Koleżeński jak Budka. Lider PO ratuje Ziobrę przed Kaczyńskim - pisze Tomasz Walczak

2020-09-22 17:02 Tomasz Walczak
Borys Budka
Autor: Artur Hojny Borys Budka

Czasem się kłócą, czasem wyzywają. Czasem straszą się trybunałami i więzieniami. Ale w potrzebie się nie zostawiają. Kiedy ważą się losy Zbigniewa Ziobro w rządzie, z pomocą przychodzi platformerska opozycja, która postanowiła wyciągnąć pomocną dłoń i złożyć wniosek o wotum nieufności dla niego.

Borys Budka mówił na konferencji prasowej, że Koalicja Obywatelska mówi Kaczyńskiemu „sprawdzam”. „Chcemy zobaczyć, czy to wszystko, o czym mówi Jarosław Kaczyński i jego ludzie, jest prawdą, czy też jak zawsze pan premier Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński staną po stronie człowieka, który zrujnował wymiar sprawiedliwości i zrujnował polską prokuraturę” – tłumaczył przewodniczący PO.

Rozumiem, że opozycja postanowiła nie być bierna wobec kryzysu koalicyjnego. Że postanowiła wnieść swój wkład w ten dramat. Rozumiem nawet, że nie mogła znieść, że od kilku dni poza PiS, Solidarną Polską, Kaczyńskim i Ziobrą polskie życie polityczne nie istnieje i trzeba się jakoś wyborcom przypomnieć. Ale jak zwykle wybrali najgłupszy z możliwych na to sposobów.

Czego jak czego, ale przez ostatnie pięć lat Platforma powinna nauczyć się jednego: że Kaczyński nie zgodzi się nigdy na układanie mu obozu przez kogoś innego. Platformersi powinni zresztą pamiętać praktykę Donalda Tuska, którą niestrudzenie kontynuuje Kaczyński: każdego z naszych, nawet jeśli jest marnym ministrem i ma swoje za uszami, będziemy bronić przed wotum nieufności składanym przez naszych politycznych adwersarzy. Jeśli więc Borys Budka mówi „sprawdzam”, to sprawdzi aktualność tej mądrości.

Nawet jeśli Jarosław Kaczyński szykował się do dymisji Ziobry, to szarża KO właśnie wybiła mu to z głowy. Znów będziemy obserwować, jak cała Zjednoczona Prawica, włącznie z Mateuszem Morawieckim, którego relacje z Ziobrą są, delikatnie mówiąc, niezbyt koleżeńskie, stanie w obronie ministra sprawiedliwości. Znów będą zapewnienia, że lepszego ze świecą szukać. Znów będą kwiaty, oklaski, gratulacje. A Ziobro trwa i trwać ma dzięki koleżeńskiej postawie Budki. Wiem, że opozycja w tak ułożonym parlamencie średnio ma coś do powiedzenia, ale naprawdę wotum nieufności dawno przestało być jakąkolwiek bronią w walce PiS. Bardziej wzmacnia jedność, niż go destabilizuje. Donald Tusk radził ostatnio opozycji: „Kiedy twój przeciwnik zaczyna robić błędy, to mu nie przeszkadzaj”. Nie posłuchali.

Najnowsze