Tadeusz Płużański komentuje: Jakaś miara rzeczy!

2015-12-05 3:00 Tadeusz Płużański

Najpierw powstaje Komitet Obrony Demokracji. Potem "Gazeta Wyborcza" proklamuje Razem Nowoczesną Obywatelską Rzeczpospolitą Demokratów, co ma być chyba połączeniem partii Razem, Nowoczesnej i PO. W końcu Giertych powołuje Fundację Obrony Demokracji. Obrony przed dyktaturą PiS ma się rozumieć.

"Z większym szacunkiem do polskiej konstytucji odnosił się pan Jaruzelski po 1989 roku, niż pan Andrzej Duda odnosi się do obowiązujących aktów prawnych" - oceniła jedna z posłanek .Nowoczesnej (Kamila Gasiuk-Pihowicz), sugerując, że obecny prezydent powinien zostać osądzony przez Trybunał Stanu. Przypomnijmy, że Jaruzelski osądzony nie został, tylko różni nowocześni demokraci (komuna i postkomuna) traktowali go za życia z honorami i tak też pochowali.

Henryka Krzywonos (dla PO ikona antykomunizmu) poszła jeszcze dalej: porównała PiS do junty wojskowej z 13 grudnia 1981 r. "Nie jest prawdą, że to Henryka Krzywonos rozpoczęła samotnie strajk komunikacji miejskiej" - odparł historyk IPN Arkadiusz Kazański. Tymczasem pani Krzywonos bez żenady przyjmuje hołdy jako samotna tramwajarka, która w sierpniu 1980 r. zatrzymała całe Trójmiasto. A tak naprawdę jej tramwaj nie pojechał, bo Jaruzelscy odcięli prąd.

Zobacz także: Joanna Mucha: "Podatki będą dramatycznie proste". Ale posłanka PO nie umie ich wyjaśnić

Czyli w Polsce AD 2015 jest dyktatura jak za "Jaruzela". Zapomnieli o Bierucie? Stalinie? Skądże. "Mamy samowładzę, która decyduje o wszystkim, bardzo to przypomina początek lat 40. i przejmowanie przez komunistów pełni władzy w Polsce" - stwierdził, także bez żenady, były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll.

Ale w Polsce mamy nie tylko komunizm, także narodowy socjalizm. "Czytałam kiedyś program NSDAP z 1936 r. (.) i to był prawie identyczny program z programem PiS" - ogłosiła Eliza Michalik, publicystka Superstacji. Ale nie tylko ona. "Niemcy uwierzyli Hitlerowi, władzy jednostki. Obudzili się z tego snu w 1945 roku. Mam nadzieję, że Polacy do tego nie dopuszczą" - to przemyślenia innego byłego prezesa TK Jerzego Stępnia. Czyli Duda i Szydło są jak Hitler. A jak prezydent i premier, to - wiadomo - Jarosław Kaczyński.

I jeszcze prof. Jan Zimmermann z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego o prezydencie Dudzie, którego pracy był promotorem: "Ubolewam, że jest on absolwentem naszego wydziału". Szkoda, że profesor nie dodał, iż wykształcił kogoś pokroju Hitlera lub Stalina.

Chyba najcelniej tę antypis owską histerię ocenił Kornel Morawiecki, dziś w Kukiz'15, kiedyś szef radykalnie antykomunistycznej Solidarności Walczącej: "Moi koledzy słuchają spokojnie, że to, co się tu dzieje, jest jak w stanie wojennym. Panowie, jakaś miara rzeczy!" - stwierdził, wymieniając znanych mu z Wrocławia posłów PO: Grupińskiego i Schetynę. A ja bym to całe towarzystwo sędziowsko-akademickie rozpędził na cztery wiatry.