Korwin-Mikke: W obronie emerytów

Janusz Korwin-Mikke
Autor: Marek Zieliński

Lewica dyskutuje, co się bardziej opłaca, co się komu podoba, za czym jest większość... Prawica ma Zasady. Kropka.

Lewica potraktowała emerytury jak zasiłki społeczne. Może dać temu - a może tamtemu. Może jednemu powiększyć - a drugiemu zmniejszyć. Prawica uważa, że emerytura to prawo nabyte przez emeryta - i kropka. I nikt nie ma prawa emerytury komukolwiek zwiększyć albo zmniejszyć. Kropka.

Takie podejście jest słuszne. Jedynie słuszne. I dzięki temu znikają wszelkie dyskusje, typowe dla (tfu!) d***kracji. I nie tylko dla d***kracji. Są i inne ustroje kwestionujące Rządy Prawa, czyli nomokrację: stalinizm, hitleryzm...

A Prawica wierzy w Prawo.

Gdy dziesięć lat temu zaczęto przebąkiwać o zmniejszeniu emerytur esbekom, od razu powiedziałem, że jest to niedopuszczalne. I jest to próba generalna: jak ludzie zgodzą się na odebranie esbekom - to potem zaczną odbierać innym.

Chodziło tylko o to, by złamać zasadę, że prawo do emerytury jest Święte i Nienaruszalne. Bo gdy zgodzimy się, że można odebrać jednym - to potem będzie można odebrać i innym. Przed tym ostrzegałem - ale nikt mnie nie słuchał. I rzeczywiście: zaraz potem podniesiono wiek emerytalny - czyli obrabowano wszystkich przyszłych emerytów...

Dlatego zdecydowanie protestuję przeciwko odbieraniu emerytur ludziom, którzy na nie pracowali. III RP przejęła po PRL ogromny majątek - ale wraz z nim wszystkie zobowiązania PRL. I trzeba je wypełniać. Bez dyskutowania, czy komuś się ta emerytura "należy" i w jakiej wysokości.

Ci esbecy mnie łapali i wsadzali do kryminału. No, i co z tego? Wykonywali uczciwie swoją pracę. I teraz wyobraźmy sobie, że esbek Abacki czekał na emeryturę - a esbek Zębacki powiedział, że za milion złotych rezygnuje z emerytury. Zybacki zainkasował milion, zainwestował - i teraz ma masę pieniędzy. A Abackiemu właśnie odebrano specemeryturę. I Zybacki śmieje się z Abackiego do rozpuku.

Nie widzicie Państwo, że to skrajna niesprawiedliwość?

Ja jestem prawicowcem i wypłacałbym emerytury każdemu, kto je wypracował. Ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby jacyś .Nowocześni, POstepowcy lub Kukizowcy powiedzieli po upadku obecnego reżymu: "Zmniejszamy o połowę emerytury każdemu, kto pracował dla tych faszystów z PiS-u".

Kto mieczem wojuje - od miecza ginie...

Zobacz także: Warzecha: Rzepecki jest lojalny własnym wyborcom

Przeczytaj również: Mularczyk: Posłem Rzepeckim ktoś steruje

Polecamy ponadto: Skowron: Gdyby Polska była Katalonią

Najnowsze