Najazd posłanki PiS na Mongolię. Szokujace informacje

2020-01-13 5:00 CHA
Małgorzata Gosiewska
Autor: Tomasz Radzik Małgorzata Gosiewska

Mijają zaledwie trzy miesiące od rozpoczęcia nowej kadencji parlamentu, a już zaczęło się szastanie pieniędzmi podatników! Jak wynika z sejmowego rejestru delegacji poselskich, wybrańcy narodu chętnie udają się na zagraniczne wojaże. Liderką sejmowych wypraw jest wicemarszałek Małgorzata Gosiewska (54 l.), która odwiedziła Mongolię. Kwota, którą Polacy zapłacili za ten wyjazd, jest szokująca.


Posłanka PiS w grudniu wybrała się do Ułan Bator. To stolica dalekiej Mongolii, oddalona od Warszawy o 5,7 tys. km. Gosiewska pojechała niemal na drugi koniec świata, by odwiedzić tamtejszych parlamentarzystów. Wzięła też udział w spotkaniach ze środowiskami akademickimi. „Udział w konferencji naukowej w Ułan Bator poświęconej 30. rocznicy pierwszych demokratycznych wyborów w Mongolii był jednym z kluczowych punktów wizyty wicemarszałek” - czytamy na stronie Sejmu. Wizyta trwała 5 dni, a na wycieczkę zrzucili się Polacy. Ile kosztowała? Ponad 28 tys. zł, z czego 25 tys. poszło na bilety.
Wicemarszałek jest zresztą niekwestionowaną liderką sejmowych wojaży. Była też m.in. na wigilii dla bezdomnych w Hamburgu (4,2 tys. zł).
Gdzie jeszcze jeździli nasi posłowie? Póki co były to głównie europejskie podróże. Na przykład poseł Krzysztof Truskolaski (30 l.) z KO pojechał na zgromadzenie parlamentarne do spraw demokracji przed świętami do miasteczka, w którym rezyduje św. Mikołaj, czyli Rovaniemi w Finlandii. Koszt wyprawy? 7,3 tys zł!