Szef sanepidu o koronawirusie. "Hospitalizacji wymaga bardzo mały procent chorych"

2020-02-27 11:26 DAB
Koronawirus, czy Grypa? Czego powinniśmy obawiać się bardziej?
Autor: Pixabay/DarkoStojanovic/Zdjęcie poglądowe Koronawirus, czy Grypa? Czego powinniśmy obawiać się bardziej?

Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas uspokaja Polaków, że nie powinni się obawiać koronawirusa. Szef sanepidu zapewnił, że jesteśmy bezpieczni, a służby są przygotowane na ewentualną walkę z tą chorobą. Zaznaczył przy tym, że wystarczy stosować się do rad ekspertów, by koronowirusa przejść łagodnie.

- Jesteśmy przygotowani na to, że wirus pojawi się w Polsce – powiedział Jarosław Pinkas - Mamy bazę diagnostyczną, przygotowany personel. Mamy przygotowane szpitale zakaźne, respiratory, w ostateczności w sytuacji niewydolności oddechowej są sztuczne płuca. Mamy zdeterminowanych do walki profesjonalistów medycznych, inspektorów sanitarnych. Wiemy, co trzeba zrobić, żeby wirus się nie rozprzestrzeniał. Patrzymy, co się dzieje w innych krajach, jakie popełniane były błędy i mam nadzieję, nie będziemy ich powtarzać – dodał szef sanepidu. Jarosław Pinkas podkreślił, że opracowane są scenariusze na każdą ewentualność. Zaznaczył przy tym, że ta walka może zostać wygrana przez nas samych. Jako główne argumenty przeciw groźnej chorobie wymienił: dobrą i rzetelną informację oraz niepoddawanie się panice. Jarosław Pinkas przekonywał, że Polacy powracający z Włoch powinni zachowywać się racjonalnie, korzystać z rad, które są na stronach ministerstwa zdrowia i Głównego Inspektoratu Sanitarnego. - Tam jest precyzyjnie podane, co trzeba zrobić i jeśli przywieźliśmy koronawirusa przejść go łagodnie - powiedział.

Szef GIS przytoczył przy okazji liczby, które jego zdaniem mogą świadczyć, że nie mamy się czego obawiać. - 80 proc. pacjentów, u których wykryto koronawirusa, gładko przechodzi chorobę, a chorzy mogą nawet o niej nie wiedzieć – mówił w środę wieczorem w programie "Gość Wydarzeń" na antenie TVP Info. Pinkas wskazał, że kolejne 20 proc. potrzebuje jakiejś interwencji medycznej, a hospitalizacji wymaga tylko niewielki procent. Na koniec zaapelował do Polaków, aby dokładnie myli ręce, sam pokazał punkt po punkcie jak należy to robić.

Najnowsze