Taki plan ma Biedroń! Już wie, co zrobi, gdy Czarzasty straci stołek

2021-03-02 16:05 TED
Robert Biedroń Włodzimierz Czarzasty
Autor: Sebastian Wielechowski/Super Express, Marek Kudelski/Super Express

Kilka dni temu "Super Express" informował o tajnym spotkaniu Rafała Trzaskowskiego z Robertem Biedroniem. Okazuje się, że wizja wspólnego projektu politycznego jest coraz bardziej realna, zwłaszcza wobec narastających napięć w Lewicy. W tle toczy się wojna między starymi, konserwatywnymi baronami SLD z Leszkiem Millerem na czele, a postępową frakcją Włodzimierza Czarzastego.

Biedroń snuje wizję wspólnego rządu z PO

Po tajnym spotkaniu w warszawskim ratuszu Robert Biedroń w rozmowie z parlamentarzystami Wiosny przedstawił wizję rządu tworzonego wspólnie z Platformą Obywatelską po wyborach – informuje portal Interia.

Nie przegap: Trzaskowski założy z Biedroniem partię?! Ujawniamy kulisy ich tajnego spotkania!

"Biedroń przygotowuje nas do startu z PO. Jednak jeśli wystartujemy oddzielnie, żadnego wspólnego rządu nie będzie, bo będziemy mieli za mało posłów"

- przekonuje uczestnik spotkania z Biedroniem.

Nieoficjalnie wiadomo, że politycy Lewicy regularnie spotykają się z kolegami z Platformy Obywatelskiej i rozważają możliwe scenariusze na wybory parlamentarne, które maja odbyć się w 2023 r.

Chcą zrzucić Czarzastego ze stołka

Spotkanie Biedronia z Trzaskowskim to również element gry wewnątrz Lewicy. Okazuje się, że baronowie SLD związani z Leszkiem Millerem bardzo chętnie pozbawiliby Włodzimierza Czarzastego fotela przewodniczącego. Ich zdaniem jest on zbyt postępowy. Pierwszym krokiem było odwołanie Anny Marii Żukowskiej z funkcji rzeczniczki partii.

Frakcji konserwatywnej SLD nie podoba się przejęcie przez Lewicę agendy Wiosny, która na pierwszym planie stawia kwestie światopoglądowe. Dodatkowo, hucznie ogłoszone, połączenie SLD z Wiosną napotkało na problemy formalne.

"Napięcia odbieram jako wyraz frustracji spowodowanej tym, że nasz statut nie został zarejestrowany w sądzie"

- tłumaczy Żukowska.

Ewentualne pozbawienie Czarzastego stanowiska oznaczałoby najprawdopodobniej rozwód SLD z Wiosną. Dlatego też partia Biedronia, rozmawiając z Trzaskowskim, chce zamanifestować swoje zdolności koalicyjne.

Dyduch dolał oliwy do ognia

Oliwy do ognia dolał Marek Dyduch, który na antenie RMF FM stwierdził, że: "jeżeli lewica będzie obliczalna, czyli nie będzie nakierowana tylko na bardziej skrajne zachowanie i nie będzie obarczona lewactwem, to będzie zauważona przez wyborców. Spokojnie możemy przekroczyć 20 procent poparcia".

Po tym stwierdzeniu w Wiośnie wybuchła prawdziwa burza.

"Być może Biedroń powinien zareagować, bo posłowie Wiosny są zniesmaczeni"

- twierdzą politycy związani z Biedroniem.

Super Raport 02.03 (Goście: Michał Kamiński - Koalicja Polska, wicemarszałek Senatu; Jan Maria Jackowski - Senator, PiS), Sedno Sprawy: Joanna Mucha
Najnowsze