Premier Morawiecki oburzony decyzją białoruskich władz. Zagrzmiał na całą Europę!

2020-09-19 15:01 maks
Premier Mateusz Morawiecki spotka się ze Swiatłaną Cichanouską
Autor: Instagram Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki nie kryje oburzenia tym, że władze Białorusi odebrały dziecko parze białoruskich opozycjonistów. Sprawa poruszyła szefa polskiego rządu. Do tego stopnia, że postanowił zareagować. „To barbarzyństwo musi się skończyć” – napisał po angielsku na Twitterze!

Na Białorusi trwa walka narodu z prezydentem Aleksandrem Łukaszenką. Ludzie protestują, a władze coraz ostrzej dokręcają śrubę opozycjonistom. A sam Aleksander Łukaszenka atakuje i opozycję, i inne kraje, w tym Polskę.  Jednak tosunek do własnych obywateli przyppomina działania komunistów do Polaków w PRL. Niedawno białoruskie władze zabrały dziecko parze opozycjonistów, lenie Łazarczyk i Siarhiejowi Mackojciowi, umieszczając je w domu dziecka. Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, który był z rodziny opozycyjnej praktyki te skojarzyły się z tym, co robiły władze PRL z polską opozycją, gdzie w stanie wojennym także dzieci umieszczano w domach dziecka. Na Twitterze szef polskiego rządu nie krył oburzenia: „Jestem zszokowany i zbulwersowany doniesieniami, że białoruskie władze znowu wykorzystują dzieci jako zakładników politycznych. To barbarzyństwo musi się skończyć!” – napisał na Twitterze po angielsku. Premier Mateusz Morawiecki dobrze pamięta czasy PRL. Jest synem Kornela Morawieckiego, zmarłego w ubiegłym roku legendarnego przywódcy Solidarności Walczącej. Sam Mateusz Morawiecki w PRL został przez esbeków wywieziony do lasu, kazano kopać mu grób. Doskonale zdaje sobie więc sprawę z tego, co czują prześladowane w totalitarnym państwie rodziny opozycjonistów.

Super Raport 18.09 (Goście: Jacek Ozdoba - wiceminister klimatu, Solidarna Polska; Marek Sawicki - PSL oraz onkolog prof. Szczylik)

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze