Rozmowa z Danielem Obajtkiem, prezesem zarządu PKN Orlen: Orlen zawsze jest z Polakami

2020-04-08 19:18 Rozmawiał Hubert Biskupski
Daniel Obajtek
Autor: Marcin Smulczyński/SUPER EXPRESS Daniel Obajtek

Hubert Biskupski: Jak epidemia koronawirusa wpłynie na polską gospodarkę? Daniel Obajtek, prezes zarządu PKN Orlen: Nie wiemy, jak długo potrwa epidemia, więc trudno oszacować, jak bardzo przełoży się na naszą gospodarkę. Ale już dziś wszyscy odczuwamy jej skutki. Zwłaszcza dotyczy to mikro, małych i średnich firm. Jedno jest pewne: im szybciej uporamy się z epidemią, tym szybciej wrócimy na ścieżkę rozwoju. W przypadku Polski, najważniejsze będzie odbudowanie pewności wśród ludzi. Przez minione cztery lata rządowi udało się zbudować u obywateli poczucie bezpieczeństwa finansowego. Wielu Polaków miało odwagę inwestować i rozwijać własne firmy. I właśnie utrzymanie tej odwagi do inwestowania którą mieliśmy do tej pory, będzie głównym wyzwaniem po opanowaniu epidemii.  

Zakładając, że epidemia zostanie opanowana do wakacji, jak dużo czasu zajmie i jakie narzędzia będą potrzebne do odbudowania naszej gospodarki?

Te narzędzia już są wprowadzane. Na przykład tarcza antykryzysowa wdrożona przez rząd premiera Mateusza Morawieckiego oferuje konkretną pomoc przedsiębiorcom w tym pierwszym, najtrudniejszym okresie. Jest to przede wszystkim program osłonowy, ale też inwestycyjny. A inwestycje w sferze publicznej napędzają także inne firmy. Co ważne pomoc będzie większa, bo rząd pracuje nad dodatkowymi rozwiązaniami.
Ale w tym trudnym czasie wszyscy musimy zjednoczyć siły i być solidarni. Orlen też dokłada swoją cegiełkę, aby ograniczyć skutki epidemii. Choćby przez systematyczne obniżanie cen paliw na stacjach. Dziś mamy najniższe ceny w Europie, a przecież kupujemy ropę po cenach zbliżonych do pozostałych europejskich firm. Mamy jednak zróżnicowane źródła dostaw, wcześniej zoptymalizowaliśmy koszty i dzisiaj PKN Orlen może dzielić się marżą z Polakami. To wyraz dbałości o rynek, na którym działamy. Zasadą w biznesie jest, że czasami zarabia się więcej, a innym razem mniej, ale zawsze należy chronić swój rynek. Dla nas najważniejsze jest, aby polska gospodarka wróciła na ten sam tor rozwoju, co przed epidemią bo PKN Orlen będzie mógł się rozwijać w takim tempie, w jakim będzie rosła polska gospodarka. Do tego nie rezygnujemy z działań, które wzmocnią gospodarkę kraju w długiej perspektywie. Chodzi tu oczywiście o inwestycje i procesy przejęć innych spółek.

Czy zatem można stwierdzić, że parametry finansowe PKN Orlen są na tyle dobre, że nie będzie rezygnacji z fuzji z Lotosem czy Energą?

Nie rezygnujemy z fuzji z Lotosem i Energą. Sytuacja z epidemią koronawirusa jeszcze bardziej utwierdza nas w przekonaniu, że przyszłość mają silne koncerny o zdywersyfikowanych obszarach działalności. Mamy już zgodę Komisji Europejskiej na przejęcie Energi. Ten proces chcemy zakończyć do końca kwietnia. W przypadku Lotosu cały czas jesteśmy w kontakcie z Komisją Europejską, od półtora roku pracujemy także nad warunkami zaradczymi. Zgodnie z procedurą Komisja zgłosiła swoje zastrzeżenia, na które my musimy teraz odpowiedzieć. Zapewne z niektórymi propozycjami się zgodzimy, z innymi nie i będziemy bronić naszych racji. Finalną decyzję powinniśmy otrzymać do końca czerwca.

Czy spadek zapotrzebowania na paliwa odbija się na sytuacji finansowej PKN ORLEN?

Mniejsza konsumpcja będzie miała swoje odzwierciedlenie w wynikach. Chodzi zresztą nie tylko o sprzedaż paliwa, ale również sprzedaż pozapaliwową. Kiedy ludzie mniej korzystają z usług stacji benzynowych, to automatycznie i inne produkty sprzedają się w mniejszej ilości. Szczegóły podamy w raporcie giełdowym, kiedy będziemy publikować wyniki finansowe za pierwszy kwartał. Dzisiaj mogę jedynie powiedzieć, że w przypadku Orlenu jest to kwestia nie czy, ale o ile mniej zarobimy. A przypomnę, że w ciągu ostatnich czterech lat mieliśmy 23 miliardy zysku. PKN Orlen nie ma jednego filaru, z którego czerpie zyski. Oprócz sprzedaży detalicznej mamy też hurt, w którym posiadamy 60 proc. rynku. Nasze produkty paliwowe sprzedajemy nie tylko w kraju, ale do ponad stu krajów na świecie. Oczywiście, skutki epidemii są odczuwalne globalnie, ale uważam, że dzięki kontaktom handlowym poradzimy sobie.
Mamy też petrochemię, która zazwyczaj w trudniejszych czasach radzi sobie lepiej, niż inne segmenty. PKN ORLEN to też pion energetyczny. Posiadamy zatem wiele filarów finansowania. Nie przerywamy procesów inwestycyjnych i akwizycyjnych. Rok temu zaczęliśmy budowę drugiej w Europie instalacji do zielonego glikolu. Może on zostać wykorzystany m.in. do wytwarzania mydeł i żeli antywirusowych. Zwiększamy również cały czas produkcję biododatków.

Czy kontynuujecie Państwo akcję wparcia dla polskich przedsiębiorców zapoczątkowaną na długo przed kryzysem?

Właśnie teraz jest czas, kiedy to wsparcie musi być jeszcze większe. PKN ORLEN jest swego rodzaju pionierem w kwestii patriotyzmu gospodarczego. Widać to w ofercie pozapaliwowej na naszych stacjach. Obecnie 85 proc. sprzedawanych przez nas produktów zostało wyprodukowanych w Polsce. Teraz wszyscy musimy być jeszcze bardziej solidarni. Jeszcze mocniej pamiętać o idei patriotyzmu gospodarczego. Wybieramy polskie towary. Kupując produkty wytworzone w naszym kraju będziemy sami napędzać koniunkturę. Większa konsumpcja polskich wyrobów przełoży się na większe możliwości firm, które je wytwarzają. W tych ciężkich czasach jest to niezwykle ważne. Potrzebna jest wzajemna solidarność pomiędzy klientem a producentem.

Jak przekonać Polaków, aby wybierali rodzime produkty?

Trzeba przede wszystkim cały czas zwiększać świadomość Polaków, że to co kupują, ma znaczenie. To jest także rola mediów, które w przestrzeni publicznej kreują zarówno modę, jak i pewne standardy. Należy pamiętać, że wyroby polskie kupimy nie tylko na targu, ale również w sklepach. Do czasu sytuacji z koronawirusem nasza gospodarka rozwijała się bardzo prężnie, nie ma zatem potrzeby importu większości produktów.


PKN ORLEN to także duży partner wielu sportowych imprez, wielu sportowców. Czy będziecie kontynuować swoje wsparcie dla sportu w tak trudnym dla niego momencie?


Jesteśmy w Polsce liderem w sponsoringu sportowym. To zaangażowanie przekłada się na rozpoznawalność marki Orlen w świecie i korzyści biznesowe. Mamy zawartych wiele umów, zarówno tych indywidualnych ze sportowcami, jak i z klubami sportowymi czy związkami. W tej sytuacji zmieniliśmy zapisy w dokumentach tak, aby wszyscy sportowcy czuli się zabezpieczeni finansowo. Aktywności, a co za tym idzie świadczenia zostały przeniesione do sieci, a zawodnicy dają się poznać w nowych ciekawych rolach, co generuje ekwiwalent reklamowy. Jesteśmy z naszymi sportowcami na dobre i złe. Podobnie myślimy o wszystkich Polakach. Dlatego aktywnie włączyliśmy się w pomoc rządu w walce z koronawirusem na wielu płaszczyznach. Do tej pory przeznaczyliśmy na ten cel 100 mln złotych. W tej kwocie są m.in. zamówione już przez nas maski ochronne, kombinezony, czy gogle ochronne dla polskiej służby zdrowia i służb mundurowych.
Jestem w stałym kontakcie z premierem Mateuszem Morawieckim i wicepremierem Jackiem Sasinem. Rząd i spółki skarbu państwa cały czas intensywnie działają, by pomóc Polakom w tej trudnej sytuacji. A PKN Orlen zawsze był, jest i będzie z Polakami.

Rozmawiał
Hubert Biskupski