Korwin-Mikke o "prostytutkach" i ich "zarobkach". "Super JKM!"

2021-08-03 5:30
Zajawka OPINIE Korwin
Autor: Autor: SE Zajawka OPINIE Korwin

Janusz Korwin-Mikke mimo urlopowego czasu nie zwalnia. Polityk związany z Konfederacją, jak co tydzień, pisze dla "Super Expressu" felieton dotyczący bieżących wydarzeń. Tym razem Janusz Korwin-Mikke zbeształ polityków, którzy idą do politycy jedynie z chęci zarobku. Zapraszamy do zapoznania się z felietonem i komentowania!

Co miał na myśli JKM piszą o zarobkach prostytutek i jaki ma to związek z podwyżkami parlamentarzystów? Zapraszamy do czytania!

Zarobki prostytutki                                          

Andrzej Duda dekretem kontr-asygnowanym przez Mateusza Morawieckiego podniósł stawki, od których liczone są wynagrodzenia, senatorów, posłów i części urzędników.

Co wzbudziło protesty ludzi. Słusznie uważających, że nie jest to dobry moment. Jednak takie stwierdzenie znaczy, że „w dobrym momencie” byłoby to słuszne. Ja się z tym nie zgadzam.  Od początku mojej działalności politycznej, czyli od 1962 roku, uparcie twierdzę, że senatorowie i posłowie nie powinni otrzymywać ŻADNYCH pensji. Każda pensja powoduje bowiem, że człowiekowi zaczyna zależeć na otrzymywaniu tej pensji, uzależnia się od tego... i potem gotów jest iść na kompromisy z własnym sumieniem, byle tę pensję nadal otrzymywać! Inna sprawa, że zawsze porównuję się do normalnego kraju, w którym Parlament wydaje może trzy ustawy rocznie, a raz na kilka lat coś tam manipuluje przy podatkach. Dzisiejszy senator czy poseł produkuje g***o zwane „biegunką legislacyjną”. Za pracę przy nieczystościach trzeba jednak ludziom płacić.

Nie wiem, ile dziś w Polsce zarabia szambonurek, ale podejrzewam, że więcej od senatora. Natomiast posłowie w dzisiejszym Sejmie albo należą do Zjednoczonej tzw. Prawicy i automatycznie głosują za rządowymi projektami, albo nie i wtedy... jest zupełnie obojętne, jak zagłosują, bo i tak pomysły „rządu” przejdą!!

Taki Parlament w ogóle nie ma sensu istnienia  i trzeba po prostu ZLIKWIDOWAĆ CAŁĄ TĘ D***KRACJĘ.

Wróćmy z obecnej Polski do normalności. Lewica domaga się, by senatorowie i posłowie dostawali pieniądze, „bo inaczej biednych nie byłoby stać, by być w parlamencie”. I właśnie O TO CHODZI!!! Człowiek biedny  to ktoś, kto nie umie zarobić na siebie: czy wolno mu pozwalać, by pouczał innych? Co więcej: biedak ma skłonność, by działać w polityce nie dla dobra kraju, tylko dla dobra swojego  i względnie łatwo go przekupić. O wiele trudniej przekupić kogoś, kto ma własne parędziesiąt czy paręset milionów...

Obecna podwyżka pensji nie przyciągnie na posadę parlamentarzysty zdolnych managerów, zarabiających obecnie prywatnie powyżej 20.000 złotych. Lepiej zlikwidować te pensje w ogóle. Licząc na 50 latków, którzy odnieśli sukces w biznesie i przekazali firmę synowi. Stać ich na bezinteresowną pracę dla Polski. Są tacy. Ale jeśli już parlamentarzyści mają być na garnuszku to oszczędności bym szukał nie w niskich apanażach, bo to trochę wstyd przed kolegami zza granic (nie cenimy kobiet biorących pieniądze od mężczyzn - ale jeśli któraś zostaje prostytutką, to cenimy wyżej te, co biorą więcej…). Lecz w zmniejszeniu Senatu do 2×16 = 32 senatorów i Sejmu do 128 posłów.

Express Biedrzyckiej - Michał Kamiński: USA traktuje dziś Polskę jak wroga
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE