Środa: Jestem przeciwna budowaniu meczetów

2016-01-09 3:00 Rozmawiał Mirosław Skowron
Prof. Magdalena Środa: Magdalena Ogórek jest kompletnie nikim w polityce
Autor: Marcin Smulczyński Prof. Magdalena Środa

Prof. Magdalena Środa, feministka, etyk Uniwersytetu Warszawskiego w rozmowie z ,,Super Expressem" o ostatnich wydarzeniach w Niemczech:

"Super Express": - W Niemczech i kilku innych miejscach w Europie doszło do gwałtów i molestowania przez grupy imigrantów.

Prof. Magdalena Środa: - Mało kto zauważył, że sprawcami byli przede wszystkim mężczyźni, a nie tylko "uchodźcy". Statystycznie sprawcami przestępstw seksualnych wszędzie są częściej mężczyźni, a ofiarami znacznie częściej kobiety. I przemoc wobec kobiet jest problemem nie tyle "uchodźców", co problemem opartego na tradycji społeczeństwa patriarchalnego.

- Imigranci z krajów arabskich u siebie i na Zachodzie tworzą "silne społeczeństwa patriarchalne".

- Tak, ale różnicę między państwami świata islamu a państwami europejskimi widać także przez różnice w nasileniu patriarchalizmu. Nasza cywilizacja jest tym lepsza, tym bardziej nowoczesna, im bardziej egalitarna, bardziej genderowa, mniej patriarchalna, a więc traktująca kobiety lepiej. Gdyby w naszej kulturze zwyciężyła "tradycja", to myślę, że takie zachowanie nikogo by nie dziwiło. Również i w naszej kulturze kobiety traktowane były przez setki lat jako obiekty seksualne. To dzięki feministkom, "lewakom" i postępowcom kobiety mają dziś prawa. I to z tego (nowoczesnego, postępowego) punktu widzenia to, co się stało w Kolonii, to absolutny skandal. Skandalem jest to, że uśpiona została czujność niemieckiej policji, która nie była przygotowana na taki atak agresywnych mężczyzn z kultury, która nie szanuje praw kobiet i odrzuca równość.

- Kinga Dunin w felietonie stwierdziła, że "tam, gdzie jest dużo wyrwanych ze swojego naturalnego środowiska mężczyzn, tam takie rzeczy mogą się zdarzać". Naprawdę?

- Dla tej sytuacji w Niemczech nie ma żadnych usprawiedliwień. Trzeba jednak zastanowić się, jak zachowują się np. nasi kibole. Przecież to też potężne zagrożenie dla porządku publicznego!

- Kibole nie zbierają się w tysięczne grupy by gwałcić.

- Każda grupa mężczyzn, którzy myślą, że są panami świata, jest zagrożeniem dla innych, dla kobiet czy pokoju. Tym bardziej, im bardziej hołdują oni "tradycji", zgodnie z którą mężczyzna "może więcej", "musi się wyszumieć", "agresja to jego naturalna cecha" etc.

- Problemem wydaje mi się tło kulturowe. Podczas arabskiej wiosny wiele kobiet skarżyło się na to, że gwałty i molestowanie były tam normą. I imigranci przenieśli te wzorce zachowań do Europy.

- Nie zgadzam się na mówienie o "przenoszeniu wzorców". To nie "wzorce", ale ordynarne przestępstwa. I powinny być bezwzględnie ścigane. I nie można przestępczości przypisywać jednej grupie narodowej czy kulturowej. Tak jak nie można mówić "Polak - pijak", tak nie można "uchodźca - gwałciciel". Trzeba to rozważać indywidualnie. Nie zapominajmy też, że to Polska najdłużej walczyła przeciw uchwaleniu konwencji antyprzemocowej jako niezgodnej z tradycją, religią, naturą itp. Siła tej walki była równa niechęci, jaką mają kraje islamskie wobec równych praw kobiet.

- Niemcy mają konwencję antyprzemocową...

- To nie czarodziejska różdżka, trzeba ją obudować instytucjami, edukacją. Trzeba czasu i zmiany świadomości. Ludzie muszą zrozumieć, że kobiety mają ludzkie, równe prawa. W Niemczech i tak robi się więcej niż u nas, gdzie właśnie zlikwidowano biuro pełnomocnika ds. równego traktowania.

- W Niemczech doszło też do autocenzury mediów. Jak na rozkaz milczały o sprawie.

- Autocenzura wśród dziennikarzy jest powszechna...

- To prawda, ale tu to zjawisko było masowe i na jeden temat. Nikt się nie wyłamał!

- Niemcy otworzyły się na uchodźców, co na gruncie europejskiej i chrześcijańskiej aksjologii jest moralnym obowiązkiem, ale mają kłopoty, których nie przewidzieli - wzmożenie religijnego patriarchalizmu, zgodnie z którym kobieta jest niczym. Muszą temu przeciwdziałać, reagować i pisać o tym szybciej i ostrzej. Potępienie samych uchodźców nie jest wystarczające. Przeciwnie: podsycić może nienawiść.

- Władze Belgii zapowiedziały, że wprowadzą kursy dla imigrantów pokazujące im, że kobiety należy traktować jak równe sobie.

- Kursy nie wystarczą. To musi być silny warunek: jesteśmy gościnni, możecie tu przebywać, zachować własną tożsamość, ale musicie respektować nasze prawa. Przede wszystkim prawa człowieka i obywatela. To fundamentalny wymóg. Jestem też przeciwko budowaniu meczetów i wzmacnianiu religijności różnych grup. Religia jest głównym zarzewiem konfliktów. Trzeba dążyć do laickiego świata, tylko on zagwarantuje pokój i bezpieczeństwo.

Zobacz także: Opinie. Wywiad z Jerzym Owsiakiem: Zarabiam niewiele więcej niż górnik

Najnowsze