SARS-CoV-2 bronią biologiczną? Ważne słowa generała Stanisława Kozieja

2021-07-08 18:55
Stanisław Koziej
Autor: Super Express TV

Jeśli nie wiadomo na 100 proc. jakim sposobem koronawirus wydostał się na świat – z laboratorium w Wuhan – i go ruszył z posad, to nic dziwnego, że powstają różne teorie. Przez jednych zwane hipotecznymi, a przez innych spiskowymi. Co o nich sądzi gen. bryg., prof. Stanisław Koziej (78 l.), b. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego? Wkrótce opinia innego eksperta nauk wojskowych.

„Super Express: – „Biorąc pod uwagę generalny bilans zysków i strat, koronawirus jest więc tym, co zaszkodziło całemu światu, a pomogło władzom w Pekinie. I jeśli stałoby się to przez przypadek, to nie byłoby większego problemu. Jednak coraz więcej poszlak wskazuje na to, że Chińczycy mogli specjalnie doprowadzić do pandemii i że ten scenariusz osiągania z tego konkretnych zysków był już rozpatrywany przez nich co najmniej kilka lat wcześniej” – napisano 21 maja w artykule „Australijskie śledztwo: COVID-19 to asymetryczna broń biologiczna?” w fachowym portalu defence24.pl. Jak Pan, Generale, skomentuje taką (hipo)tezę?

Stanisław Koziej: – Moim zdaniem to jedna z wielu teorii spiskowych w stosunkach międzynarodowych, stosowanych we współczesnej wojnie informacyjnej. Bardzo przestrzegam swoich studentów przed nadmierną wiarą w nie. Co innego prace nad bronią biologiczną, które niewątpliwie są tajnie prowadzone przez wiele krajów, a co innego świadome jej użycie przez państwo. Zresztą nawet podmioty niepaństwowe, np. organizacje terrorystyczne, unikają stosowania takiej, w istocie zupełnie niekontrolowanej po jej użyciu, broni.

– Wojna biologiczna na tzw. szerszym froncie w historii toczyła się tylko raz. Prowadzili ją w czasie II wojny światowej Japończycy w Chinach. Hipotetycznie zakładając: czy patogeny, nie tak śmiercionośne, jak wąglik, czarna ospa i im podobne, takie choćby jak SARS-COV-2, mogą być zastosowane w nieotwartej rywalizacji mocarstw?

– Teoretycznie tak. Ale praktycznie jest to niezmiernie mało prawdopodobne. Przewidzenie skutków użycia na większą skalę broni biologicznej jest najtrudniejsze z wszystkich znanych do tej pory rodzajów broni. Z góry wiadomo, że skutki polityczne dla agresora biologicznego byłyby katastrofalne w wymiarze globalnym. Natomiast skutki operacyjne mogłyby wyrwać się spod jakiejkolwiek kontroli i w zglobalizowanym świecie łatwo uderzyć w samego agresora biologicznego. Z tego punktu widzenia broń biologiczna nie jest bronią strategiczną, tj. racjonalnie używaną, jeśli już – to raczej bronią… straceńczą.

– Wcześniej Donald Trump oskarżał ChRL o świadome „wypuszczenie” w świat koronawirusa, cokolwiek to oznacza. Teraz specjalna komisja Światowej Organizacji Zdrowia, usiłuje stwierdzić, co się stało w Wuhan, że w tym mieście, gdzie mieści się – przypomnijmy – laboratorium niepracujące wyłącznie dla celów cywilnych, wzięła swój początek epidemia/pandemia. Pańska prognoza co do powodzenia tej misji?

– Wiele wskazuje na to, że w Wuhan prowadzone były prace laboratoryjne nad wirusami, bardzo prawdopodobne, że także nad bronią biologiczną i obroną przed nią. Dlatego Chiny nie są i nie będą zainteresowane dokładnym wyjaśnieniem całego problemu wybuchu tam epidemii, nawet jeśli spowodowała to jakaś awaria techniczna lub spowodowana błędem ludzkim w tamtejszym laboratorium. Można tu przywołać pewną analogię do katastrofy w Czarnobylu.

– OK. Załóżmy hipotetycznie, że źródłem epidemii nie jest zupa z nietoperza lub coś w tym stylu. Załóżmy, że są dowody, iż było inaczej. To jak w takiej sytuacji miałaby zachować się nie tylko WHO, ale przede wszystkim USA i NATO?

– W swoich systemach bezpieczeństwa narodowego i sojuszniczego musimy zwracać większą niż dotąd uwagę na bezpieczeństwo biologiczne: doktrynę, system organizacyjno-techniczny, szkolenie…

– Zastanawiające jest, że wirusolodzy uważają, że SARS-CoV-2 nie nadaje się na broń biologiczną, bo ma słaby potencjał działania. Proszę nie traktować tego, co zaraz powiem, jako wyznania spiskowego. Dlaczego jednak w tej sprawie nikt nie pyta wojskowych? Pan też uważa, że – oczywiście jest to pytanie natury teoretycznej – wirus tego rodzaju nie nadaje się na broń B?

– Nadaje się, to oczywiste. Historia sztuki wojennej uczy nas, że bronią w zasadzie może być… wszystko, nawet najbardziej z pozoru neutralne produkty człowieka, zjawiska przyrodnicze, a nawet wytwory ludzkiej… wyobraźni, na przykład w wojnie informacyjnej.

– I przedostatnie pytanie: zaszczepił się Pan przeciwko COVID-19?

– Oczywiście. Jako ubiegłoroczny ozdrowieniec, COVID-19 szybko mnie zaatakował, przyjąłem już obydwie dawki szczepienia.

– Ostatnie pytanie. Również natury hipotetycznej. Wirusolodzy, vide prof. Włodzimierz Gut, podkreślają, że SARS-CoV-2 nie jest najgroźniejszym dla ludzi koronawirusem. Światowa, szeroko zakrojona akcja szczepień dla niektórych jest zastanawiająca. Może społeczeństwa nie wiedzą o czymś, o czym wiedzą rządy?”. Być może - jak hipotezuje defence.24.pl - „trzeba się przygotować na kolejną epidemię – być może bardziej zaraźliwą i śmiertelną”...

– W zglobalizowanym świecie i w dobie rewolucji technologicznej musimy nauczyć się żyć w warunkach nieustannie powtarzających się fali epidemii. Systematyczne szczepienia staną się w takiej perspektywie nie tylko kwestią woli i wyboru, ale koniecznym warunkiem przeżycia człowieka. Musimy do tego już teraz się przyzwyczajać.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze