Zoofile chcą podbić Polskę? Walczak: faszystowska retoryka

2021-09-28 15:17
Zajawki OPINIE Tomasz Walczak
Autor: SE Zajawki OPINIE Tomasz Walczak

Zoofile chcą podbić Polskę? Takie można było odnieść wrażenie, gdy słuchało się wtorkowej konferencji ministrów Błaszczaka i Kamińskiego, którzy szokowali materiałami pozyskanymi przez służby, by pokazać, jak bardzo groźni ludzie chcą trafić do Polski. Dziennikarz "Super Expressu" zwraca uwagę, że był przede wszystkim islamofobiczny bluzg, który miał odczłowieczyć wszystkich, którzy próbują przedrzeć się do Polski. Obrona polskich granic jest priorytetem - zauważa Walczak, ale nie może oznaczać faszystowskiej retoryki.

Ministrowie kontra zoofile

Kryzys migracyjny na granicy z Białorusią, który zaserwował nam Alaksandr Łukaszenka, trwa w najlepsze. A im dłużej trwa, tym bardziej można odnieść wrażenie, że dla rządzących to nie tyle problem do rozwiązania, ile okazja, by wykorzystać go do celów propagandowych. Bo czym innym była konferencja ministrów Błaszczaka i Kamińskiego, na której gwoździem programu okazały się zdjęcia aktów zoofilii i pedofilii pozyskane podobno z telefonu jednego z mężczyzn, który nielegalnie przekraczał granicę?

W całym tym kryzysie rząd stara się grać na naszym strachu, podkreślając ogromne zagrożenie, które pojawiło się u bram Polski i Europy. Sami rządzący mają pretensje do pięknoduchów, którzy przed wprowadzeniem na granicy stanu wyjątkowego, ruszyli, by pomagać uchodźcom, że w ogóle ignorują fakt, że cały ten kryzys to „wojna hybrydowa” Łukaszenki z Polską. Osławiona konferencja Mariusz Błaszczaka i Mariusz Kamińskiego sama w dużej mierze ten element zignorowała, skupiając się wyłącznie na tym, kto trafia do Polski.

Jeśli wierzyć panom ministrom, trafiają sami zwyrodnialcy. Cała ta konferencja była jednym wielkim islamofobicznym bluzgiem, grającym na najgłupszych stereotypach dotyczących wyznawców islamu. Podkreślano, że to niebezpieczni mężczyźni zafascynowani bronią, Al-Kaidą, gotowi mordować niewinnych, gwałcić nasze dzieci i nasze krowy. Przecież to ultraprawicowe bingo – tak o muzułmanach myślą nasi wyznawcy tradycji i „kultury łacińskiej”. Ta konferencja była mokrym snem naszych ksenofobicznych i rasistowskich ultrasów, którzy po jej zakończeniu mogli odetchnąć z ulgą i powiedzieć: „a nie mówiliśmy!”.

Czy na granicę z polską trafiają niebezpieczni ludzie? Nie da się tego wykluczyć. Czy są tam wyłącznie degeneraci? Tylko, jeśli wierzyć wizjom barbarzyńskiej nawały, którą opisywali Błaszczak i Kamiński. Wiemy, że są tam też kobiety z dziećmi, często kilkuletnimi. Tego na konferencji nie było, bo chodziło o to, żeby obrzydzić Polakom uchodźców, by wyleczyć nas ze współczucia, dehumanizując ogromną zróżnicowaną grupę ludzi, która do Polski chce się przedrzeć. Ma to nie tylko wzmóc w nas strach przed nimi, ale też dać wolną rękę rządowi, by nie licząc się z niczym, traktować ich jak ludzkie śmieci, które trzeba wyrzucić z naszego podwórka.

Tak, kryzys na granicy jest bardzo poważny. Tak, musimy bronić jej szczelności. Tak, bezpieczeństwo granic jej bardzo istotne, ale dbając o nie, nie możemy jako państwo odwoływać się do – nie bójmy się tego słowa – faszystowskiej retoryki. Nawet George Bush robił wszystko, by po 11 września, nie wywołać w kraju antyislamskiej wendety i starał się tonować nastroje społeczne. PiS robi dokładnie na odwrót, podkładając ogień. A jeśli nawet Bush wychodzi w tym wszystkim na pozytywną postać, oznacza to, że PiS jest nie tylko po złej stronie tego kryzysu humanitarnego, ale także po złej stronie historii.  

Express Biedrzyckiej - Jerzy Miller: Straż Graniczna nigdy mnie nie zawiodła. Kamiński powinien mówić mniej
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE