Pospieszalski broni swojego programu. Co dalej z "Warto rozmawiać"?

2021-04-23 19:37 san
Jan Pospieszalski, Adam Niedzielski
Autor: Gałązka/AKPA, Mateusz Grochocki/East New Jan Pospieszalski, Adam Niedzielski

Potrzebna jest dyskusja na temat pandemii i lockdownu. Staramy się to robić od dłuższego czasu, wysłuchując wszelkich stron. W naszych programach gościliśmy zarówno lekarzy z „pierwszej linii frontu” ze szpitali zakaźnych, jak i rzecznika resortu zdrowia czy prof. Andrzeja Horbana. Była u nas prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz czy Michał Dworczyk, pełnomocnik ds. szczepień. Wielokrotnie próbowaliśmy zaprosić ministra zdrowia Adama Niedzielskiego (…). Staram się opisywać rzeczywistość jak najszerzej, także podając w wątpliwość zasadność podejmowanych decyzji. W ciągu ponad roku mamy sporo obserwacji dot. COVID-19, ale też widzimy działania rządu. Mamy także własne spostrzeżenia i masę świadectw, jakie skutki przynosi prowadzona od 14 miesięcy polityka zdrowotna. Każdy z nas ma też własne doświadczenia ze służbą zdrowia – przekazał serwisowi internetowemu RadioMaryja.pl redaktor Jan Pospieszalski, który od wielu lat jest prowadzącym programu "Warto rozmawiać".

Przypomnijmy, że od prawie dwóch tygodni trwa dyskusja będąca pokłosiem tematu, który została poroszony w programie TVP, "Warto rozmawiać". Jan Pospieszalski jako prowadzący to pasmo, w programie poruszył temat lockdownu. Jednak zarząd Telewizji Polskiej podszedł do programu sceptycznie. W efekcie Komisja Etyki TVP stwierdziła, że w programie zostały naruszone „Zasady Etyki dziennikarskiej obowiązujące w Telewizji Polskiej”. Redaktor Pospieszalski nie zgodził się z zarzutami Komisji Etyki TVP. Czemu dał wyraz podczas rozmowy, którą przeprowadził z portalem RadioMaryja.pl. 

Przed emisją programu Pospieszalskiego, zdecydowano o tym, że będzie emitowany w innym terminie. Zdaniem redaktora ma to związek z poprzednim programem, który wywołał spore kontrowersje. Pospieszalski wierzy jednak, że program zostanie przywrócony na antenę TVP. - Mam nadzieję, że jesteśmy przed ważną rozmową, która zadecyduje lub rozpocznie proces przywracania programu na antenę. Potrzebna jest dyskusja na temat pandemii i lockdownu. Staramy się to robić od dłuższego czasu, wysłuchując wszelkich stron. W naszych programach gościliśmy zarówno lekarzy z „pierwszej linii frontu” ze szpitali zakaźnych, jak też rzecznika resortu zdrowia, Wojciecha Andrusiewicza czy prof. Horbana. Była u nas profesor Paradowska-Stankiewicz, która jest członkiem rady medycznej przy premierze, był minister Michał Dworczyk, pełnomocnik do spraw szczepień. Wielokrotnie próbowaliśmy zaprosić ministra Adama Niedzielskiego i wiceministra Waldemara Kraskę, którzy nie znaleźli czasu, bo są bardzo zajęci. Zapraszaliśmy do programu wybitnych lekarzy, bo wypowiadali się u nas m.in.: główny onkolog kraju, prof. Krzakowski, prof. Wojtukiewicz czy prof. Robert Gil, szef polskich kardiologów - powiedział.

Zdaniem Pospieszalskiego program "Warto rozmawiać" służby przede wszystkim temu, aby zaprezentować różne opinie i poglądy na dany temat. - Staramy się wysłuchiwać różnych opinii. W programie wypowiadali się m.in. przedstawiciele Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w którym szczepiono celebrytów i dr Bodnar z Przemyśla. Toczymy spór o amantadynę i szczepionki. Staram się opisywać rzeczywistość jak najszerzej, także podając w wątpliwość zasadność podejmowanych decyzji. W ciągu ponad roku mamy sporo obserwacji dot. COVID-19, ale też widzimy działania rządu. Mamy także własne spostrzeżenia i masę świadectw, jakie skutki przynosi prowadzona od 14 miesięcy polityka zdrowotna. Każdy z nas ma również własne doświadczenia ze służbą zdrowia. Widzimy, co dzieje się z pacjentami na izbach przyjęć, więc obowiązkiem kogoś, kto reprezentuje głos społeczny – a tak traktuję misję dziennikarza – jest komunikowanie się z przedstawicielami rządu, władzy, dopuszczając różne głosy i opinie. Stąd programy, które często były krytyczne i zawierały głosy, z którymi niekoniecznie trzeba się zgadzać, ale tak pojmujemy debatę publiczną. Uniemożliwienie nam tego jest ogromną szkodą - stwierdził Pospieszalski. 

Wiele osób kontestuje decyzję o zdjęciu programu "Warto rozmawiać". Sam Pospieszalski zauważa, że widzowie solidaryzują się z nim w tym trudnym okresie. - Docierają do nas masowe wyrazy poparcia z najróżniejszych stron. Jestem wdzięczny wszystkim, a w szczególności środowisku Radia Maryja, które stanęło za nami bardzo solidarnie. Dociera do nas ogrom listów, SMS-ów, telefonów. Kontaktują się z nami także politycy koalicji, bo posłowie Prawa i Sprawiedliwości również wysyłają do nas wyrazy wsparcia, podkreślając, że się solidaryzują, trzymają kciuki i czekają na nasz szybki powrót na antenę. Głos ludzi zaniepokojonych tym, co się stało, jest dla nas bardzo cennym wsparciem. Jestem za to bardzo wdzięczny - przekonywał.

Zdaniem Pospieszalskiego lockdown ma także złe strony, dlatego należy o tym mówić. -  Jednym z najczęściej podnoszonych tematów był lockdown służby zdrowia i teleporady, które przynoszą fatalne rezultaty. Po tych programach zaczęły do nas napływać listy, świadectwa z Polski i postanowiliśmy, że na naszym profilu Warto rozmawiać będziemy je co jakiś czas publikować, w większości ukrywając dane, bo być może ktoś sobie nie życzy być rozpoznanym. Ważne są problemy, o których ludzie piszą, a są one ogólnopolskie. Jest w nich ogrom ludzkich dramatów, cierpienia, lęków, często tragedii, jakie ludzie przeżywają właśnie ze względu na pandemię, lockdown, zamknięcie służby zdrowia, zamknięcie szkół, zakaz prowadzenia własnych biznesów - podsumował. 

Super Raport 23.04 (Jacek Ozdoba - wiceminister klimatu, dr Materska-Sosnowska - UW, gen. Gielerak - dyrektor WiM), Sedno Sprawy: Michał Kobosko
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze