Sąd chroni Durczoka? Śledczy nie mogą sprawdzić autentyczności podpisu na wekslach

2019-11-08 5:00 MMB
Kamil Durczok, posiedzenie sądu w Piotrkowie Trybunalskim
Autor: Cezary Pecold/SUPER EXPRESS Kamil Durczok, posiedzenie sądu w Piotrkowie Trybunalskim

Odpowie za sfałszowanie podpisu własnej żony? Katowicka prokuratura sprawdza, czy Kamil Durczok (51 l.) podrobił weksle na 2 mln franków szwajcarskich (około 8 mln zł) i 300 tys. zł, umożliwiające mu wzięcie kredytu w jednym z banków. Śledczy mają jednak utrudnione zadanie, bowiem – jak ustalił „Super Express” - Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku prokuratury o zwolnienie banku z tajemnicy.

O co chodzi? Kamil Durczok w 2009 r. złożył w banku weksle mające być poręczeniem kredytu na zakup domu w Szczyrku. Na dokumencie widniały podpisy obojga małżonków, jednak kobieta twierdzi, że niczego nie podpisywała! Sprawa wyszła na jaw, gdy Durczok przestał spłacać kredyt, a bank zwrócił się do pani Marianny o pieniądze.


Prokuratura do wyjaśnienia sprawy potrzebuje bankowych weksli. Jednak sąd nie zgodził się na to, by bank je udostępnił. Jak informuje nas rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik „sąd zarzucił prokuratorskiemu wnioskowi w tej sprawie ogólnikowość i niewskazanie konkretnych osób, które miałyby złożyć zeznania”. To jednak nie zamyka sprawy. Prokuratura złożyła bowiem apelację, a jak ustalił „SE”, sam bank zawiadomił Prokuraturę Regionalną w Katowicach o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na podrobieniu weksli. Te doniesienia potwierdzają katowiccy śledczy. -  W Prokuraturze toczy się postępowanie w sprawie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa podrobienia podpisów poręczyciela na dwóch wekslach czym doprowadzono do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, które zostało zainicjowane z zawiadomienia pokrzywdzonej osoby fizycznej, a następnie banku - przekazała nam rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Katowicach prok. Agnieszka Wichary.


– Jesteśmy otwarci na wyjaśnienie wszystkich okoliczności i czekamy na wezwanie od prokuratury. Wszystkie okoliczności brania kredytu były znane małżonce, ona uczestniczyła w podpisywaniu tych dokumentów. Podobnie jak przedstawiciel banku – przekazał nam pełnomocnik Durczoka, adw. Łukasz Isenko. Była żona dziennikarza Marianna Dufek nie komentuje sprawy. Komentarza odmówił także rzecznik banku zasłaniając się toczącym się postępowaniem i tajemnicą bankową.


Przypomnijmy, że Durczok ma prokuratorskie zarzuty za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości oraz wywołanie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. 26 lipca na autostradzie w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego rozbił po pijaku swoje BMW. Miał wtedy 2,6 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu!

Prok. Ewa Bialik, rzeczniczka Prokuratury Krajowej:

„Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku prokuratury o zwolnienie z tajemnicy bankowej. Sąd zarzucił temu wnioskowi ogólnikowość i niewskazanie konkretnych osób, które miałyby złożyć zeznania. Jednocześnie Sąd sam wskazał ,iż dopiero analiza dokumentów bankowych , o które wnioskowała prokuratura pozwoli na ustalenie osób , których przesłuchanie jest konieczne w toku postępowania. W ocenie prokuratury wniosek wyczerpująco określał zakres informacji niezbędnych do dalszego prowadzenia śledztwa a samo postanowienie sądu jest wewnętrznie sprzeczne. Postanowienie Sądu zostało zaskarżone przez prokuraturę. Obecnie prokuratura czeka na rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego"

Co gdyby Winnicki miał syna Geja? "Wszystko jest możliwe" [Express Biedrzyckiej]