Padły mocne słowa. "Andrzej Duda postanowił się nie odzywać..."

2020-07-09 8:53 Sandra Skibniewska
Rafał Trzaskowski, Andrzej Duda. Styl kandydatów na prezydenta.
Autor: AP, FACEBOOK Rafał Trzaskowski, Andrzej Duda. Styl kandydatów na prezydenta.

- Zacznę od debat prezydenckich, które zdominowały ostatnie tydzień kampanii prezydenckiej. Proszę zwrócić uwagę, że gdy Bronisław Komorowski walczył z Andrzejem Dudą o fotel prezydenta doszło do dwóch debat. Pierwszą wygrał Bronisław Komorowski, który bał się odmówić wzięcia udział w drugiej. W tamtym okresie odmowa była nie do pomyślenia - mówi "SE" publicysta TVN24 Andrzej Morozowski.

„Super Express”:- Kampania wyborcza na finiszu. Jak ocenia pan jej ostatni tydzień?
Andrzej Morozowski: - Zacznę od debat prezydenckich, które zdominowały ostatnie tydzień kampanii prezydenckiej. Proszę zwrócić uwagę, że gdy Bronisław Komorowski walczył z Andrzejem Dudą o fotel prezydenta doszło do dwóch debat. Pierwszą wygrał Bronisław Komorowski, który bał się odmówić wzięcia udział w drugiej. W tamtym okresie odmowa była nie do pomyślenia.
Co się zmieniło, że wówczas debata się odbyła a teraz do niej nie doszło?
Myślę, że w tamtym czasie była inna sytuacja polityczna. Obecnie elektoraty są podzielone. Cokolwiek zrobi kandydat Zjednoczonej Prawicy i kandydat Koalicji Obywatelskiej elektoraty przyjmą to z dobrodziejstwem inwentarza. Nie powinno tak być. Zwłaszcza, że jako wyborcy mamy wspólny interes. Wynajmujemy prezydenta na 5 lat po to, aby zarządał państwem i dbał o nasze interesy. Mam jednak wrażenie, że ludzie o tym zapominają. Powinniśmy zmuszać polityków, aby wypełniali nasz interes i debatowali, gdy jest czas na to, by debatować.
Może gdyby Andrzej Duda zgodził się na wspólną debatę z prezydentem Warszawy to Rafał Trzaskowski nie miałby wybory u musiałby podjąć rękawicę?
Ma pani rację. Elektorat Rafała Trzaskowskiego jest bardziej wymagający. Gdyby Andrzej Duda chciał debatować to Rafał Trzaskowski nie miałby wyboru. Jednak Andrzej Duda postanowił się nie odzywać i uznał, że to wystarczy, aby zapewnić mu wygraną. Proszę zwrócić uwagę, że w 2015 roku Andrzej Duda zwracał się do różnych elektoratów. Teraz tego nie robi. Może uznał, że przez 5 lat jego rządów elektorat, który jest z nim wystarczy? W niedziele przekonamy się, czy rzeczywiście taktyka Andrzeja Dudy miała sens. Chociaż wszystko wskazuje na to, że wygra właśnie on. Przy tak wielkim zaangażowaniu rządu i pewnemu wsparciu ze strony spółek skarbu państwa nie sądzę, aby mogło być inaczej.
Rozmawiała Sandra Skibniewska

Najnowsze