla rodzimych przedsiębiorców byłby to cios, po którym mogliby się już nie podnieść. - Kolejny lockdown byłby katastrofą - mówi w rozmowie z "Super Expressem" Adam Abramowicz, rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Za nami trzy lockdowny. Po ponad roku pandemii nic dziwnego, że każdy cieszy się z luzowania obostrzeń. Trwa akcja szczepień i wygląda na to, że wszystko wraca do normalności. - Za wcześnie na optymizm - przestrzegają jednak eksperci, roztaczając wizję rozwoju IV fali koronawirusa. Tym bardziej, że wirus mutuje. Z niepokojem w przyszłość patrzą też przedsiębiorcy, którzy w lockdownie zostali najmocniej poszkodowani. Wielu z nich nie przetrwało. O perspektywach na przyszłość mówi w rozmowie z "Super Expressem: Adam Abramowicz, rzecznik MŚP.

„Super Express”: Decyzją rządu kolejne branże zostały „odblokowane”. Jednak zanim się to stało, coraz więcej mówiło się o…IV fali koronawirusa. Czy przedstawiciele rządu omawiają z Panem ten scenariusz?

Adam Abramowicz: Takie rozmowy nie są prowadzone. Wydaje się jednak, że trwająca fala szczepień ma zapobiec kolejnej fali. Kiedyś musimy z tej pandemii wyjść, gdyż w innym przypadku część branż trwale nie przetrwa. One i tak są już mocno poturbowane, są restauracje czy siłowni, które nie otworzyły się po ostatnich zamknięciach. Na pokrycie rekompensat dla zamkniętych firm rząd zaciągnął kredyt w wysokości ponad 200 miliardów złotych, co daje około 20 tysięcy złotych na każdą rodzinę. Wszyscy będziemy musieli te długi w przyszłości spłacać. Ponieważ lockdown w gospodarce jest bardzo kosztowny w przyszłości działania w zwalczaniu pandemii powinny polegać na ograniczeniu kontaktów społecznych a nie blokowaniu gospodarki. 

- Czy istnieje ryzyko, że nagły wzrost zakażeń i powtórka z jesieni ubiegłego roku sprawią, że sektor MŚP, będący w rękach rodzimych przedsiębiorców może zostać przejęty przez kapitał zagraniczny?

- To jedno z największy obaw związanych z pandemią. Dotknęła ona bowiem szczególnie branże dość mocno rozproszone, w których dominują firmy z sektora MŚP - takie jak gastronomia, hotele czy kluby fitness. Kluczowe będą najbliższe miesiące, zobaczymy jak bardzo branże te odbiją sobie po długotrwałym zamknięciu - choć niestety już teraz branże przyznają, że ostatnie zamknięcie odciśnie swoje piętno na kondycji tych firm. Kolejne zamknięcie na jesień byłoby już katastrofą

- Jak w ogóle ocenia Pan działania rządu na przestrzeni czasu w stosunku do zamkniętych branż?

- Niestety dialog rządu z zamkniętymi branżami pozostawiał sporo do życzenia. Branże były zaskakiwane zmianami z dnia na dzień, na spotkaniach brakowało konkretów co do planów ich otwierania. W listopadzie ubiegłego roku przedstawiono, zdaniem rządu optymalny plan luzowania obostrzeń, uzależniony od wskaźników epidemicznych. Niestety plan nigdy nie został wdrożony i rząd w tym zakresie złamał obietnice złożoną biznesowi. Zwłaszcza, że żadna instytucja państwowa nigdy nie przedstawiła dowodów na zwiększone ryzyko zakażeń w konkretnych zamkniętych branżach (…) Liczymy na to, że w przypadku kolejnych zagrożeń premier będzie podejmował decyzję w oparciu nie tylko o Radę Medyczną, ale także o ekonomistów, reprezentujących uczelnie, socjologów czy w końcu samych przedsiębiorców.

- A co sądzi Pan o założeniach „Polskiego Ładu” w kontekście sektora MŚP? Czy obciążeni wskutek epidemii przedsiębiorcy dalej będą pogarszali swoją sytuację?

- Wśród przedsiębiorców dotkniętych epidemią wielu jest takich, którzy rozliczają się podatkiem liniowym 19%. Oni na propozycji zawartej w "Polskim Ładzie" mocno stracą. Dlatego w Biurze Rzecznika MŚP pracujemy nad propozycją rozwiązań, które pozwolą na wprowadzenie pozytywnych zmian w Polskim Ładzie (większa kwota wolna, podniesiony drugi próg podatkowy) a jednocześnie nie wprowadzi tak dużego zwiększenia obciążeń dla osób prowadzących działalność gospodarczą.

Rozmawiała Sandra Skibniewska

Express Biedrzyckiej - Łukasz Schreiber: Będziemy rozmawiać o zmianie ordynacji wyborczej