Monika Olejnik nie wytrzymała i rzuciła w gościa! Wszystko się nagrało

2021-07-25 6:30
Monika Olejnik, 2011r.
Autor: Piotr Kowalczyk/SUPER EXPRESS Monika Olejnik, 2011r.

Monika Olejnik słynie ze swoich ciętych uwag i bezlitosnych pytań. W „Kropce nad i” nie raz pokazywała, że nie zamierza ustępować żadnemu politykowi. Dziennikarka zresztą doczekała się opinii osoby, której niektórzy nawet się bali. Nic dziwnego! Jak się okazuje, Monika Olejnik może nawet rzucić w gościa przedmiotem jeśli zajdzie taka potrzeba. Właśnie taki moment uchwyciły kamery w radiu Zet, gdy prezenterka rozmawiała w 2015 roku z Markiem Kamińskim.

Monika Olejnik czuje się w tematyce politycznej jak ryba w wodzie. Od lat dyskutuje z politykami ze wszystkich frakcji, najpierw chodząc po sejmowych korytarzach, później jako prowadząca „Kropkę nad i”. Część widzów od razu ją pokochała za niepowtarzalny styl, w jakim prowadziła dyskusje. Mało kto jednak wie, że zdarzyło jej się rzucić w gościa długopisem. Sytuacja miała miejsce w 2015 roku, gdy Monika Olejnik rozmawiała w studiu Radia Zet z Markiem Kamińskim. Siedzieli naprzeciw siebie przy stole, a gość zaczął się wypowiadać. – Ale oczywiście wypowiedź pana Andrzeja Dudy była bardzo niefortunna. Tak samo, jak pani premier: zinterpretowały ja wszystkie media. Ja sam mam 21 wydruków medialnych różnych stacji radiowych i portali internetowych, łącznie z RMF, w której ten wywiad był… - w tym momencie Kamiński przerwał, bo w jego stronę Monika Olejnik rzuciła długopis, który wcześniej trzymała w dłoni.

Nie przegap: Co się stało z zębami Moniki Olejnik? Zdjęcia obnażają całą prawdę, aż usiedliśmy z wrażenia

Dlaczego to zrobiła? Rozmówca po chwili konsternacji i spoglądania z niedowierzaniem to na długopis, to na prowadzącą, sam się zorientował, czym sobie zasłużył na takie potraktowanie. – Aha, dobrze. Miałem nie wypowiadać nazwy tej stacji. Już rozumiem chyba, czemu pani redaktor we mnie rzuca przedmiotami, ale zniosę to z godnością – powiedział, by nakreślić słuchaczom stacji, co się właśnie wydarzyło w studiu. – To była bardzo niefortunna wypowiedź, niegodna kandydata na prezydenta Polski – dodał.

Zobacz: Zobaczyliśmy z bliska, jak wygląda szyja Moniki Olejnik. Tego nie pokazują w telewizji

Monika Olejnik wydawała się jednak rozbawiona zaistniałą sytuacją. – Wracając do długopisu, to nikt nie rzuca, nikt nie śmiałby rzucać w gościa Radia Zet, długopis po prostu mi wypadł z ręki – stwierdziła dość ironicznie.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE