Marek Jakubiak: Co ze śmigłowcami?

2017-08-14 4:00 Rozmawiał Tomasz Walczak
Marek Jakubiak
Autor: East News Marek Jakubiak poseł partii Kukiz 15

Za co pochwalić, a za co krytykować ministra Macierewicza? Marek Jakubiak w rozmowie z "Super Expressem"

 

"Super Express": - Jutro święto Wojska Polskiego. Jak to z naszą armią jest? Czy jest tak wspaniale, jak twierdzi PiS, czy tak fatalnie jak twierdzi reszta opozycji?

Marek Jakubiak: - Rzeczywiście, Antoni Macierewicz robi dużo szumu informacyjnego wokół MON, w związku z czym o problemach ministerstwa mówi się dużo. I to dobrze. Na szczęście dla wszystkich uruchamiane są produkcje w polskich fabrykach zbrojeniowych. Oczywiście trzeba będzie tę broń sprawdzić w warunkach bojowych lub chociaż na poligonach, ale PO w wielu wypadkach nie potrafiła tego zrobić. PiS powinno się to udać. Gorzej, że popełniamy błędy inwestycyjne.

- Jakie?

- Znów, jak w latach 30. XX w., chcemy mieć marynarkę na Bałtyku. Jasne, możemy w to inwestować i tracić pieniądze, jak na remont przestarzałych łodzi podwodnych, ale kiedy wybuchnie konflikt, skończy się tak jak w czasie II wojny światowej, kiedy nasze niszczyciele musiały uciekać do Wielkiej Brytanii, żeby nie zostać zatopione. Tymczasem uważam, że musimy postawić przede wszystkim na kawalerię, czyli wozy bojowe, broń pancerną, na przeciwdziałanie broni pancernej. Mamy też uwagi do obrony terytorialnej, czyli sztandarowego pomysłu obecnego MON.

- Co się wam nie podoba?

- To był pomysł Kukiz'15, ale my widzieliśmy to bardziej jako dodatkowe wsparcie dla armii, powstałe na bazie ochotniczych straży pożarnych budowane drużyny obronne. Tymczasem minister Macierewicz stworzył komponent regularnej armii i nie można nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z gigantomanią MON i nie rozumiemy, dlaczego nie armię zawodową, ale obronę terytorialną się rozbudowuje. Powinniśmy bowiem postawić na zawodowstwo w armii. Choćby z tego względu, że sprzęt staje się coraz bardziej skomplikowany. Po prostu.

- Jakoś mało sukcesów pan widzi. Naprawdę nie ma ich po stronie ministra Macierewicza?

- Tym sukcesem będzie przede wszystkim wspomniane uzbrajanie armii w polski sprzęt. Mówimy tu o armatach czy moździerzach, które projektowano jeszcze za czasów PO, ale za Boga nie mogły ruszyć. A teraz ruszyły. Mamy własne uzbrojenie, własne magazyny, tu można tę broń naprawić. To wszystko jest zwyczajnie kompatybilne. To cieszy. Tak samo jak kraby - co prawda na podwoziu koreańskim, ale bardzo chwalone. Czekam, kiedy w Polsce będą produkowane modułowe czołgi zamiast ciężkich leopardów. No i śmigłowce.

- Tu nie dzieje się nic.

No tak, tu pan minister narobił problemu. O ile jestem przeciwko caracalom, to gdyby nie unieważniono przetargu, już byśmy je mieli. Teraz znów mamy przetargi, znów wystartował w nich Caracal, ale śmigłowców jak nie mieliśmy, tak nie mamy. Z drugiej strony cieszy retoryka MON, że chcemy więcej, ale mniejszych i bojowych śmigłowców zamiast wielozadaniowych. Wiadomo, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Czemu to takie ważne?

- No właśnie, czemu?

- W przypadku inwazji ze wschodu mamy dokładnie dwa dni na zneutralizowanie ok. 2 tys. czołgów wroga. Jeśli nie będziemy mieli sprawności, żeby w tym czasie zniszczyć taki potencjał, to bardzo niedobrze dla bezpieczeństwa Polski. Mam nadzieję, że MON też to rozumie.

TYLKO U NAS! Zdjęcia wnętrza samolotów dla VIP-ów, które trafią do Polski [GALERIA]

Takimi samolotami będą latać VIP-y z rządu [ZDJĘCIA]

Drugi samolot dla VIP-ów już w Polsce! Gulfstream G550 wylądował w Bydgoszczy [ZDJĘCIA]