Pawłowicz wpadła w histerię. Wezwany minister, potworna sprawa

2021-01-21 19:46 dnr
Krystyna Pawłowicz
Autor: Krzysztof Oremus Krystyna Pawłowicz

Krystyna Pawłowicz (69 l.) znów szaleje na Twitterze. Jednak tym razem do porządku przywołuje nie działaczy opozycji, ale ministra w rządzie samego Mateusza Morawieckiego. Mowa o szefie dyplomacji Zbigniewa Rau (66 l.), którego Pawłowicz ponagla do działań w sprawie Polaka sztucznie podtrzymywanego przy życiu w Anglii. - RATUJCIE go jak JAK WŁASNEGO SYNA (pis. oryg.) - przebłaguje na Twitterze Pawłowicz, wywołując ministra spraw zagranicznych z nazwiska.

Byłej posłance PiS a obecnej sędzi Trybunału Konstytucyjnego chodzi o ratowanie człowieka znanego pod inicjałami R.S (dokładnych danych nie podano ze względu na dobro rodzimy) - Polaka w średnim wieku od kilkunastu lat mieszkającego w Anglii. 6 listopada 2020 roku S. doznał rozległego zawału, w wyniku którego jego serce nie stanęło na ponad 45 minut. Tym samym doszło do poważnego i trwałego uszkodzenia mózgu i od tamtego dnia S. jest podłączony do aparatury sztucznie podtrzymującej go przy życiu. Dyrekcja szpitala wystąpiła do Sądu Opiekuńczego z wnioskiem o odłączenie Polaka od aparatury. Z decyzją lekarzy pogodzili się żona i dzieci znajdującego się w śpiączce mężczyzny. Twierdzą, że on "nie chciałby być dla nikogo ciężarem". Inne zdanie mają na ten temat matka i siostry S., które uważają, że jego "zakorzeniona w katolicyzmie wiara" opowiadała się za "prawem do życia od poczęcia do naturalnej śmierci" i nie pozwoliłaby mu chcieć odejść w ten sposób

Błagają już tylko o modlitwę. Gwiazdor "Chłopaków do wzięcia" w krytycznym stanie, podłączony do aparatury walczy o życie

Sąd Opiekuńczy przyznał rację dyrekcji szpitala i od tej pory toczy się prawdziwa batalia o dalsze losy Polaka. Do 14 stycznia, S. był już czterokrotnie odłączany i podłączany do aparatury. W sprawę włączyły się także Polskie władze, choć ich interwencje nie były najskuteczniejsze. Z inicjatywy Andrzeja Dudy odbyło się spotkanie Krzysztofa Szczerskiego z ambasador Wielkiej Brytanii Anną Clunes. Także Zbigniew Rau zadeklarował podjęcie działań w związku z leżącym w śpiączce mężczyzną. Wczoraj (20 stycznia) Rau za pośrednictwem Twittera przekazał, że "w odniesieniu do sprawy obywatela polskiego, przebywającego w szpitalu w Plymouth w Wielkiej Brytanii informuję, że podejmuję wszelkie możliwe działania, aby został mu nadany status dyplomatyczny”. 

Działania ministra i prezydenckiego delegata nie przyniosły jednak żadnych skutków. Konsulowi RP wciąż nie wydano pozwolenia na dostęp do pacjenta i - jak podaje PAP - od poniedziałku mężczyzna jest odłączony od przyrządów nawadniających i odżywiających.

Fiasko negocjacji wielce poruszyło sędzinę Pawłowicz, która nawołuje do kolejnej ofensywy dyplomatycznej. 

- Czy chory Polak jest już w POLSKIEJ WŁADZY? - rzuca prowokacyjnym tonem była posłanka PiS. - Za chwilę,za minuty,będzie już ZA PÓŹNO - ostrzega, po czym zaapelowała o to, by mężczyznę "ratować jak własnego syna".

Co to może oznaczać? Niestety, ani Zbigniew Rau, ani Krystyna Pawłowicz nie odpowiedzieli na nasze prośby o komentarz. 

Pawłowicz paskudnie zaatakowała dawną koleżankę z Sejmu. Ta jej pojechała, jak nigdy

"Budzik" chce ocalić Polaka w śpiączce! Czy uda się go sprowadzić z Wielkiej Brytanii? [WIDEO]

Nie żyje górnik z kopalni złota. 21 górników dalej pod ziemią

Koniec żartów! Pawłowicz wpadła w szał. „MORDERCY...” Międzynarodowa afera
Najnowsze