Trzaskowski poza PO? Znamienne słowa Pawła Zalewskiego [EXPRESS BIEDRZYCKIEJ]

YT miniatura do Biedrzyckiej Platforma
Autor: GRAFIKA SE Beata Rozpędska YT miniatura do Biedrzyckiej Platforma

To nie jest łatwy czas dla Platformy Obywatelskiej. Notowania lecą na łeb na szyję, a część parlamentarzystów pisze list otwarty ws. zmiany polityki partii. Największą partię opozycyjną toczą coraz bardziej widoczne konflikty, a ostatnie aktywności Rafała Trzaskowskiego każą pytać, czy myśli o nowym projekcie politycznym. - Jeżeli tak jest, to jest to odpowiedzialność Borysa Budki. To lider tworzy przestrzeń dla wszystkich, aby wykorzystać ich potencjał - mówi w programie "Express Biedrzyckiej" Paweł Zalewski. Poseł PO dodaje, że Borys Budka musi odejść z funkcji szefa PO. - wie, że jego przywództwo jest w runie. Były prezydent RP Bronisław Komorowski wypowiedział mu zaufanie, a sam Budka pyta Trzaskowskiego czy ten się dokądś wybiera. Widzi sondaże i widzi, że jego skuteczność w rozmowach z partnerami z opozycji jest żadna - ocenia boleśnie poseł PO.

Według Zalewskiego w Platformie jest co najmniej kilku polityków, którzy z powodzeniem mogliby zastąpić Budkę w fotelu szefa Platformy Obywatelskiej. - Borys miał olbrzymi potencjał, wygrał mocno, miał gigantyczny mandat. Ale jeśli ktoś w ciągu roku traci 50 proc. poparcia, to pokazuje, że musi otworzyć mechanizmy dla innych. Znam nazwiska, wiem o osobach, które mają ambicje, aspiracje i pokazały to już wcześniej - zaznacza poseł.

Express Biedrzyckiej - Paweł Zalewski: Budka musi odejść

Kamila Biedrzycka: Kto jest adresatem listu otwartego podpisanego przez ponad 50 parlamentarzystów PO?

Paweł Zalewski: Przede wszystkim posłowie Platformy i jej przywództwo. Ale także wyborcy. To ważny sposób rozmawiania z nimi i pokazania, że w PO są ludzie, których nie łączą frakcje, ale to, że są patriotami Platformy. I to, że nie traktują polityki jako czystego PR i nie sprowadzają nowej energii do codziennych konferencji prasowych, tylko poważnie myślą o partii. Jesteśmy zaniepokojeni, że nie jest ona w stanie zbudować jedności opozycji w kwestii najważniejszego głosowania ws. Unii Europejskiej w tej kadencji. Niepokoi nas także, że nasze sondaże spadły z poziomu 31 proc. w momencie objęcia partii przez Borysa Budkę, do obecnych 15 proc.

- Coś bardzo złego dzieje się w partii jeśli zamiast normalnego, wewnętrznego dialogu mamy komunikację za pomocą listów otwartych.

- Wyrazem tego są właśnie sondaże. Ja od dawna wnioskowałem o zwołanie Rady Krajowej i można to zrobić w reżimie COVID-owym. Niezbędne jest zwołanie konwencji, po to, aby nastąpiło nowe, ideowe otwarcie.

- Ale żeby to zrobić, to najpierw trzeba mieć ideę.

- I właśnie dokładnie ta idea jest zawarta w tym liście. Nie tylko pokazujemy, że dostrzegamy problem i kryzys w PO, ale także co powinniśmy zrobić od strony programowej. Partia musi być znów atrakcyjna dla wyborców, którzy od niej odeszli. To jest dziś najważniejsze.

- Z czym PO ma dziś największy problem?

- Z przywództwem. Od Platformy odwrócił się nawet jej człowiek – Bronisław Komorowski. A Borys Budka pyta Rafała Trzaskowskiego, czy ten chce tworzyć swoją własną partię. To jest problem przywództwa, problem Borysa Budki, że nie stworzył dla tych polityków formuły współdziałania. Takie przywództwo należy zmienić.

- Mówi pan „Budka musi odejść”, ale kto jeśli nie on?

- Borys miał olbrzymi potencjał, wygrał mocno, miał gigantyczny mandat. Ale jeśli ktoś w ciągu roku traci 50 proc. poparcia, to pokazuje, że musi otworzyć mechanizmy dla innych. Znam nazwiska, wiem o osobach, które mają ambicje, aspiracje i pokazały to już wcześniej. Nie jest tak, że jesteśmy bez alternatywy. Ale o tym będziemy mówić, gdy w demokratyczny sposób otworzymy proces wyborczy.

- Wielki powrót Grzegorza Schetyny?

- On nie chce kandydować na funkcję szefa partii. Z tego co wiem, nie ma dziś takich aspiracji.

- Bartosz Arłukowicz?

- Myślę, że może mieć (…) z całą pewnością mogę pani powiedzieć jedną rzecz: czas jednoosobowego przywództwa w Platformie się skończył. Nie ma już w PO polityka o takim potencjale i takim autorytecie jak Donald Tusk. I może dobrze. Tacy ludzie nie rodzą się co chwila.

- A Rafał Trzaskowski jest już jedną nogą poza PO?

- Jeżeli tak jest, to jest to odpowiedzialność Borysa Budki. To lider tworzy przestrzeń dla wszystkich, aby wykorzystać ich potencjał. A Rafał Trzaskowski pokazał, że ma olbrzymi potencjał (…) dzisiaj Borys Budka wie, że jego przywództwo jest w runie. Były prezydent RP Bronisław Komorowski wypowiedział mu zaufanie, a sam Budka pyta Trzaskowskiego czy ten się dokądś wybiera. Widzi sondaże i widzi, że jego skuteczność w rozmowach z partnerami z opozycji jest żadna. Borys Budka wszystko wie.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze