Paweł Kowal: Putin chce rozwalić Zachód. Zła informacja dla Polski [EXPRESS BIEDRZYCKIEJ]

2021-05-25 15:53
yt miniatura kowal putin
Autor: GRAFIKA SE Katarzyna Matyjaszewska

- Jeśli to wszystko się uda, to dobrze. To znaczy, że Unia Europejska wreszcie zrozumiała, że mamy do czynienia z poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa nie tylko Polski, ale całej Wspólnoty - w taki sposób Paweł Kowal komentuje decyzje Rady Europejskiej ws. sankcji na Białoruś. - Jesteśmy w sytuacji absolutnie bez precedensu, tzn. w środku Europy powstaje nam dyktatura, nad którą nie ma już żadnej kontroli i z którą nie da się w żaden sposób porozumieć. Żyjemy w innej sytuacji geopolitycznej i dla Polski to jest bardzo zła informacja - podkreśla w programie "Express Biedrzyckiej" i dodaje, że za Aleksandrem Łukaszenką stoi Putin, który wspiera działania białoruskiego reżimu po to, żeby "rozwalić Zachód i zniszczyć jedność Unii Europejskiej".

Według Pawła Kowala gdyby nie wsparcie Rosji, to dziś reżimu Aleksandra Łukaszenki stanowiącego realne niebezpieczeństwo dla cywilnych obywateli państw Unii Europejskiej by nie było.

Kamila Biedrzycka: Czy reakcja Rady Europejskiej wobec Białorusi jest wystarczająca?

Paweł Kowal: Zobaczymy jak to będzie wyglądało w szczegółach, bo te decyzje Rady Europejskiej z poniedziałku powinny być teraz wypełnione. Ciekawi mnie jak będzie wyglądało ustalanie sankcji, od kiedy i w jakim trybie zostanie wdrożone zamknięcie przestrzeni powietrznej. Jeśli to wszystko się uda, to dobrze. To znaczy, że Unia Europejska wreszcie zrozumiała, że mamy do czynienia z poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa nie tylko Polski, ale całej Wspólnoty. I to jest klucz.

Express Biedrzyckiej - Paweł Kowal: Rosja chce rozwalić Zachód

- I naprawdę pan sądzi, że taki rodzaj sankcji spowoduje jakąkolwiek refleksję u Łukaszenki ws. cofnięcia się choć o krok?

- Nie. Tak nie będzie, bo musimy sobie uświadomić – i Polska powinna być pierwszym krajem, który będzie o tym mówić – że co prawda administracyjnie graniczymy i jako Polska i jako Unia z Białorusią, ale w rzeczywistości gramy już z Rosją. Z Rosją, która posługuje się Łukaszenką po to, by dociskać Zachód i cały czas sprawdzać jego reakcję. Dlatego teraz tak ważne są reakcje na wszelkie prowokacje i czujność polskich władz, żeby nie było tego efektu zaspania i niemożności, który pojawił się w niedzielę. Partnerzy z Unii muszą jak najczęściej dostawać od nas informacje o tym jak wyglądają prawa mniejszości narodowych na Białorusi, jak wyglądają prawa obywatelskie, sytuacja mediów, torturowanych więźniów itd. Jesteśmy w sytuacji absolutnie bez precedensu, tzn. w środku Europy powstaje nam dyktatura, nad którą nie ma już żadnej kontroli i z którą nie da się w żaden sposób porozumieć. Do tego jest to dyktatura, którą ubezpiecza jeden z głównych partnerów politycznych Unii Europejskiej, czyli Rosja. Naprawdę świat się zmienił. Czas to wyraźnie ogłosić. Żyjemy w innej sytuacji geopolitycznej i dla Polski to jest bardzo zła informacja.

- Możemy już dziś nazywać Łukaszenkę politycznym terrorystą?

- Stosuje państwowy terror. Czy jest terrorystą, to odrębna sprawa – jak się będzie dalej zachowywał, jak długo będzie funkcjonował. Jednak z całą pewnością i odpowiedzialnością możemy powiedzieć, że tak, on stosuje terror państwowy i powinien ponieść za to odpowiedzialność, także prawno-międzynarodową w momencie kiedy nie będzie już chroniony przez Rosję i nie będzie stał na czele Białorusi.

- Dlaczego Putin tak bardzo Łukaszenkę chroni? Dlaczego Rosja od 27 lat utrzymuje go na stanowisku prezydenta?

- Dlatego, że jest jej wygodny do rozgrywki z Zachodem. Rosja ma jasny cel: rozwalić Zachód, zniszczyć jedność Unii Europejskiej i przeciąć więzy euroatlantyckie. Dla Rosji dojście do władzy tandemu Biden-Blinken było sygnałem, że to się tak szybko i łatwo nie uda. W tej chwili więc stosuje różne inne metody, grając zza kurtyny. Dokładnie tak, jak było w Donbasie, czyli nie biorąc odpowiedzialności za pewne działania, ale dając im pewnego rodzaju polityczny i faktyczny parasol. Powiedzmy sobie szczerze. Dziś reżimu Aleksandra Łukaszenki , który stanowi realne niebezpieczeństwo dla cywilnych obywateli państw Unii Europejskiej by nie było, gdyby nie wsparcie Rosji. Tak to wygląda.

- A tymczasem jeden z głównych graczy Unii przybija Rosji piątkę i buduje z nią Nordstream2.

- Trzeba wszystkim jasno wytłumaczyć, że polityka to nie jest gra, w której można wygrać 100 proc. Ale można wygrać naprawdę dużo. Niczego lepszego niż Unia Europejska nie będziemy mieli. Więc trochę trzeba ponarzekać, a później konsekwentnie cisnąć. Cisnąć Niemców ws. Nordstreamu. Jeszcze są pewne możliwości. Ale mamy dyplomację uzależnioną od Węgier, które coraz bardziej zbliżają się z Rosją i stanowią jej tubę w Europie.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE