Tadeusz Płużański: Ulice Widaja i Andrejewa

2019-11-09 5:17 Tadeusz Płużański
Tadeusz Płużański
Autor: Super Express

W Białymstoku zamiast ulicy majora Zygmunta Szendzielarza powstanie Podlaska. To błąd. Radnym polecam postać mordercy sądowego „Łupaszki”. To Mieczysław Widaj, przedwojenny absolwent prawa na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza we Lwowie i Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. W czasie wojny w Armii Krajowej, w lutym 1950 r. skazał na 15 lat Jana Władysława Władykę, swojego przełożonego z lwowskiej AK.

Do komunistycznego sądownictwa wstąpił 15 marca 1945 r,, by już po miesiącu orzekać w sprawie ppłk Edwarda Pisuli, ps. „Tama” – szefa Kedywu Okręgu Tarnopol, który wskutek śledztwa zmarł w więzieniu UB przy ul. 11 Listopada na Pradze w Warszawie. Widaj piął się po szczeblach kariery, by ostatecznie zostać szefem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie, a potem zastępcą szefa Najwyższego Sądu Wojskowego. Od 1948 r. należał do partii. W 1955 r. został pułkownikiem.

Był rekordzistą: w latach 1945-1953 skazał na śmierć 106 polskich patriotów. Prócz dowódcy 5 Wileńskiej Brygady AK „sądził” ppłk Jana Mazurkiewicza ps. „Radosław”, asa polskiego lotnictwa Stanisława Skalskiego (w czasie II wojny światowej strącił 22 niemieckie samoloty), czy ordynariusza kieleckiego Czesława Kaczmarka (w śledztwie był wielokrotnie poddawany konwejerowi: przesłuchania trwały dzień i noc).

Do końca życia ten stalinowski sędzia mieszkał w centrum Warszawy, przy ul. Koziej, zaraz obok prokuratury. Mimo to nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności. Kiedy zmarł w styczniu 2008 r. rodzina chciała pochować go na cmentarzu parafialnym kościoła św. Katarzyny na Służewie. Pogrzeb zablokował jednak senator Zbigniew Romaszewski argumentując, że na tej samej nekropolii leżały ofiary denata. Widaj pobierał ponad 9 tys. zł emerytury.

W Żyrardowie – zamiast ulicy gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” – radnym polecam postać Jego mordercy sądowego: Igora Andrejewa. To przedwojenny absolwent prawa na Uniwersytecie im. Stefana Batorego w Wilnie. Od 1948 r. dyrektor Centralnej Szkoły Prawniczej im. T. Duracza w Warszawie.

Na posiedzeniu Sądu Najwyższego 20 października 1952 r. - w trybie tajnym - razem z innymi „sędziami”: Emilem Merzem i Gustawem Auscalerem, podtrzymał karę śmierci wobec dowódcy Kedywu Armii Krajowej. 12 grudnia 1952 r., w tym samym składzie, negatywnie zaopiniował prośbę o ułaskawienie. Kariera Igora Andrejewa rozwinęła się. Był twórcą prawa karnego, cenionym wykładowcą Uniwersytetu Warszawskiego, spoczął na Powązkach Wojskowych. Tak, jak Widaj, idealny patron ulic w Polsce.