Prof. Elżbieta Mączyńska o kwocie wolnej od podatku: Mały krok ku sprawiedliwości

2017-10-04 4:00 Rozmawiał Mateuz Zardzewiały
Prof. Elżbieta Mączyńska
Autor: Tomasz Radzik Prof. Elżbieta Mączyńska Prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego

W rozmowie z "Super Expressem" prof. Elżbieta Mączyńska, ekonomistka Szkoły Głównej Handlowej o podwyższeniu kwoty wolnej od podatku dla najbiedniejszych.

"Super Express": - Rząd chce podnieść kwotę wolną od podatku dla najsłabiej zarabiających, w których przypadku ma zostać zwiększona do 8 tys. zł. Jak pani skomentuje ten pomysł rządzących?

Prof. Elżbieta Mączyńska: - Ten krok to część zmiany systemu podatkowego w Polsce. A nasz system podatkowy jest niestety systemem w zasadzie regresywnym - czyli takim, w którym mniejsze obciążenia podatkowe ponoszą osoby najwięcej zarabiające. I to pomimo tego, że funkcjonują dwa szczeble podatku PIT. Jednak mimo osób płacących podatki według tej wyższej stawki podatkowej jest bardzo mało. Natomiast propozycja rządu, by podnieść kwotę wolną od podatku najsłabiej zarabiającym Polkom to pójście w stronę bardziej sprawiedliwego i wrażliwego społecznie systemu podatkowego.

- Ale nie sądzi pani, że to pójście odbywa się takimi bardzo małymi kroczkami? Aby mieć kwotę wolną od podatku na poziomie 8 tys. zł, trzeba zarabiać niezwykle mało...

- To bardzo mały krok, bo generalnie przemyślenia i refleksji wymaga cały system podatkowy w Polsce. Zwróćmy choćby uwagę na niejednakowe opodatkowanie różnych rodzajów dochodów osób fizycznych. Np. ktoś pracując na kontrakcie menedżerskim, płaci tylko 19 proc. podatku bez względu na to, ile zarabia. A menedżerowie przeważnie zarabiają dużo. Dlaczego nie połączyć wszelkich rodzajów dochodów i nie opodatkować ich jedną stopą podatku dochodowego, np. progresywną? Cały system podatkowy wymaga zmian, a rząd przyjął strategię małych kroków.

- Rząd chce pomóc również twórcom, którzy będą mogli odliczyć od podatku 50 proc. kosztów uzyskania przychodu. Dziś mogą to robić tylko do pewnej kwoty. Jak pani ocenia ten pomysł?

- Dlaczego nie dać twórcom takiej możliwości? Przecież oni mają koszty i to często duże - weźmy choćby malarzy. Drogie farby, drogie płótna, różnego rodzaju opłaty za wystawienie swoich dzieł do sprzedaży itd. Więc uważam taki pomysł za słuszny. Tym bardziej że sfera kultury w Polsce bardzo kiepsko się rozwija, jest też słabo dofinansowana. Dlatego uważam, że to dobre rozwiązanie.

Zobacz także: Warzecha: Rzepecki jest lojalny własnym wyborcom

Przeczytaj również: Mularczyk: Posłem Rzepeckim ktoś steruje

Polecamy ponadto: Skowron: Gdyby Polska była Katalonią