Dramat polskich seniorów. Przybywa głodowych emerytur. "Nie mam co do garnka włożyć"

2020-12-01 5:01 ABR, WOŹ
Emerytury 2021
Autor: Shutterstock Emerytury 2021

Dramatyczna sytuacja polskich seniorów! Już ponad 300 tys. emerytów musi przeżyć za mniej niż 1026 zł mies., bo nie dostaje z ZUS nawet tego najniższego świadczenia. Osób w takiej sytuacji z roku na rok bardzo szybko przybywa. Tylko w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku do grona biednych emerytów dołączyło 40 tys. Polaków.

Gwarantowana przez ZUS minimalna emerytura przysługuje osobom, które przepracowały co najmniej 20 lat (kobiety) i 25 lat (mężczyźni), niezależnie od tego, czy przez ten czas odprowadzały składki. Obecnie najniższe świadczenie wynosi zaledwie 1026 zł. Jest jednak grupa seniorów, którzy muszą egzystować za emeryturę niższą od minimalnej. Należy do nich Wacław Małecki (67 l.) z Siedlec. – Mam 986 zł emerytury. Za to, niestety, nie da się przeżyć, bo już w połowie miesiąca nie mam co włożyć do garnka – mówi „Super Expressowi”.

Super Raport 30.11 (Goście: Jarosław Sellin - wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, PiS oraz Michał Kamiński - wicemarszałek Senatu, PSL-UED)

Emerytów, którzy muszą przeżyć za grosze, szybko przybywa. Ich liczbę sprawdził niedawno w ZUS senator KO Krzysztof Brejza (37 l.). Z ujawnionych przez niego na Twitterze danych wynika, że we wrześniu Zakład wypłacał 301,6 tys. takich świadczeń. – To drastyczny wzrost w tym roku, o 40 tys. w ciągu dziewięciu miesięcy. Wszystko przy ogromnej inflacji i drożyźnie – zauważył polityk.

Liczba biednych emerytów rośnie od 2015 r. Dlaczego? – Między innymi dlatego, że na emeryturę przechodzą osoby, które były długo bezrobotne podczas przemian na początku lat 90. XX w. One nie płaciły składek – tłumaczy Antoni Kolek (32 l.), prezes Instytutu Emerytalnego. – Niskie świadczenia wynikają też z ponownego obniżenia wieku emerytalnego, bo im krócej pracujemy, tym niższe są nasze emerytury – dodaje ekspert.

Opozycja straciła Senat! „Pozostała jałowa formuła trwania anty-PiS”

Wacław Małecki (67 l.) z Siedlec

Mam 986 zł emerytury. Za to nie da się przeżyć, bo już w połowie miesiąca nie mam co włożyć do garnka. Gdyby nie moi synowie, którzy opłacają mi rachunki i bardzo wspomagają, gdy zabraknie mi pieniędzy, to na pewno umarłbym już z głodu. Na dodatek muszę kupować leki na stawy biodrowe, bo grozi mi wózek inwalidzki. Jak można doprowadzić do takiego stanu człowieka, który uczciwie przepracował 30 lat dla kraju?

emerytury glodowe poprawione
Autor: infografika
Najnowsze
KOMENTARZE