Koronawirus w Polsce. Rzecznik Praw Obywatelskich wprost: STRACH będzie narastał

2020-03-18 16:44 KB
Bodnar broni mordercy
Autor: Agnieszka Sadowska/Agencja Gazeta Bodnar broni mordercy

Rośnie liczba potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem i ofiar śmiertelnych tej choroby. Opozycja prosi o przesunięcie terminu wyborów prezydenckich, a rząd szykuje nadzwyczajne działania osłonowe dla obywateli, w tym przedsiębiorców, kredytobiorców i pracujących na umowach cywilnoprawnych. Rzecznik Praw Obywatelskich nie pozostawia wątpliwości: de facto mamy już stan nadzwyczajny. A będzie jeszcze gorzej.

Według Adama Bodnara polskie społeczeństwo przechodzi najcięższą próbę od kilkudziesięciu lat. - Nie mieliśmy do tej pory takiego wydarzenia. Mieliśmy żałoby, czy po śmierci papieża, czy po katastrofie smoleńskiej kiedy to naprawdę była jedna wielka trauma. Ale jednak czym innym jest cierpienie z powodu straty, a czym innym sytuacja, w której czujemy zagrożenie, strach przed czymś co może nas dotknąć i grozić utratą życia naszych najbliższych. W dodatku całe społeczeństwo musi się przyzwyczaić do nowego reżimu funkcjonowania - mówi gość "Expressu Biedrzyckiej". - To co przeżywamy to de facto stan nadzwyczajny. Mamy ograniczone prawa obywatelskie: do przemieszczania się, kontaktu z innymi ludźmi, jesteśmy poddani kwarantannie, łącznie z leczącymi się ministrami – to nie są warunki do prowadzenia kampanii, nie ma warunków równej walki wyborczej i dlatego cała klasa polityczna, łącznie z rządzącymi moim zdaniem podejmie decyzję o przesunięciu terminu wyborów. Prawa obywatelskie dotyczą tego żeby być i kandydatem i wyborcą, ludzie muszą móc spokojnie oddać głos w wyborach.

OBEJRZYJ NAJNOWSZY "EXPRESS BIEDRZYCKIEJ" Z RZECZNIKIEM PRAW OBYWATELSKICH ADAMEM BODNAREM:

Według Rzecznika Praw Obywatelskich sytuacja z dnia na dzień może być trudniejsza. - Strach będzie narastał. Widzimy statystyki, każdego dnia rośnie liczba zakażonych osób, rośnie liczba przypadków śmiertelnych (…) na szczęście Polacy poddają się reżimowi kwarantanny, wyciągnęliśmy wnioski z sytuacji we Włoszech (…) Pamiętajmy, że całą sytuacją są dotknięci nie tylko pracownicy, ale całe grupy zawodowe. Dostałem już pisma od branży hotelarskiej, od Towarzystwa Filmowców… nie będzie praktycznie branży, która nie będzie dotknięta, a to się przełoży na wypłacalność firm, upadłości. To będzie gigantyczny kryzys -przewiduje Bodnar.

Najnowsze