Ostry cios Borysa Budki w prezydenta. Będzie odpowiedź Andrzeja Dudy? (Express Biedrzyckiej)

2020-02-12 14:57 KB
Ekspress Biedrzyckiej. Borys Budka
Autor: Paweł Dąbrowski Ekspress Biedrzyckiej. Borys Budka

Nowy przewodniczący Platformy Obywatelskiej nie zostawia suchej nitki na pięcioletniej prezydenturze Andrzeja Dudy i tłumaczy wyborców, którzy zakłócili jego przemówienie podczas uroczystości państwowych w Pucku z okazji 100. rocznicy połączenia Polski z morzem. Przypomnijmy, że prezydent został wtedy wygwizdany, a według relacji niektórych świadków w jego stronę padły wulgaryzmy. Według Borysa Budki gniew obywateli na prezydenta jest absolutnie zrozumiały.

- Usprawiedliwiam ludzi, którzy nie zgadzają się na to by prezydent bez konsekwencji łamał konstytucję, ludzi którzy domagają się respektowania praw mniejszości i szanowania prawa. Prezydent nie może zapominać, że przez 5 lat doprowadził do sytuacji, w której mamy największy w historii konflikt z Unią Europejską. Dziś Mariusz Kamiński jest gdzie jest, bo Andrzej Duda go ułaskawił, dziś Julia Przyłębska – odkrycie towarzyskie prezesa PiS – jest prezesem Trybunału, bo prezydent powołał ją na to stanowisko wbrew konstytucji. To są błędy Andrzeja Dudy i ja jestem ostatnim, który by powiedział: zamknijcie oczy – deklaruje Borys Budka i dodaje: „nie mam szacunku do prezydenta Dudy”.

Obejrzyj cały „Express Biedrzyckiej”:

- Gdzie był prezydent Duda kiedy koleżanka Ziobry obrażała Roberta Biedronia i Krzyśka Śmiszka? Przeprosił Polaków? Nie. Nie wymagajmy żeby z jednej strony ludzie byli poniewierani i żeby nie mogli wyrazić swojego sprzeciwu. Sprzeciwiam się tylko wulgaryzmom, bo nikogo nie powinno się obrażać (…) nie mam szacunku dla prezydenta, który łamie konstytucję – mówi wprost Budka.

Kamila Biedrzycka pytała także przewodniczącego PO o najbliższe wybory. - Trzeba dać tamę państwu totalnemu. Banasiom, tym, którzy kradli odzież z kontenerów PCK żeby wpłacać pieniądze na kampanię wyborczą. Ten akt oskarżenia, te trzy miliony złotych, które działacze PiS ukradli biednym pokazuje stan umysłu tych ludzi, tę pogardę. Oni nie mają żadnych zasad. Gdzie jest premier Morawiecki żeby przeprosić za standardy swoich kolegów? Gdzie jest prezes Kaczyński? I oni się dopominają o standardy?! Oni się nawet nie powstrzymali przed tym żeby kraść ubrania z kontenerów przeznaczonych dla biednych ludzi i wpłacać pieniądze na kampanię? Czy może być jakiś głębszy obraz zepsucia tych ludzi? - ocenił gość „Expressu Biedrzyckiej”.

Najnowsze