Najbardziej leniwy europoseł. Pobiera grubą wypłatę, a nie ma czasu na głupie wystąpienia

2017-03-27 4:00 aka
Stanisław Żółtek
Autor: Debala/NCzas/Forum Stanisław Żółtek

Nazywa się Stanisław Żółtek (61 l.) i jest najbardziej leniwym polskim europosłem. Polityk z Kongresu Nowej Prawicy od początku kadencji ma na swoim koncie jedynie... 3 wystąpienia. Nie przeszkadza mu to jednak w pobieraniu co miesiąc sowitej pensji i w krytykowaniu Unii Europejskiej. - Nie mam czasu na głupie wystąpienia - wyznaje nam z rozbrajającą szczerością.

30 tys. zł miesięcznej pensji, do tego dieta ponad 1,3 tys. zł za każdy dzień pracy w Parlamencie Europejskim, a po ukończeniu 63. roku życia emerytura prawie 6 tys. miesięcznie. Żyć nie umierać? Nieprawdaż?Na to właśnie może liczyć europoseł Żółtek. Ale polityk do pracy się nie garnie. Jak informuje unijny serwis zajmujący się pracą europosłów Votewatch.eu, polityk brał udział w zaledwie 78 proc. głosowań, co plasuje go na 674 pozycji spośród wszystkich 751 zasiadających w europarlamencie. To najgorszy wynik spośród Polaków! Na innych polach polityk również nie błyszczy. Ostatnio głos na sali plenarnej zabierał we wrześniu ubiegłego roku, a od 2014 r. wypowiadał się zaledwie trzy razy! Poza tym nie sporządzał żadnych opinii, a z przywileju zadania pytania parlamentarnego skorzystał raz. On sam nie chciał nam zdradzić, jak pracuje i czym się zajmuje w Brukseli. - Ja to opowiem, jak przyjadę. Teraz nie będę - usłyszeliśmy od niego. Kim jest Stanisław Żółtek? Obecnie jest prezesem Kongresu Nowej Prawicy, której szefował kiedyś Janusz Korwin-Mikke (75 l.). Nieco lepiej mogą go znać mieszkańcy Krakowa, gdzie pod koniec lat 90. piastował funkcję wiceprezydenta miasta. W ostatnich wyborach samorządowych miał już chrapkę na włodarza grodu Kraka. Niestety, zdobył jedynie 1,56 proc. głosów. Jego kadencja upływa dopiero w 2019 roku. Może do tej pory wreszcie weźmie się do roboty?

Rozmowa z europosłem

- Zauważyliśmy, że u pana kiepsko z obecnościami na głosowaniach w europarlamencie. Najgorszy wynik spośród wszystkich polskich europarlamentarzystów. Dlaczego?

- Nie mam pojęcia. Yyyy. nie sądzę, żeby tak było. Ale nawet jak tak jest, to ten.- Brał pan udział w 78 proc. głosowań.

- Noo możliwe.

- Do tego wystąpienia. Też ich nie było wiele.

- Nie ma czasu głupich wystąpień robić. Ludzie występują tylko, żeby mieć statystykę z debilnymi rzeczami. Nie zamierzam w tym uczestniczyć, nie potrzebuję tego. Po cholerę mam to robić?

- To w takim razie, co pan robi w Brukseli, jak pan pracuje? Może nam pan o tym opowie?

- Niee, ja to opowiem, jak przyjadę. Teraz nie będę.

Zobacz: Prezydent Duda o Misiewiczu. Ma POWAŻNE zastrzeżenia WIDEO

Najnowsze