Tak doi pieniądze ekspert smoleński

2018-03-27 6:00 Sylweter Ruszkiewicz
WIESŁAW BINIENDA
Autor: Andrzej Lange WIESŁAW BINIENDA

Mało kto wie, że kontrowersyjny ekspert podkomisji smoleńskiej prof. Wiesław Binienda (62 l.) pracuje też w... Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. "Pracuje" to może za dużo powiedziane, bo w większości uczestniczy w posiedzeniach przez Skype'a. Dostał już za to 33 tys. zł.

Binienda zasiada w komitecie sterującym NCBR od 29 marca 2016 r. Do składu powołał go minister nauki i szkolnictwa wyższego na wniosek ówczesnego szefa MON Antoniego Macierewicza (70 l.). Komitet zajmuje się programami z obszaru bezpieczeństwa i obronności państwa. Jakimi? Według informacji przesłanych nam przez NCBR to m.in. "Mikrofalowa Broń Obezwładniająca" albo "Laserowe Systemy Broni Nieśmiercionośnej".

Binienda, który na stałe mieszka w USA, od chwili powołania uczestniczył w 19 posiedzeniach komitetu. - Cztery razy był obecny fizycznie, 15 razy był obecny za pośrednictwem środków bezpośredniego komunikowania się na odległość - informuje nas Bartosz Konopacki z działu komunikacji i promocji NCBR. Przypomnijmy, że Binienda już wcześniej zasłynął "komunikowaniem się na odległość". W 2013 r. podczas posiedzenia smoleńskiej podkomisji w Sejmie jego prezentacja została całkowicie zakryta połączeniami z sieci Skype. Niezrażony ekspert kontynuował swoje wystąpienie. Przerwał dopiero wtedy, gdy przypadkowo odebrał połączenie od użytkownika Skype'a, który podpisał się "Władimir Putin".

Podczas obrad komitetu sterującego Skype musi działać bez zarzutu, łączenie przez internet zaliczono bowiem Biniendzie jako obecność. - Od początku zasiadania w Komitecie Sterującym do chwili obecnej prof. Binienda otrzymał 33 200,00 zł brutto - informuje nas Bartosz Konopacki z NCBR. Wychodzi 1,7 tys. zł brutto za jedno posiedzenie.

Najnowsze