PiS niszczy prezydenta Dudę

2017-07-27 7:00 aka
Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda
Autor: Bartosz Krupa/East News Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda

Dwa weta prezydenta rozwścieczyły polityków PiS. Na Andrzeja Dudę (45 l.) spadła lawina krytyki z obozu, który go wylansował na stanowisko najważniejszego polityka w państwie. W PiS mówią wprost: prezes Jarosław Kaczyński (68 l.) takiej niesubordynacji nie wybaczy! A każda wypowiedź polityka obozu rządowego to ewidentna krytyka Dudy!

O co chodzi w tej wojnie domowej w PiS? - Nie wszystkim na prawicy się podoba, że Andrzej Duda jest prezydentem. To widać po tych atakujących reakcjach ze strony polityków obozu rządzącego - mówi nam prof. Kazimierz Kik (70 l.), politolog.

Na krytykowanie prezydenta za to, że śmiał zawetować ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, pozwalają sobie nie tylko najważniejsi politycy Zjednoczonej Prawicy, ale i szeregowi posłowie oraz prawicowi publicyści.

- Zaczęły się wakacje, choć nie dla wszystkich, bo rozumiem, że pan prezydent pracuje nad projektami ustaw o sądownictwie - kpił szef klubu PiS Ryszard Terlecki (68 l.). - Nie ma wątpliwości, że ustępstwa wobec zła zawsze kończą się źle - grzmiał zaś szef MON Antoni Macierewicz (69 l.). A to tylko dwa przykłady całego spektaklu. - Oni sobie na to pozwalają, bo zwyczajnie mogą. Sama pani premier dała przykład swoim orędziem. A w PiS jest taka zasada: albo jesteś z nami, albo przeciw nam. To jest system zero-jedynkowy, każde odstępstwo od doktryny prezesa Jarosława Kaczyńskiego oznacza przyzwolenie na krytykę. A jeżeli nastąpią dalsze tego typu kroki prezydenta, to przerodzi to się w poszukiwanie haków, atakowanie rodziny, wyciąganie brudów. Ostateczna wersja to rezygnacja z popierania kandydatury pana prezydenta na kolejną kadencję. Choć inna sprawa, że obecnie PiS nie ma nikogo na zastępstwo, bo np. takiemu Mateuszowi Morawieckiemu zwyczajnie brakuje tego czegoś - analizuje dr Wojciech Szalkiewicz (51 l.).

Ale największą butą wykazuje się dotychczas poseł PiS Marek Suski (59 l.). Najpierw stwierdził, że Andrzej Duda wcale nie jest oczywistym kandydatem PiS w kolejnych wyborach prezydenckich. Otoczenie głowy państwa postanowiło z tego zażartować. - Oczywiście hipotetycznie można sobie wyobrazić także, że kandydatem będzie poseł Suski - mówił z uśmiechem rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński (39 l.). Jeżeli rzecznik prezydenta sugeruje, że byłbym lepszym prezydentem niż obecny. Czemu nie? (.) To nie jest moja wina, że pan prezydent nie potrafi się komunikować z obozem, który go rekomendował na urząd - powiedział Suski Telewizji Republika, dodając, że ma prawo do krytyki, a ponadto gdyby był prezydentem, to z pewnością podpisałby ustawy zawetowane przez Andrzeja Dudę.

Zobacz: Wojna Kaczyńskiego z Dudą. Prezes PiS rozwścieczony wetem prezydenta?