Sekretarka posła PiS dostała fuchę w radzie nadzorczej!

2016-04-05 4:00 SR

Kolejna dobra zmiana na Pomorzu! Sekretarka i pracownica biura poselskiego Janusza Śniadka (61 l.) Beata Łęgowska (56 l.) dostała fuchę w radzie nadzorczej w spółce Skarbu Państwa Energa Wytwarzanie. Za udział w kilku posiedzeniach zarobi kilka tysięcy złotych miesięcznie.

Spółka Energa Wytwarzanie to jedna z tzw. spółek córek gdańskiego koncernu energetycznego Energa. Zarządza największą w kraju przepływową elektrownią wodną we Włocławku, elektrownią "Żydowo", farmami wiatrowymi i słonecznymi.

Oficjalnego naboru do rady nadzorczej firmy nie było. Ale wszyscy na Pomorzu doskonale wiedzą, że za nominacją Łęgowskiej stoi szef PiS na Pomorzu, Janusz Śniadek. Pytany o to, za każdym razem ucina temat. - Obsada personalna stanowisk należy do organów spółki - mówi Śniadek.

Zobacz: Przemysław Harczuk: Nieważne jak, byle do przodu

Jego "podopieczna" ukończyła handel zagraniczny i rachunkowość, była gdyńską radną oraz pracowała jako asystentka maklera. W biurze poselskim zajmuje się obsługą sekretariatu, organizacją spotkań, pisze teksty na stronę internetową. Wczoraj nie odbierała od nas telefonu. A jakiś czas temu w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" wyznała z rozbrajającą szczerością: - Zostałam powołana przez zarząd spółki Energa. Jestem przekonana, że moje powołanie wynika z mojego wykształcenia, kompetencji, umiejętności i dotychczasowego doświadczenia - mówiła Łęgowska. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele Energi. - Pani Łęgowska posiada odpowiednie kwalifikacje - mówi nam rzecznik Beata Ostrowska. Te kwalifikacjepozwolą jej zarabiać w radzie nadzorczej 4100 zł miesięcznie.

Najnowsze